Mieszkańcy kalifornijskiego miasta, którzy są uzależnieni od "dymka", będą mieli nie lada problemy. Rada Miasta Los Angeles przegłosowała absolutny zakaz korzystania z elektronicznego papierosa podczas pobytu w miejscowych kinach, klubach nocnych, barach oraz przede wszystkim w miejscach publicznych.
Sprawa jest już przesądzona - obecnie władze miasta oczekują na prawne podpisanie ustawy i rozpoczęcie działań. Los Angeles, jako prekursor, zamierza do swojego pomysłu przekonać również władze Nowego Jorku i Chicago.
Cichy zabójca
E-papierosy są zasilaną na baterie formą papierosów, wypełnionych płynem nikotynowym. Jawią się jako lepsze i mniej trujące od tradycyjnych, jednak nie gwarantują palenia pozbawionego konsekwencji. Nie zawierają tlenku węgla, posiadającego w sobie tysiące rakotwórczych i toksycznych substancji, które to występują w przypadku spalania papierosa tytoniowego.
Jeżeli chodzi o istotę palenia, e-papierosy nie różnią się niczym od tradycyjnych - w obu przypadkach chodzi o wdychanie nikotyny, która medycznie została uznana za związek szkodliwy. Jej spore ilości, jakie przedostają się do organizmu podczas palenia, blokują działania kilkudziesięciu enzymów jak i powodują trwałe zablokowanie działania układu nerwowego.
Na Wyspach Brytyjskich również biorą się za e-papierosy
Za sprawą wzrastającej popularności e-papierosów temat stał się bardzo interesujący także w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z ostatnimi badaniami, przeprowadzonymi przez firmę Mintel, rynek e-papierosów osiągnął już wartość 193 milionów funtów i ciągle rośnie.
W związku z tym, że elektroniczne papierosy coraz częściej są nabywane i wykorzystywane przez młodych ludzi, rząd brytyjski ogłosił, iż kwestią czasu jest wystosowanie oficjalnego zakazu sprzedaży e-papierosów dla osób poniżej 18 roku życia.
...a w Polsce bez zmian
Nie każde państwo w sposób tak krytyczny odnosi się do e-papierosów. W Polsce, zgodnie z informacjami pochodzącymi od producentów elektronicznych papierosów, liczba użytkowników sięga ponad 900 tysięcy osób.
Pomimo niedawnego wejścia w życie dyrektywy tytoniowej e-papierosy będą nadal mogły być sprzedawane bez żadnych ograniczeń. Zmienić ma się jednak sposób ich nabywania - byłyby sprzedawane wyłącznie w aptekach.
Jan Kowal
Bankier.pl



















































