REKLAMA

Niemal co trzeci pracodawca chce przekwalifikować kadrę, aby uniknąć zwolnień

2021-05-13 10:00
publikacja
2021-05-13 10:00
Niemal co trzeci pracodawca chce przekwalifikować kadrę, aby uniknąć zwolnień
Niemal co trzeci pracodawca chce przekwalifikować kadrę, aby uniknąć zwolnień
/ Shutterstock

Sekretarze, księgowi, specjaliści ds. wprowadzania danych, pracownicy fabryk czy specjaliści HR - to między innymi ci pracownicy mogą obawiać się o swoje stanowiska pracy w przyszłości. Wszystko przez automatyzację.

Personnel Service zapytał firmy o to, w jaki sposób automatyzacja wpłynie na poziom zatrudnienia w ich szeregach. Okazuje się, że w ocenie aż 68 procent z nich działania te przyczynią się do uszczuplenia kadr. Przeciwnego zdania jest co czwarty przedsiębiorca. 

Co ciekawe, w poprzedniej edycji badania proporcje były odwrotne - 61 proc. zakładało, że automatyzacja nie wpłynie na poziom zatrudnienia, a 30 proc. było przeciwnego zdania. Zdaniem autorów to pokazuje, że pandemia przyspieszyła rozwój nowych technologii i to w znaczącym stopniu wpłynęło na zmianę nastrojów. 

– Na liście stanowisk najbardziej narażonych przez automatyzację znaleźli się m.in. specjaliści ds. wprowadzania danych, sekretarze, księgowi, pracownicy fabryk czy specjaliści HR. Jednocześnie eksperci oczekują wzrostu zapotrzebowania na analityków danych, specjalistów AI, uczenia maszynowego czy big data. Są to specjalizacje, w których musimy kształcić młodych ludzi i przekonywać pracowników, że warto zdobywać kompetencje w tych obszarach - komentuje Krzysztof Inglot, Prezes Zarządu Personnel Service. 

Pracodawcy już zaczęli działać na rzecz zatrzymania kadr. 46 proc. planuje szkolenia z obsługi nowych urządzeń i systemów, 28 proc. chce przekwalifikować część załogi, aby uniknąć zwolnień. Co drugi zatrudniający uważa, że w kwestii nowych kompetencji pomoże im wsparcie rządu. Co ciekawe - 13 proc. uważa, że przekwalifikowanie to wyłącznie obowiązek polityki państwa. 

– Zdecydowana większość pracujących Polaków nie obawia się utraty pracy w wyniku wprowadzania cyfryzacji i automatyzacji w ich firmach. Postrzegają boty nie jako zagrożenie, a uzupełnienie ludzkich umiejętności. Również zarządzający i przedsiębiorcy coraz częściej oczekują od swoich pracowników bardziej kreatywnego i indywidualnego podejścia do zadania, niż nudnego powtarzania tych samych rutynowych czynności. Nie oznacza to, że nie należy przejmować się nadchodzącą rewolucją. Już dziś pracownicy i przedsiębiorcy powinni rozważyć, jakie umiejętności będą wymagane na rynku pracy w niedalekiej przyszłości – podsumowuje Mariusz Gołębiewski, wiceprezes Abile Consulting.

WS

Źródło:
Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Powiązane: Praca

Komentarze (9)

dodaj komentarz
tomaszektoma
marzenie by zastąpić tak wszystkich urzędników


potrzebne ci zaświadczenie A?
- komputer sprawdza czy spełniasz warunki
- komputer wysyła PDF na skrzynkę czy ePUAP
jas2
Zlikwidować urzędników to i zaświadczenia nie będą potrzebne.

To samo dotyczy prawników. Gdyby ich nie było - nie byliby potrzebni.
chrumek123
Wymienione zawody to tylko kropla w morzu zmian jakie nas czekają w najbliższych dziesięcioleciach - technicznie już dziś jesteśmy w stanie zastąpić ogromną ilość zawodów ale ograniczają nas np przepisy i kwestie zaufania ludzi jak np w przypadku zrezygnowania z pilotów w samolotach. Jednak nadal to tylko kwestia czasu,Wymienione zawody to tylko kropla w morzu zmian jakie nas czekają w najbliższych dziesięcioleciach - technicznie już dziś jesteśmy w stanie zastąpić ogromną ilość zawodów ale ograniczają nas np przepisy i kwestie zaufania ludzi jak np w przypadku zrezygnowania z pilotów w samolotach. Jednak nadal to tylko kwestia czasu, bo na dłuższą metę i tak opcje bardziej opłacalne finansowo wygrają.

Niestety bardzo dużo ludzi nie ma dziś świadomości jakie rzeczy potrafimy już zautomatyzować, nie mówiąc o tych będących "tuż za rogiem". Nie tylko powtarzalne czynności są "zagrożone", bo to potrafimy już dawno. Zawody takie jak lekarze i prawnicy też są w kolejce do automatyzacji - już dziś jesteśmy w stanie dać "do przeczytania" oprogramowaniu całą dokumentację medyczną jakiej jeden lekarz nie byłby w stanie przeczytać przez całe życie i wyciągnie ono z tego niezbędne wnioski. Doświadczenie? Oprogramowanie wykrywające zmiany nowotworowe na podstawie zdjęć ma już teraz lepsze wyniki niż najlepsi lekarze bo było w stanie przeanalizować setki tysiące takich zdjęć wraz z wynikami.

Jeśli kogoś to przeraża to niech wyobrazi sobie, że nie wynaleziono np silników i pola trzeba uprawiać tradycyjnymi metodami, a towary wozić wozami. Kiedyś też na pewno ludzie bali się że traktory zabiorą im pracę. Dążymy do tego, że ludzie będą wykonywali tylko przyjemną, kreatywną pracę i trzeba się z tego cieszyć. Jedyne o co musimy zadbać to ograniczenie przyrostu aby nie dojść do sytuacji, że mamy sporą część społeczeństwa nie potrzebną już do żadnej pracy.
kamil3ds
Niby tak ale nie... automatyzacja owszem wypiera człowieka z taśmy, ale zatrudnia kolejnego do obsługi/naprawy tegoż automatu. Ktoś musi to wszystko projektować/składać/kontrolować etc. Jeszcze niedawno wieszczono koniec programistów, bo będą inteligentne automaty samouczące się nowych komend i zadań. Tymczasem branża Niby tak ale nie... automatyzacja owszem wypiera człowieka z taśmy, ale zatrudnia kolejnego do obsługi/naprawy tegoż automatu. Ktoś musi to wszystko projektować/składać/kontrolować etc. Jeszcze niedawno wieszczono koniec programistów, bo będą inteligentne automaty samouczące się nowych komend i zadań. Tymczasem branża rozrosła się we wszystkie strony, a specjalizacje są tak wąskie, że uczelnie techniczne nie nadążają z materiałem. Kiedyś w KGHM był jeden pion "informatyków", teraz jest COPI które zatrudnia 200 osób, i zewnętrzne firmy do Sapu i tym podobnych. Problem będzie jak wszyscy usiądziemy za biurkiem i ktoś odetnie prąd...
xceko
Chrumek... mam wrażenie, że kompletnie nie masz pojęcia co robi lekarz. Jego praca to nie tylko czytanie wyników badań, które zresztą najpierw sam musi zlecić na podstawie badania i zgłaszanych objawów. Medycyna to sztuka, nigdy nie zostanie w pełnie zastąpiona przez maszyny, może jedynie ułatwić lekarzom pracę. Z Chrumek... mam wrażenie, że kompletnie nie masz pojęcia co robi lekarz. Jego praca to nie tylko czytanie wyników badań, które zresztą najpierw sam musi zlecić na podstawie badania i zgłaszanych objawów. Medycyna to sztuka, nigdy nie zostanie w pełnie zastąpiona przez maszyny, może jedynie ułatwić lekarzom pracę. Z twojego komentarza wynika, że chodziło ci o lekarzy radiologów ( taka specjalizacja), którzy maja zostać zastąpieni przez AI. To również bzdura, bo oprogramowania nie będzie można pociągnąć do odpowiedzialności w razie popełnienia błędu. Dajmy na to AI przeoczy guz piersi, kobieta będzie myślała, że jest zdrowa a za 2 lata: nowotwór piersi rozsiany po całym organizmie... kto weźmie odpowiedzialność? Ano nikt... tu chodzi o zdrowie i życie ludzkie, tu zawsze będzie potrzebny człowiek, który na to spojrzy i wyłapie potencjalne błędy. Zanim się wypowiesz na jakiś temat, zdobądź minimalną ilość wiadomości i wiedzy. Kolejny bankierowy wróżbita...
elfoot odpowiada xceko
Z tą odpowiedzialnością to przesada. W podanym przykładzie odpowiedzialny byłby autor systemu/oprogramowania.
chrumek123 odpowiada xceko
Mam dość sporo doświadczenia i wiedzy w zakresie IT, ile ty masz z medycyny?

1. Nie, paca lekarza to nie tylko czytanie wyników badań ale też jak sam wspomniałeś oceny stanu zdrowia na podstawie objawów i znalezienie pasującego "rozwiązania". Wiesz, że strony oprogramowania to dokładnie te same sytuacje?
Mam dość sporo doświadczenia i wiedzy w zakresie IT, ile ty masz z medycyny?

1. Nie, paca lekarza to nie tylko czytanie wyników badań ale też jak sam wspomniałeś oceny stanu zdrowia na podstawie objawów i znalezienie pasującego "rozwiązania". Wiesz, że strony oprogramowania to dokładnie te same sytuacje? Tak samo jak lekarz na podstawie innych przypadków uczy się jakie zestawy objawów oznaczają jakie choroby tak samo robi to AI tylko że.. lepiej bo jak w poprzednim wypadku może to przerobić wszystkie przypadki jakie zostały udokumentowane więc prawdopodobnie kilka set razy więcej niż jakikolwiek lekarz za życia.

2. Jeżeli AI ma większą skuteczność w ocenianiu takich zdjęć to jeśli się pomyli to znaczy że lekarz prawdopodobnie też by się pomylił, w każdym razie na dłużą metę to AI może sprawdzać oceny lekarzy bo ma większą szansę na poprawną diagnozę.
jas2
Mądrze piszesz, ale z jednym zdaniem dałeś czadu: "Jedyne o co musimy zadbać to ograniczenie przyrostu".

Cały świat się zastanawia, jak zapobiec wymieraniu ludzkości a ty masz problem w drugą stronę. :)
chrumek123 odpowiada jas2
To mnie właśnie dziwi, że niestety nadal dużo osób patrzy na temat przyrostu tak krótkowzrocznie :( Starzejące się społeczeństwo nie brzmi dobrze ale społeczeństwo w którym większość ludzi nie ma co robić, ma kiepską edukację i opiekę zdrowotną (wyobraź sobie nasze gdyby przybyło np 20% ludzi), gdzie dzieci To mnie właśnie dziwi, że niestety nadal dużo osób patrzy na temat przyrostu tak krótkowzrocznie :( Starzejące się społeczeństwo nie brzmi dobrze ale społeczeństwo w którym większość ludzi nie ma co robić, ma kiepską edukację i opiekę zdrowotną (wyobraź sobie nasze gdyby przybyło np 20% ludzi), gdzie dzieci znają lasy tylko z filmów dokumentalnych, bo w ich miejscu są apartamenty i pola uprawne itd wg mnie brzmi jeszcze gorzej. Zwiększanie populacji aby spłacić długi poprzednich generacji to jak zaciąganie kredytu aby spłacić poprzedni. :/

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki