Po 20 latach rządów Dariusza Mańki ster w wartej ponad 8 mld zł giełdowej spółce - Grupie Kęty, znanej z produkcji aluminiowych systemów do okien, przejmie Roman Przybylski. Czekają go wyzwania - najpierw wielkie porządki w grupie i rebranding, a potem akwizycje, m.in. w USA - pisze w piątek "Puls Biznesu".


"Grupa Kęty, giełdowy gigant z branży przetwórstwa przemysłowego, przygotowuje się do epokowej zmiany. Formalnie 28 maja Dariusz Mańko, kierujący spółką od dwóch dekad, ustąpi miejsca w fotelu prezesa Romanowi Przybylskiemu. Następca jest związany z grupą krótko - od stycznia 2024 r. jest jej wiceprezesem odpowiedzialnym za inwestycje i rozwój. Wcześniej zawodową karierę rozwijał w produkującej meble grupie Nowy Styl. Od 2009 r. był członkiem jej zarządu, odpowiadał za sprzedaż, marketing i zarządzanie produktami, a także zajmował się akwizycjami, restrukturyzacją i integracją przejmowanych spółek zagranicznych. W Kętach to doświadczenie bardzo mu się przyda" - czytamy w gazecie.
Jak podał dziennik, jednym z filarów strategii grupy jest rozwój biznesu za granicą, zwłaszcza za oceanem, m.in. poprzez przejęcia. Na rynkach zagranicznych, w USA i na zachodzie Europy, Kęty chcą przejmować firmy, które wzmocnią je w obszarze sprzedaży i dystrybucji produktów, pozwolą pozyskać nowe marki i lepiej dotrzeć do klientów. Produkty grupy to m.in. profile i systemy aluminiowe wykorzystywane w branży budowlanej do produkcji okien i drzwi. Ich producenci, tacy jak Press Glass czy Fakro, mają zakłady w Stanach Zjednoczonych albo właśnie je uruchamiają. A Kęty nie wykluczają, że pójdą w ich ślady, jeśli okaże się to bardziej korzystne niż eksportowanie wyrobów do USA.(PAP)
pif/ mhr/























































