Kubańskie Zgromadzenie Narodowe proklamowało w środę nową konstytucję kraju, która uznaje własność prywatną i rolę rynku w gospodarce kraju, potwierdza jednak system jednopartyjny i socjalistyczny charakter państwa.
"Ta konstytucja jest naszą wolą - napisał na Twitterze prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel (Przewodniczący Rady Państwa). - Jesteśmy za wszystko wdzięczni tylko jej i Kubie". Sekretarz generalny Komunistycznej Partii Kuby Raul Castro podkreślił, że nowa ustawa zasadnicza "jest spuścizną dla nowych pokoleń Kubańczyków".
Agencja AFP podkreśla, że data proklamacji nowej konstytucji jest symboliczna, gdyż 10 kwietnia 1869 roku ogłoszono pierwszą konstytucję tego kraju, w małym miasteczku Guaimaro na wschodzie Kuby.
Projekt nowej konstytucji został przyjęty przez kubański parlament w lipcu zeszłego roku. Potem został poddany pod konsultacje społeczne, a następnie referendum. "Jest to projekt, który przyczyni się do wzmocnienia jedności Kubańczyków, tworzonej wokół rewolucji" - mówił wtedy prezydent Miguel Diaz-Canel, który w kwietniu zeszłego roku zastąpił na tym stanowisku Raula Castro.
Składająca się z 224 artykułów ustawa zasadnicza potwierdza "charakter socjalistyczny" kubańskiego systemu politycznego oraz przywódczą rolę jednej, komunistycznej partii. W tekście bez zmian pozostawiono fragment, że podstawą gospodarki kraju, która nadal będzie centralnie planowana, jest "własność socjalistyczna całego narodu".
Z ustawy zasadniczej zniknęło jednak odniesienie do "społeczeństwa komunistycznego". Ponadto wśród najważniejszych zmian znalazło się uznanie między innymi własności prywatnej, co pozwoli na otwieranie małych i średnich przedsiębiorstw.
Gospodarka Kuby, objętej embargiem USA od ponad 50 lat, w 2016 roku odnotowała wzrost w wysokości 0,5 procent, a w roku 2017 - 1,6 procent. Według oficjalnych danych reformy Castro sprawiły, że w sektorze prywatnym zatrudnionych jest już 591 tysięcy ludzi, czyli około 13 procent populacji aktywnej zawodowo.
Nowa ustawa zasadnicza przywraca stanowisko prezydenta i wiceprezydenta Republiki, a także urząd premiera oraz ogranicza do 60 lat wiek kandydata na prezydenta.
Nowa konstytucja otwiera także drogę do małżeństw osób tej samej płci, co jest jednym z głównych postulatów kubańskiej społeczności LGBT. W tekście ustawy zmieniono definicję małżeństwa - od teraz będzie to związek dwóch osób dowolnych płci.
Obowiązująca od 1976 roku kubańska konstytucja była już modyfikowana trzykrotnie. Nowa ustawa zasadnicza wejdzie w życie po opublikowaniu jej w Dzienniku Urzędowym.
Raul Castro: Przygotujcie się na braki w zaopatrzeniu
W przemówieniu wygłoszonym na forum Zgromadzenia Narodowego (parlamentu) Kuby, Castro oświadczył, że presja wywierana przez USA na Kubę i Wenezuelę może doprowadzić w najbliższych miesiącach do poważnych niedoborów towarów pierwszej potrzeby w sklepach.
"Podjęliśmy szereg decyzji zmierzających do rozwoju gospodarki i przezwyciężenia nowych przeszkód spowodowanych przez nasilenie ekonomicznego oblężenia. Musimy jednak być świadomi narastających problemów i w następnych kilku miesiącach sytuacja może się pogorszyć" - powiedział Castro.
Podkreślił jednak, że Kubie nie grozi nawrót do dramatycznej sytuacji, jaka powstała po rozpadzie ZSRS w 1991 r., kiedy kraj stanął przed widmem głodu. Jak powiedział, Kuba ma obecnie zróżnicowaną gospodarkę opartą m. in. na turystyce zagranicznej oraz inwestycjach krajów Europy, Azji Ameryki Łacińskiej.
Agencja Associated Press podkreśla, że w br. wystąpiły na Kubie braki w zaopatrzeniu w takie towary jak jaja, mąka, olej spożywczy czy drób. W ub. tygodniu dzienniki musiały ograniczyć liczbę stron ze względu na brak papieru. Kuba zmaga się z niedoborami twardej waluty na zakup towarów importowanych i niezbędnego sprzętu.
AP zauważa, że centralnie planowana gospodarka Kuby straciła ponadto setki milionów dolarów w rezultacie problemów w relacjach z lewicowymi sojusznikami lub byłymi sojusznikami.
Nowy, prawicowy prezydent Brazylii Jair Bolsonaro zerwał kontrakt przewidujący zatrudnienie w jego kraju tysięcy kubańskich lekarzy. Dużym obciążeniem jest też załamanie się gospodarki Wenezueli, która wcześniej dostarczała Kubie ropę naftową po obniżonych cenach.
Prezydent USA Donald Trump, poza sankcjami wobec Wenezueli, zaostrzył kurs wobec Kuby m. in. utrudniając ruch turystyczny z USA i zagroził krokami prawnymi wobec zagranicznych firm inwestujących na Kubie.
zm/ mc/ im/

























































