REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Gwiazdowski: Podatki muszą być neutralne

2008-04-17 15:19
publikacja
2008-04-17 15:19
Trochę mi się nie chce kopiować na blogu książki, ale może jednak jest za droga, albo za długa, więc postanowiłem, dla uporządkowania dyskusji przekopiować jednak kilka słów o systemach podatkowych funkcjach podatków i potrzebie ich neutralności. Bo to wcale nie jest „nawijanie studentom makaronu na uszy”, jak twierdzi „Student”, a poza tym, na uczelniach zdecydowaną przewagę mają jednak wykładowcy, którzy mówią zupełnie co innego.

Neutralne systemy podatkowe nie służą redystrybucji dochodu narodowego, lecz gromadzeniu środków na finansowanie działań państwa i to w bardzo ograniczonym zakresie – służących jedynie zapewnieniu bezpieczeństwa obywateli, czyli tych funkcji państwa, które przypisywała mu klasyczna myśl liberalna. Budowane są one na przekonaniu, że najważniejszy dla gospodarki, a w konsekwencji dla efektywnych wpływów podatkowych, jest wzrost gospodarczy.

W jego wyniku następuje zwiększenie podstawy opodatkowania i tym samym dochodów państwa przy nie zwiększonych stawkach podatkowych. Liberalny ustawodawca budując neutralny system podatkowy, kieruje się klasycznym prawem lekarskim: po pierwsze nie szkodzić. Podatki nie powinny utrudniać prowadzenia działalności gospodarczej i akumulacji kapitału, a naczelnym zadaniem systemu podatkowego powinno być sprzyjanie rozwojowi gospodarczemu, a nie utrudnianie go.

Rozwój ten będzie tym szybszy, im państwo mniej będzie krępowało obywateli, między innym ciasnym gorsetem przepisów podatkowych. Większość środków przejętych od podatników przez państwo na realizację innych funkcji niż te, o których pisali klasycy myśli liberalnej, to środki bezpowrotnie stracone.

Więcej na blogu Roberta Gwiazdowskiego. Zapraszamy.
Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~UPR - owiec
Po części Trele ma rację ale mam kilka uwag:
1) zaangażowanie sektora publicznego w gospodarkę jest o tyle szkodliwe, że środki często są źle wydatkowane, prywaciarz z reguły - choć nie zawsze - lepiej je ukierunkuje.
2) Liberałom nie tylko chodzi o niskie podatki ale przede wszystkim o SWOBODĘ działania w tym niskie i przejrzyste
Po części Trele ma rację ale mam kilka uwag:
1) zaangażowanie sektora publicznego w gospodarkę jest o tyle szkodliwe, że środki często są źle wydatkowane, prywaciarz z reguły - choć nie zawsze - lepiej je ukierunkuje.
2) Liberałom nie tylko chodzi o niskie podatki ale przede wszystkim o SWOBODĘ działania w tym niskie i przejrzyste podatki, które nie ciągną za sobą całego skomplikowanego i drogiego aparatu ich pobierania. Jednak taki liberalizm prezentuje tylko UPR a niestety partia nazywana liberalną (czytaj PO) popełnia właśnie błąd o którym Pan pisze.
3) skoro jesteś za SWOBODĄ to powinieneś uznać także, że jako właściciel pieniądza masz prawo nadać mu kierunek wydatkowania a jeśli pozwalasz zabrać pieniądze w formie podatku to zgadzasz się na ograniczenie na tym polu swobody
4) owszem pieniądze trafiają z powrotem do gospodarki ale są mniej efektywne w jej budowaniu
5) Liberałowie nie są za zniesieniem podatków ale za ich zmniejszeniem i utrzymaniem państwa minimum, gdyż istnieją pewne instytucje które muszą być publiczne choćby niezawisłe sądy. Zniesienie podatków skutkowałoby hasłem znanym od pewnego polityka - Pana Kononowicza (chyba tak się pisze jeśli inaczej to bardzo Go przepraszam), że "nic nie będzie" - a to już nie jest myśl liberalna
6) uczestnictwo urzędników w gospodarce jest prawdą (tak jak i uczestnictwo bezrobotnych zarówno tych pobierających zasiłek jak i tych co go nie pobierają) jednak należy postawić pytanie czy jest pozytywne, gdyż według pewnych teorii utrzymanie jednego urzędnika powoduje redukcję kilku miejsc pracy w gospodarce.
7) napisał Pan: "skutkiem modelu liberalnego jest to, że rozwój społeczeństwa jest kierunkowany przez ludzi posiadających kapitał (czyli władzę finansową). To oni decydują gdzie lokować kapitał, a więc która gałąź gospodarki będzie się rozwijać." i to jest właśnie SWOBODA . Więc jest Pan za swobodą czy nie? Powoduje to też większą różnorodność gospodarki liberalnej i jej większą odporność niż gospodarki, której rozwój jest zależny od polityków. W końcu więcej jest inwestorów i wśród nich jest większa różnorodność niż wśród grupy rządzących polityków, którzy i tak widzą tylko własne cele ewentualnie aby się przypodobać prowadzą rozdawnictwo pieniędzy i ich marnotrawstwo co negatywnie wpływa na gospodarkę
8) co do ostatniego już akapitu to jeszcze raz - liberalizm nie oznacza likwidacji podatków a jedynie ich ograniczenie i przejrzystość. Co spowoduje ograniczenie biurokracji także w prywatnych firmach, które dziś ze względu na niekorzystne przepisy są zmuszone do posiadania rozbudowanej administracji i tworzenia normalnie niepotrzebnych dla przedsiębiorców ton papierów
9) tak więc liberalizm jednak ma rację
10) Zresztą porównajmy gospodarki krajów w których panował liberalizm (taki prawdziwy) nie mówię tu bynajmniej o dzisiejszych USA czy UK lecz o czasach prezydenta Ronalda Reagana czy Żelaznej Damy – Margaret Thatcher wystarczy spojrzeć na to czego oni dokonali i życzyć nam takich polityków.
Pozdrawiam
~Trele
Bardzo cenne uwagi. Myślę, że w gruncie rzeczy się zgadzamy. Różnimy się nieco w aksjologii, a to skutkuje trochę innym spojrzeniem na pewne sprawy.
Dla mnie SWOBODA działalności jest skutecznym narzędziem kształtowania gospodarki i społeczeństwa. Nie jest to jednak wartość sama w sobie, którą uważam za podstawową. Ja jako wartość
Bardzo cenne uwagi. Myślę, że w gruncie rzeczy się zgadzamy. Różnimy się nieco w aksjologii, a to skutkuje trochę innym spojrzeniem na pewne sprawy.
Dla mnie SWOBODA działalności jest skutecznym narzędziem kształtowania gospodarki i społeczeństwa. Nie jest to jednak wartość sama w sobie, którą uważam za podstawową. Ja jako wartość postrzegam bardziej gospodarkę. Dlatego nie mam nic przeciwko ograniczeniu swobody działalności, jeśli jest ono uzasadnione gospodarczo. W Polsce często nie jest.
Skracając: chcę jedynie powiedzieć, że kapitalizm "nioepodatkowany" prowadzi do wytworzenia oligarchii finansowej, która korzystając se SWOBODY właśnie, ogranicza innym możliwości. Coż z tego, że wolno Ci lecieć na Marsa, skoro nie masz takiej MOŻLIWOŚCI?
Co z tego, że wolno Ci otworzyć sieć taką jak KFC skoro nie masz takiej możliwości?

Neutralność podatków to założenie, że każdy obywatel uczestniczy w równym stopniu w utrzymaniu państwa (no właśnie: ryczałtowo, proporcjonalnie do dochodu, proporcjonalnie do majątku, proporcjonalnie do konsumpcji?).
Ja uważam, że podatki powinny także spełniać funkcje korekcyjne (gospodarczo i społecznie). Jaki do tego stworzyć system i kto ma o tym decydować to już inna bajka. Nie jest to bynajmniej przedmiotem artykułu pana Gwiazdowskiego.
~znik odpowiada ~Trele
Problemem polskich podatków jest przede wszystkim ich złożoność. Nie wysokość, a złożoność. Drugim problemem jest nadmierna swoboda działalności urzędników. Równowaga jest rażąco zachwiana na korzyść państwowego fiskalizmu a skutek jest taki, że państwo jedną ręką daje, drugą zabiera, tyle że daje znacznie mniej bo przerośnięta zgraja Problemem polskich podatków jest przede wszystkim ich złożoność. Nie wysokość, a złożoność. Drugim problemem jest nadmierna swoboda działalności urzędników. Równowaga jest rażąco zachwiana na korzyść państwowego fiskalizmu a skutek jest taki, że państwo jedną ręką daje, drugą zabiera, tyle że daje znacznie mniej bo przerośnięta zgraja urzędników chce jeść. A liczebności zgrai zmniejszyć się nie da, gdyż muszą oni sprostać niejasnemu i sprzecznemu ze sobą prawu uchwalonego przez naszych posłów wielu kadencji.
Reasumując. Mamy to, na co głosowaliśmy. Nie będzie lepiej, dopóki ludzie nie zmienią myślenia, dopóki będą wierzyć w bujdy. A to jest najważniejszy element systemu i powód, dlaczego jest tak źle.
Btw. czekam na partię będącą czymś pośrednim pomiędzy UPR i PO. Jestem przeciwny UPR bo żadna gospodarka nie lubi rewolucji.
~Piotr
Otóż to. Szkoda, że tą myśl prezentuje jedynie UPR
~trele
Duże zaangażowanie sektora publicznego w gospodarce wcale nie jest szkodliwe! Przeciwnie, inwestycje publiczne przyspieszają wzrost gospodarczy. Drogi, kanalizacja, budownictwo mieszkaniowe, obiekty użyteczności publicznej - to są rzeczy niezbędne dla rozwoju.

Zgadzam się, że podatki powinny być przejrzyste i mało dokuczliwe,
Duże zaangażowanie sektora publicznego w gospodarce wcale nie jest szkodliwe! Przeciwnie, inwestycje publiczne przyspieszają wzrost gospodarczy. Drogi, kanalizacja, budownictwo mieszkaniowe, obiekty użyteczności publicznej - to są rzeczy niezbędne dla rozwoju.

Zgadzam się, że podatki powinny być przejrzyste i mało dokuczliwe, a system tani. Ale czy rzeczywiście podatki mają być neutralne?
Kapitalizm to system, w którym bogactwo rośnie proporcjonalnie. Po pewnym czasie różnica w majętności obywateli jest taka sama proporcjonalnie, ale diametralnie inna nominalnie. Dlatego państwo zaczęło ingerować w finanse obywateli - aby te różnice utrzymywać na rozsądnym, poziomie.

Klasyczni liberałowie popełniają kilka błędów:
- zakładają, że niskie podatki powodują wzrost gospodarczy. Zapominają jednak, że motorem wzrosty jest SWOBODA gospodarcza, podatki są produktem ubocznym dochodu czy obrotu. W Polsce problem leży nie w wysokości podatków, a w złym systemie podatkowym i stosunkowo małej swobodzie gospodarczej (zezwolenia, uprawnienia, badania lekarskie, kwitki z różnych urzędów, licencje, certyfikaty itd.)
- nie zauważają, że pieniądze z podatków i tak trafiają z powrotem DO GOSPODARKI.
1) w formie inwestycji publicznych - co powoduje, że nawet biedak może być ich beneficjentem (np. budowa parku miejskiego)
2) w formie wynagrodzeń dla urzędników
Prawdą jest, że administracja jest nadmiernie rozrośnięta, ale utrzymanie urzędników nie jest aż tak szkodliwe gospodarczo, bo uczestniczą oni w obrocie jako konsumenci i odbiorcy usług.
- skutniem modeli liberalnego jest to, że rozwój społeczeństwa jest kierunkowany przez ludzi posiadających kapitał (czyli władzę finansową). To oni decydują gdzie lokować kapitał, a więc która gałąź gospodarki będzie się rozwijać. Główną i w zasadzie jedyną motywacją działania jest ZYSK IWESTORA. Czy można jednak oprzeć rozwój gospodarczy i społeczny (wł. cywilizacyjny) jedynie na takiej motywacji?

Moim zdaniem redystrybucja pieniądza przez państwo jest dobrym środkiem na połączenie celów publicznych (które często są niematerialne - choć wymagają nakładów) i celów indywidualnych (zysku z inwestycji). Podatki to jedyny sposób, który na to pozwala. Podatki wcale nie są "kajdanami" dla przedsiębiorstw, gdyż wlicza się je w cenę produckji, a konkurencja działa na tych samych warunkach. Porblemem są DECYZJE PODATKOWE (czyli system) oraz nadmierna ingerencja administracji w działanie.
W zasadzie jedynym mankamentem wysokich podatków jest rozbudowa administracji - bo są na to środki. Ale w prywatnych formach administracja również istnieje i często generuje wyższe koszty niż państwowa. W końcu każdy chce pracować piórem, nie tylko pan Robert Gwiazdowski;)
Gratuluję, jeśli ktoś przeczytał do końca, pozdrawiam

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki