REKLAMA

Grupa Azoty Puławy rozważa zmniejszenie o połowę mocy elektrowni, która powstanie w Puławach

2016-08-24 12:48
publikacja
2016-08-24 12:48

Grupa Azoty Puławy prowadzi analizy dotyczące projektu budowy elektrowni w Puławach. W październiku może zdecydować, czy blok będzie opalany węglem, czy gazem i czy jego moc wyniesie 400 MW, czy też będzie on o połowę mniejszy. Nie wyklucza też zwiększenia wydatków na inwestycję w Policach.

"Jesteśmy w trakcie przeglądu projektu. Po powołaniu nowego zarządu przeanalizowany został stan inwestycji. Spotkaliśmy się też z prośbą ze strony potencjalnych wykonawców o przedłużenie terminu składania ofert" - poinformował podczas środowej konferencji wiceprezes Grupy Azoty Puławy, Krzysztof Homenda.

Dodał, że termin został przedłużony do końca września.

"W październiku przeanalizujemy oferty i będziemy mogli bardziej konkretnie mówić o kierunku realizacji inwestycji" - powiedział.

Pierwotnie elektrownia miała być opalana gazem. Obecnie projekt rozpatrywany jest wariantowo.

"Rozpatrujemy i węgiel, i gaz" - poinformował Komenda.

"Decydująca będzie efektywność ekonomiczna" - dodał Paweł Łapiński, wiceprezes Grupy Azoty.

Nie ma też jeszcze ostatecznej decyzji co do wielkości bloku. Według wcześniejszych założeń moc elektrociepłowni miała wynieść 400 MWe. Koszt projektu szacowano na ponad 1,1 mld zł.

"Jeśli chodzi o moc, rozważamy wariant jak dotychczas i drugi, o połowę mniejszy" - powiedział Homenda.

W trakcie analiz jest też kolejny projekt inwestycyjny, dotyczący budowy zakładu propylenu w Policach kosztem 1,7 mld zł.

"Staramy się, by inwestycje, które realizujemy były lepsze. Analizujemy m.in. efektywniejsze wykorzystanie terminala. Szukamy różnych rozwiązań, które sprawiłyby, że biznes byłby bardziej efektywny" - powiedział Łapiński.

"Rozważamy też, w ramach integracji pionowej, budowę linii do produkcji polipropylenu" - dodał.

Zdaniem wiceprezesa, gdyby zapadła decyzja o budowie takiej instalacji, nakłady na projekt mogłyby zostać zwiększone.

Łapiński wyjaśnił, że produkcja polipropylenu ma tę przewagę, że na polipropylen jest więcej odbiorców niż na propylen.

Nawet gdyby linię wybudowano, dalszej przeróbce podlegałyby wyłącznie nadwyżki propylenu, bo część jego produkcji jest zarezerwowana dla ZAK.

Grupa podtrzymuje póki co plan inwestycyjny zakładający CAPEX rzędu 7 mld zł w latach 2014-2020.

"Jeśli miałaby nastąpić jego weryfikacja, to po analizie projektu energetycznego w Puławach i po analizie budowy zakładu propylenu w Policach. Wartość tych przedsięwzięć jest na tyle duża, że mogłaby wpłynąć na tę kwotę" - powiedział wiceprezes Grupy Azoty.

Dodał, że aktualizacja tego kilkuletniego planu inwestycyjnego możliwa jest na początku 2017 r. (PAP)

morb/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~obywatel
zapewne budowa bloku energetycznego opalanego węglem będzie "lepszą" inwestycją dla zarządu, bo dostaną pochwałę od Broszki a może nawet od Nadprezesa za popieranie polskiego czarnego złota ale na pewno nie będzie lepszą dla mieszkańców regionu
~s6
Za węgiel płacisz w zł, za gaz w dol. Opalanie gazem będzie dołować złotówkę, węglem nie. Mieszkańcy i tak skorzystają, bo przejdą na grzanie z sieci ciepłowniczej i nie będą dymić swoimi piecami.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki