REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Grupa Boryszew planuje skorzystać z pomocy rządowej

2020-04-22 14:56
publikacja
2020-04-22 14:56

Produkcja z zakładach Boryszewa, poza segmentem automotive i Hutą Oława, odbywa się normalnie. Grupa chce skorzystać z pomocy rządowej, w krajach, gdzie prowadzi działalność - poinformował PAP Biznes w wywiadzie prezes Boryszewa Piotr Lisiecki.

fot. / / materiały dla mediów

"Nie odnotowaliśmy dotychczas żadnego przypadku zarażenia koronawirusem wśród pracowników grupy. Poza zakładami z segmentu motoryzacyjnego i Oławą, pozostałe zakłady produkcyjne grupy pracują na pełnych mocach produkcyjnych" - powiedział prezes.

"W niektórych obszarach działalności grupy od kilku tygodni obserwujemy zwiększone zapotrzebowanie na nasze produkty. Mam tu na myśli nasz segment stalowy, czyli rury z Alchemii, Walcownię Metali +Dziedzice+ i NPA Skawinę. Wielu naszych konkurentów wstrzymało produkcję, co pozwala nam zachować marżę na rozsądnym poziomie - dodał.

Obszarem najbardziej dotkniętym przez pandemię jest segment motoryzacyjny grupy Boryszew.

Lisiecki zapowiedział w przyszłym tygodniu uruchomienie produkcji w 18 zakładach Maflow i Boryszew Automotive Plastic(BAP). Obecnie produkcja odbywa się tylko w fabrykach w Chinach i Rosji. W skład segmentu motoryzacyjnego grupy Boryszew wchodzi BAP, która liczy dziewięć zakładów, w tym dwie narzędziownie oraz Maflow, posiadający siedem zakładów za granicą i cztery w Polsce.

Zmniejszone są zamówienia w spółkach produkujących pośrednio dla motoryzacji.

"Widzimy kilkudziesięcioprocentowe spadki zamówień na kwiecień i maj w dwóch zakładach produkcyjnych związane z ich realizacjami dla szeroko pojętego przemysłu motoryzacyjnego. W Baterpolu, który wytwarza ołów wykorzystywany do produkcji akumulatorów oraz w Hucie Oława, która jest częścią ZM Silesii, gdzie produkujemy tlenki cynku, które są wykorzystywane głównie w przemyśle oponiarskim" - powiedział Lisiecki.

W skład grupy Boryszew wchodzi blisko 40 zakładów produkcyjnych zlokalizowanych w 14 krajach na 4 kontynentach. Grupa chce skorzystać z pomocy rządowej w krajach, gdzie prowadzi działalność.

"Wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, chcemy skorzystać z pomocy rządowej. Już korzystamy lub zawnioskowaliśmy o pomoc dla zakładów motoryzacyjnych, bo to była pierwsza branża w naszej grupie, która została dotknięta koronawirusem. Mam na myśli zakłady produkcyjne w Polsce, Niemczech, Włoszech, Francji, Czechach i Hiszpanii. Trzeba zauważyć, że w naszym kraju pomoc, jeśli chodzi o postojowe, jest zdecydowanie niższa niż w innych krajach europejskich, gdzie mamy zakłady" - powiedział prezes.

Wskazał jednak na brak szczegółów, jeśli chodzi o plan odmrożenia polskiej gospodarki i tarczę antykryzysową 2.0.

"Odmrożenie polskiej gospodarki to konieczność, ale w planie polskiego rządu brakuje konkretów, w przeciwieństwie do tego, co przedstawili np. Czesi. Oprócz zarysu czteroetapowego planu, nie mamy żadnych szczegółów, w jakim okresie proponowane działania mają nastąpić. Niestety, tak ogólne założenia nie dają konkretnych podstaw do tworzenia planów dalszego funkcjonowania naszych zakładów w Polsce. Drugą kwestią jest to, że nie jesteśmy w stanie ocenić, na jakim etapie epidemii jesteśmy obecnie w kraju. Wrócę tu do Niemiec, których kanclerz jasno określiła, że współczynnik zachorowań wynosi 0,8. Jaka jest sytuacja w naszym kraju? Nie wiem. Oczekiwałbym wprowadzenia masowych badań na koronawirusa, aby zlokalizować ogniska pandemii, odizolować je i powoli wracać do +normalności+ gospodarczej" - powiedział.

"Uważam, że ważne dla przetrwania polskich firm w dobie pandemii będzie zachowanie płynności finansowej. Dlatego pozytywnie oceniam pomysł Tarczy 2.0 i pomocy PFR, ale niestety nie wiemy, na jakich dokładnie zasadach i kiedy taka pomoc mogłaby do nas trafić. Każdy tydzień zwłoki z wprowadzeniem rozwiązań Tarczy, czyli dostępem do nowych środków gwarantowanych przez BGK czy PFR, pogarsza kondycję polskich przedsiębiorstw. Dlatego postulowałbym o jak najszybsze przejście do konkretów, których na razie brak" - dodał.

Lisiecki zapowiedział, że grupa chce skorzystać z 250 mln zł pomocy finansowej na jeden podmiot jako spółka Boryszew, Impexmetal oraz w mniejszym stopniu w przypadku małych firm, gdy obroty spadną poniżej 25 procent.

W ocenie Lisieckiego, istotnym elementem przygotowywania planów biznesowych są kwestie pracownicze, czyli m.in. planowany wzrost płacy minimalnej. Nie wiadomo, czy pomimo kryzysu gospodarczego nastąpi wzrost kosztów pracowniczych.

"Przygotowaliśmy kilka scenariuszy rozwoju sytuacji. Wiele zależy od tego, jak szybko zakończy się czas pandemii i jaka będzie pomoc państwa. Nie ukrywam, że jednym ze scenariuszy są zwolnienia pracowników, ale liczę, że uda się tego uniknąć i z niecierpliwością czekam na konkretyzację rozwiązań tarcz prezentowanych przez rząd premiera Morawieckiego" - powiedział.

Dla grupy Boryszew, której większość produkcji trafia do na rynek europejski, bardzo istotne jest tempo odmrażania gospodarek UE.

"Plany w poszczególnych krajach wyglądają różnie. Niemcy są ostrożni, robią dużo testów i wszystkie decyzje uzależniają od współczynnika reprodukcji wirusa. Jeśli ten współczynnik spada poniżej 1 oznacza to, że liczba zakażonych maleje i możliwe są kolejne kroki. Czesi przedstawili bardzo dokładny plan odmrażania gospodarki. W Hiszpanii, gdzie oprócz zakładu produkcyjnego mamy wielu klientów, regulacje pozostają bardzo surowe, a perspektywa ich poluzowania wydaje się odległa" - powiedział prezes.

Przychody grupy Boryszew po trzech kwartałach 2019 roku wyniosły 4,79 mld zł.

Grupa Boryszew jest grupą przemysłową specjalizującą się w produkcji komponentów do samochodów, przetwórstwie metali nieżelaznych oraz stali, a także chemii przemysłowej. Grupa zatrudnia ponad 12 tys. pracowników.

Ewa Pogodzińska

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Prognozy i wyniki finansowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki