9 marca podczas pierwszej debaty w ramach 26. Konferencji Rynku Kapitałowego w Bukowinie Tatrzańskiej, paneliści mierzyli się z kluczowym pytaniem o przyszłość polskiej gospodarki: jak utrzymać jej długoterminowy wzrost w obliczu rosnących napięć geopolitycznych?


W debacie moderowanej przez redaktora naczelnego “Parkietu” Cezarego Szymanka udział wzięli: Piotr Matczuk (prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju), Rafał Komarewicz (poseł na Sejm RP, Przewodniczący Komisji Gospodarki i Rozwoju, Polska 2050), Piotr Krzyżewski (wiceprezes zarządu KGHM), Krzysztof Dresler (wiceprezes zarządu PKO BP), prof. Marta Postuła (pierwsza wiceprezes Zarządu BGK), Robert Sochacki (wiceprezes zarządu Banku Pekao S.A.) oraz Brunon Bartkiewicz (doradca prezesa ING Banku Śląskiego).
Geopolityka na żywo - podatek od niepewności
Debata rozpoczęła się od analizy wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę. Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Piotr Matczuk zdiagnozował, że rynki wchodzą w fazę dyskontowania długoterminowej niepewności, co przełoży się na parametry inflacyjne.
Brunon Bartkiewicz podkreślił w tym miejscu decydującą rolę energii. - Jest ona przedmiotem wykorzystywanym jako broń geopolityczna. Musimy zbudować system odporny, który generuje potężną dawkę taniej energii dla przedsiębiorstw i nie możemy opierać go na geopolitycznych zawirowaniach - mówił
Atmosferę podgrzało pytanie o reakcję polskiego parlamentu na rosnące ceny paliw. Poseł Rafał Komarewicz (Polska 2050), pytany o poparcie dla projektu obniżki akcyzy formowaną przez PiS, odpowiedział twierdząco.
Gospodarka nie jest ani PiS-u, ani Platformy, jest wspólna. Musimy wyłączyć ją z działań politycznych - stwierdził przewodniczący Komisji Gospodarki, dodając, że przy podwyżkach rzędu 20-30% rząd po prostu musi zareagować.
Z perspektywy przemysłu głos zabrał Piotr Krzyżewski z KGHM. - My każdego dnia płacimy za ten konflikt. Cena gazu na TTF wzrosła z 30 do 60 euro, ceny się podwoiły. Każde przedsiębiorstwo będzie za to płaciło - podkreślał.
Pułapka średniego dochodu i “złoto narodowe”
Paneliści byli zgodni, że model wzrostu oparty na niskich kosztach pracy uległ wyczerpaniu. Brunon Bartkiewicz zauważył, że “te silniki się wygaszają”, a Polska potrzebuje radykalnej zmiany w podejściu do kadr.
Potrzebujemy dbać o nasze złoto narodowe, czyli produkcję inżynierów w naszych uczelniach i szkołach. Świat będzie ich miał coraz mniej, a to nasze dobro narodowe i to trzeba hołubić - mówił Bartkiewicz.
Rafał Komarewicz przywołał statystyki dotyczące innowacyjności. - Jesteśmy szóstą gospodarką UE, a pod względem innowacyjności na 22-23. miejscu. To jest przepaść. Doszliśmy do szklanego sufitu w kwestii bycia montownią - stwierdził polityk.
Krzysztof Dresler (PKO BP) skonstatował natomiast problem tzw. “doliny śmierci”, czyli braku narzędzi do komercjalizacji prototypów. - Zmienić prototyp na seryjny produkt to jest bardzo trudny proces. Bateria w autobusie ma 1500 komponentów i każdy musi być certyfikowany. (...) Tego nie ma w spółkach, to wszystko trzeba wypracować umysłami inżynierów - podkreślił bankowiec.
Finansowanie innowacji - o inicjatywie Innovate Poland
Paneliści byli zgodni, że jedną z barier w rozwoju polskiej innowacyjności stanowi brak odpowiedniego rodzaju finansowania. Piotr Matczuk, prezes zarządu PFR, wskazywał, że rynek ten przez lata charakteryzował się bardzo dużym deficytem finansowania. - Instytucje takie jak PFR, IFC czy EBOR odpowiadały tam średnio za 40 do 60% finansowania na poziomie funduszy, bo innego finansowania po prostu nie było. W każdym rozwiniętym kraju za to finansowanie odpowiadają inwestorzy prywatni - wskazywał Matczuk.
Odpowiedzią na ten deficyt ma być program Innovate Poland, który wprowadza mechanizm lewarowania kapitału prywatnego. Matczuk zdefiniował zadania programu w sposób operacyjny. - Zadania są takie, żeby stworzyć długoterminowy mechanizm finansowania tego rynku, który do tej pory nie istniał. To daje państwu - zwracam się do sektora bankowego i ubezpieczeniowego - możliwość kontrybuowania i wyciągania korzyści ekonomicznych z tej najbardziej wzrostowej części polskiej gospodarki - powiedział Piotr Matczuk.
Wizję tę wsparł Robert Sochacki (Bank Pekao), potwierdzając diagnozę PFR dotyczącą braku kapitału długoterminowego. - Ewidentnie potrzebujemy po prostu dużych pieniędzy i w Polsce tych dużych pieniędzy nie ma. Banki nie są dobrym partnerem do finansowania przedsięwzięć na wczesnym etapie rozwoju, natomiast absolutnie są kluczowe w momencie, gdy firmy nabierają skali - wskazał Sochacki.
Również Krzysztof Dresler (PKO BP) wskazał na konieczność synergii z sektorem bankowym przy finansowaniu wielkich procesów. - Mamy przed sobą przy dużej fali inwestycyjnej taki deficyt wkładu własnego czy hybrydowych form equity i private debt. Gdyby on instytucjonalnie był, wtedy jest łatwiej dopraszać innych partnerów - podsumował Dresler.
Podsumowanie
Mimo wielu nakreślonych wyzwań, uczestnicy panelu zakończyli debatę ostrożnym optymizmem. Brunon Bartkiewicz podsumował to żeglarską metaforą: - Trzeba wyznaczyć Gwiazdę Północy i mocno trzymać koło sterowe. Będzie nami waliło z lewa i z prawa, ale musimy trzymać kurs - wyjaśnia.
Domknięciem był moment, w którym niemal wszyscy paneliści podnieśli ręce, deklarując wiarę w utrzymanie wzrostu Polski w perspektywie kolejnych 15 lat. Jako kluczowe warunki sukcesu wskazano: suwerenność energetyczną, wykorzystanie wydatków zbrojeniowych do budowy kompetencji przemysłowych oraz wdrożenie mechanizmów finansowania innowacji, takich jak Innovate Poland.
PFR należy do partnerów studia Bankier.TV na 26. Konferencji Rynku Kapitałowego w Bukowinie Tatrzańskiej.








































