W nocy z piątku na sobotę Polska złożyła do Komisji Europejskiej oficjalny wniosek o fundusze z unijnego programu na dozbrajanie - SAFE. Polska liczy na 43,7 mld euro (ok. 190 mld zł) w ramach programu. Pierwsze środki powinny trafić do kraju w marcu.


Polski wniosek trafił do KE chwilę przed północą w nocy z piątku na sobotę - dwa dni po tym, jak w środę Rada Ministrów upoważniła wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza do oficjalnego złożenia go w Brukseli.
„Podpisane i wysłane! Wniosek o 43,7 mld euro z programu SAFE" już w Brukseli!” - napisał szef MON w sobotę rano na X.
📝 Wniosek o 43,7 mld euro z programu SAFE wysłany!
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) November 29, 2025
Minister Obrony Narodowej @KosiniakKamysz przekazał do 🇪🇺 Komisji Europejskiej wniosek dotyczący programu SAFE!
Dziękuję wszystkim zaangażowanym w ten projekt, a w szczególności @magdasobkowiak i @pawelbejda – to nasz wspólny… pic.twitter.com/P8xFSK3ynX
„To ogromny krok dla bezpieczeństwa": m.in. modernizacja armii, nowoczesne technologie dronowe i antydronowe, gigantyczne wparcie naszego przemysłu obronnego, środki na Tarczę Wschód. Inwestujemy w przyszłość i wzmacniamy naszą obronność na dekady. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w przygotowanie wielkiego projektu bezpieczeństwa i rozwoju dla Polski” - dodał.
Oficjalny termin na składanie dokumentacji upływa w niedzielę, ale KE nie pracuje tego dnia. Polska miała nadzieję, że uda się jej złożyć wniosek już w piątek, zwłaszcza że - jak przekazały źródła UE dziennikarzom w Brukseli - Komisja nieoficjalnie otrzymała projekt polskiego wniosku już wcześniej, więc mogła się z nim zapoznać.
Jak powiedziała PAP w sobotę rano pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wniosek złożony przez Polskę był wyjątkowo obszerny, ponieważ dotyczy największej kwoty, bo prawie jednej trzeciej funduszy z całego programu. Polska liczy na 43,7 mld euro (ok. 190 mld zł) z puli 150 mld euro (ok. 645 mld zł).
W niemal 300-stronicowym wniosku Polski znalazło się 139 projektów, zarówno z domeny wojskowej, przygotowanych przez MON, jak i związanych z cyberbezpieczeństwem i infrastrukturą, np. budowa dróg przygranicznych oraz projekty przygotowane przez MSWiA; mowa tu przede wszystkim o wzmocnieniu Straży Granicznej i Policji w związku z pracami w ramach Tarczy Wschód.
Jak powiedziała Sobkowiak-Czarnecka, KE zarezerwowała sobie sześć tygodni na ocenę wniosku. Potem trafi on do Rady, która będzie miała cztery tygodnie na jego ocenę. Jeśli Polska otrzyma zielone światło, pierwsze pieniądze powinny trafić do kraju w marcu.
Polski rząd zapowiedział, że 89 proc. z unijnych funduszy zainwestowane zostanie w krajowy przemysł zbrojeniowy. - Cieszę się, że udało się tak plan zaprojektować, że większość pieniędzy z SAFE trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Rząd ma nadzieję, że do 2030 r., czyli podczas obowiązywania mechanizmu SAFE, pozycja rodzimego przemysłu zbrojeniowego w Europie znacznie się poprawi, zwłaszcza że program da polskim firmom możliwość inwestowania, tworzenia nowych miejsc pracy, nowych linii produkcyjnych i realizowania innowacyjnych projektów.
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia - w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Co do zasady w ramach programu premiowane mają być projekty prowadzone wspólnie przez dwa lub więcej państw, choć możliwe będzie też finansowanie zakupów tylko dla jednego kraju, jeśli umowa na dany sprzęt zostanie podpisana do końca maja przyszłego roku.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ akl/ pad/

























































