Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ogłosił projekt osobistych kont inwestycyjnych (OKI), dzięki którym Polki i Polacy mają chętniej inwestować na rynku kapitałowym. Do 100 tys. zł inwestycje będą zwolnione z podatku, a powyżej tej kwoty obciążenie też może być preferencyjne.


Tydzień temu napisałem na łamach PB.pl o szwedzkim przepisie na mariaż giełdy z emeryturą. Częścią sukcesu tamtejszych polityków, gospodarki, obywateli i rynku kapitałowego jest upowszechnienie inwestowania.
Wiedzieliście, że szwedzkie gospodarstwa domowe trzymają średnio 15 proc. oszczędności na kontach bankowych, a ponad 70 proc. pracuje na rynku kapitałowym? W Polsce jest odwrotnie – 50 proc. aktywów finansowych polskich gospodarstw domowych jest trzymanych w skarpecie, czyli gotówce i depozytach. W efekcie kapitalizacja giełdy szwedzkiej wynosi 170 proc. PKB, a polskiej – tylko 25 proc.
Jednym z powodów jest wprowadzenie w 2012 r. ISK, czyli indywidualnych kont inwestycyjnych. W 2023 r. ponad 3,5 mln Szwedów posiadało konto ISK, a wartość netto aktywów wynosiła 1,6 bln SEK, czyli w przybliżeniu 610 mld zł. Dla porównania, łączna wartość aktywów netto PPK, IKE i IKZE wynosi nieco ponad 60 mld zł. Szwedzi nie boją się ryzyka – prawie 90 proc. pieniędzy zainwestowali w fundusze akcyjne lub mieszane.
Czy tak będzie także w Polsce? Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło projekt OKI i liczy, że w 3 lata wpłynie na nie 100 mld zł.
Na konta, które powstaną około połowy 2026 r. i będą dostępne w bankach, domach maklerskich i TFI, każdy dorosły Polak będzie mógł wpłacić dowolną sumę pieniędzy, przy czym kwota do 100 tys. zł będzie zwolniona z podatku, a powyżej 100 tys. zł podatek liczony będzie od wartości aktywów i wyniesie 0,8-0,9 proc.
Co ważne, na OKI będzie można wpłacić tylko gotówkę – nie będzie więc możliwości przeniesienia z innego rachunku akcji czy obligacji.
Pieniądze z OKI będą mogły być inwestowane w akcje, obligacje, ETF-y, a także deponowane na lokatach w bankach.
"To naprawdę ciekawa propozycja, z dużym potencjałem. Gamechanger" – uważa Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.
"Warto było czekać. To jest game changer dla polskiego rynku kapitałowego" – komentuje Unfair Value, popularny wśród inwestorów użytkownik X.
Są też głosy narzekających, ale myślę że trzeba na chłodno podejść do liczb i poznać wszystkie szczegóły, by wyrobić sobie zdanie.
Zachęcam do zapisu na mój newsletter »
























































