REKLAMA
TYLKO U NAS

Islandia nie chce turystów

2018-04-19 11:30
publikacja
2018-04-19 11:30

Islandia przyciąga turystów swoją unikatową, charakterystyczną tylko dla siebie, przyrodą. Przyciąga ich jednak aż zbyt dużo. Tak dużo, że tamtejsze władze martwią się, że przyjezdni stanowią zagrożenie dla środowiska wyspy. I zastanawiają się nad podjęciem kroków ograniczających napływ turystów.

fot. / / YAY Foto

W 2017 r. Islandię odwiedziło ponad 2,3 mln ludzi. To liczba imponująca, tym bardziej zważywszy na fakt, że wyspę zamieszkuje jedynie 334 tys. osób. Rok wcześniej przyjezdnych było o prawie połowę mniej – 1,3 mln. Tak gwałtowny wzrost zainteresowania Islandią sprawił, że tamtejsze Ministerstwo Ochrony Środowiska myśli o wprowadzeniu limitów odwiedzających w popularnych na wyspie miejscach.

Resort opublikował na początku kwietnia raport, z którego wynika, że napływ turystów zagraża środowisku naturalnemu. Wśród najbardziej zagrożonych napływem odwiedzających miejsc znalazły się np. wodospady Skógafoss i Gulfoss, półwysep Dyrhólaey, obszar wokół gejzeru Geysir czy szlak Reykjadalur. Ten ostatni został zresztą niedawno zamknięty z powodu zniszczeń.

Autorzy raportu doszli do wniosku, że na wspomnianych terenach brakuje odpowiedniej infrastruktury i monitoringu. Z pomysłem władz zgadza się wielu Islandczyków. Aż 40 proc. z nich uważa, że wyspa nie jest w stanie przyjąć tak dużej liczby odwiedzających i twierdzi, że latem przybywa tam zbyt wiele osób.

Problem w tym, że turystyka stanowi olbrzymią część źródeł dochodów Islandii. Wcześniej islandzki rząd zastanawiał się nad wprowadzeniem podatku turystycznego czy też podatku „od przyrody”, płaconego za każdy dzień pobytu na wyspie. Inne pomysły to zwiększenie cen noclegów, wprowadzenie dodatkowych opłat dla organizatorów wycieczek i biur podróży czy wprowadzenie biletów do najpopularniejszych miejsc.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (8)

dodaj komentarz
tindala
ze względów semantycznych, żeby naród wiedział że niegdyś elity podziwiały świat bez tłoku i amoku
talmud
dlaczego nieopodal ? oni buduja repliki w chinach paris london jackson hole etc wiec niech tez tam zbuduja replike islandii
tindala
Niech chińczycy wybudują nieopodal replikę Islandii i puszczać turystów do woli . Na potrzeby turystyki masowej ( innej już nie ma) , dobra kopia w zupełności wystarczy.
hfjdj
To skoro innej juz nie ma to po co dodawac 'masowej'. Jak kupujesz marchewke to tez mowisz marchewke pomaranczowa?
dziki_losos odpowiada hfjdj
Ale wiesz, że są też marchewki żółte, różowe i fioletowe, no nie? Tylko rzadko w Polsce, bo tu by nikt nie kupił "takiej dziwnej"...
hfjdj
Najpierw jest napisane ze odwiedza wyspe 2.3 mln ludzi a potem cos o turystach. Napewno nie ludzie sa problemem tylko turysci i to jest kluczowe a nie liczba ludzi.
hfjdj
A czym sie roznia turysci od ludzi zobaczyc mozna latem na rynku w Krakowie. Najlepiej isc wieczorem w kierunku skad dobiega angielski, niemiecki itp. No chyba ze ktos chce mocne katharsis przezyc to do kurortu gdzies niech jedzie wiadomo gdzie, tfu.
search
ok 200 euro i wiecej za nocleg w hotelu *** odstarsza skutecznie turystow z Polski pokazujacych buractwo w kurortach w Egipncie, Turcji, czy Grecji. Oczywiscie mozna znalezc taniej pokoj za ok 100 euro w agroturystyce. POza tym tam lodzie z afryki tam nie doplywaja.

Powiązane: Podróże

Ważne linki