Komentarz po sesji
Z początku sesji
wydawało się, że nic
nie uchroni rynku przed małą korektą pod wpływem
zniżkujących rynków Eurolandu i
braku euforii w USA. Stosunkowo szybko jednak indeks powrócił do
wczorajszego
zamknięcia i tam przebywał przez czas dłuższy. W rynku czuć
było jednak dużą
siłę, która dała znać o sobie wybijając WIG-20 do poziomu
1758 pkt. Wydawało
się, że czeka nas jeszcze mała korekta w okolice przebitego oporu
(1735), ale tu
zaczął się horror z Elektrimem. Plotka o tym, że spółka
zalega z płatnością 1
mld. zł. z tytułu podatku VAT zniszczyła kurs spółki. Gdyby
rzeczywiście tak
było to znaczyłoby, że Elektrim jest u progu bankructwa więc
trudno się dziwić
podaży. Widać zresztą było, że naprawdę poważne ręce
spanikowały i sprzedawały
te akcje. Po sesji, w czasie fixingu o 16.05, Reuters podał, że
spółka
zaprzecza, ze ma jakiekolwiek zaległości w stosunku do US. Nie
można wykluczyć,
że była to specjalnie puszczona plotka w celu sprowokowania podaży
akcji. Ktoś
to powinien zbadać. Taki zawał na Elektrimie mało, że
spowodował znaczny spadek
indeksu sam z siebie (Elektrim ma poważny udział w WIG-20) to
jeszcze wpłynął na
atmosferę niszcząc nie tylko kurs Elektrimu. Indeks zakończył
jednak powyżej
oporu 1735 co jest niewątpliwym sygnałem kupna. Znakomicie
zachowywała się TPSA
przebijając się przez opór na 26,30. Olbrzymi popyt był na PKN i
KGHM, a Orbis
był silny nawet podczas przeceny. Wszystko to wskazuje na
zaangażowanie dużego
kapitału. Co dalej? Z technicznego punktu widzenia wzrost przynajmniej
do 1900
pkt. Jednak oscylatory są mocno wykupione i nie można wykluczyć
jakiejś małej
korekty w dniu jutrzejszym. Dużo zależy od rynków amerykańskich,
które nie chcą
reagować na oprawie pewną rezygnację A.Gore'a z dalszej walki.
Wystąpienie
Gore';a zapewne będzie w prime time czyli gdzieś między drugą a
trzecią w nocy
naszego czasu. Więcej po sesji w USA.


























































