Gino Rossi złożyło PKO BP ofertę sprzedaży Simple. CCC wzywa zaś na Gino Rossi

Gino Rossi złożyło PKO BP ofertę sprzedaży 100 proc. spółki Simple za 0,5 mln zł - podała spółka w komunikacie. Z kolei na akcje Gino Rossi wezwanie złożyło CCC. Akcje tej pierwszej gwałtownie drożeją na poniedziałkowej sesji.

(fot. Adam Torchała / Bankier.pl)

- Zarząd Gino Rossi S.A. informuje, iż w dniu 7 grudnia 2018 r. złożył bankowi Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski S.A. ofertę sprzedaży 100% akcji w kapitale zakładowym spółki Simple Creative Products S.A. - czytamy w komunikacie Gino RossiCzas na przyjęcie oferty przez PKO BP ma od 14 grudnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku. Cena wynosi 0,5 mln zł.

Przypomnijmy, Gino Rossi z powodu kłopotów finansowych i spadających przychodów podjęło decyzję o rewizji modelu biznesowego i sprzedaży marki Simple. Transakcję negocjowano najpierw z Monnari, później do negocjacji włączyło się OTCF, czyli właściciel marki 4F. Pożądanych efektów jednak nie było. Oferta złożona PKO BP ma być dla Gino Rossi wyjściem z tego problemu. Tym bardziej, że cała transakcja jest wiązana.

Po pierwsze zapłata za akcje może nastąpić w drodze przelewu na rzecz emitenta części wierzytelności banku wobec Simple w wysokości równowartości ceny sprzedaży. - W przypadku nabycia wierzytelności wobec Simple, emitent dokona jej umorzenia poprzez zwolnienie z długu lub odsprzedaży na rzecz banku za odrębnie uzgodnioną kwotę. Wraz z przyjęciem oferty bank zwolni emitenta z poręczenia wekslowego za zobowiązania Simple wynikające z umów kredytowych zawartych pomiędzy bankiem a Simple - podała spółka.

Same całkowite zobowiązania grupy przewyższają jednak aktywa o 5,8 mln zł. Jednostkowo kapitał własny Gino Rossi jest dodatni, sięga 2 mln zł, suma zobowiązań to jednak aż 153,2 mln zł. 

Oferta ze strony CCC

Istnieje jednak plan, by Gino Rossi stało się częścią grupy CCC. W piątek CCC wezwało do sprzedaży 100 proc. akcji Gino Rossi. Cena to 55 groszy za akcję, przeszło 28 proc. wyższa od tej z piątkowego zamknięcia. Daje to wycenę całej spółki na poziomie 27,7 mln zł. Na wezwanie z entuzjazmem zareagowali akcjonariusze, cena akcji Gino Rossi szybko bowiem zbliżyła się do wyceny proponowanej przez CCC. Nieco mniej pozytywnie zareagowali akcjonariusze CCC, akcje spółki tanieją bowiem w poniedziałek o ponad 3 proc.

(Bankier.pl)

Samo CCC dogaduje się również z PKO. - Wzywający informuje również, iż w dniu 7 grudnia 2018 r. zawarł z Powszechną Kasą Oszczędności Bankiem Polskim Spółką Akcyjną warunkową umowę sprzedaży wierzytelności, na podstawie której Wzywający, po spełnieniu się warunków zawieszających przewidzianych w Umowie oraz wypełnieniu przez strony czynności zamknięcia, nabędzie wszelkie istniejące na dzień przeniesienia wierzytelności pieniężne (wymagalne i przyszłe) Banku wobec Spółki wynikające z umów kredytowych zawartych pomiędzy Bankiem a Spółką w łącznej wysokości około 70 mln zł - informuje CCC.

Cena za nabywane wierzytelności została ustalona pomiędzy stronami z uwzględnieniem sytuacji ekonomicznej Spółki. Razem z przenoszonymi wierzytelnościami wzywający nabędzie wszystkie prawa akcesoryjne lub związane z tymi wierzytelnościami, w szczególności przeniesione zostaną zabezpieczenia wierzytelności.

 - Jednocześnie, w związku z umową nabycia wszystkich wierzytelności banku wobec emitenta przez spółkę CCC S.A., emitent złożył w dniu dzisiejszym wraz z Simple, GR Trade Mark Sp. z o.o. oraz S Trade Mark Sp. z o.o. na rzecz Banku oraz CCC oświadczenie o wyrażeniu zgody na zbycie przedmiotowych wierzytelności. Złożenie Oświadczenia umożliwi dokonanie przeniesienia wierzytelności, zmianę ustanowionych zabezpieczeń, a także stanowi podstawę do współpracy Stron z Bankiem oraz CCC przy sporządzaniu dokumentacji związanej ze zmianą zabezpieczeń - czytamy w komunikacie Gino Rossi.

Analitycy raczej negatywnie oceniają ruch CCC

- To nie jest duża transakcja z punktu widzenia skali grupy CCC. Nie powinna być postrzegana mocno negatywnie. Można było się spodziewać, że prędzej czy później do niej dojdzie, po tym jak spółki we wrześniu rozpoczęły współpracę. Główna wartość to marka Gino Rossi, która może się dobrze sprzedawać na rynkach zagranicznych i dawać CCC ekspozycję na wyższy segment cenowy. Gino Rossi ma też aktywa produkcyjne. Spółka podawała, że maksymalnie może dojść do produkcji 4,6 tys. par dziennie - powiedział PAP Biznes Konrad Księżopolski, analityk Haitong Banku.

- Będą pewnie koszty jednorazowe związane z restrukturyzacją, ale właśnie w potencjale restrukturyzacyjnym tkwi wartość. Będzie możliwa tańsza produkcja butów, bo wolumeny będą większe. Zakładam też, że salony Gino Rossi będą sukcesywnie zamykane, bo CCC ma bardzo dużo swoich salonów, o dużej powierzchni. Możliwe są oszczędności na poziomie kosztów SG&A, w tym kosztów czynszów, czy zatrudnienia - dodał.

Negatywnie z kolei informację o transakcji ocenia Piotr Bogusz, analityk DM mBanku. - Zakładając pomyślną finalizację wezwania, CCC zapłaci około 106 mln zł za 100 proc. udziału w Gino Rossi i jej zadłużenie, co stanowi negatywny wpływ na akcje CCC w wysokości 2,6 zł. Według naszych szacunków, Gino Rossi wygenerowało stratę EBITDA/stratę netto LTM w wysokości odpowiednio 16,5/33,6 mln zł po trzech kwartałach 2018 roku. CCC powinno dodatkowo wesprzeć kapitał obrotowy Gino Rossi w krótkim terminie. Spodziewamy się, że potencjalna konsolidacja wyników Gino Rossi będzie mieć negatywny wpływ na wyniki CCC w 2019 roku - napisał Bogusz w komentarzu DM mBanku.

AT

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
PKOBP 0,99% 40,80
2019-01-23 09:40:30
WIG 0,26% 59 892,52
2019-01-23 09:38:00
WIG20 0,50% 2 370,92
2019-01-23 09:53:45
WIG30 0,43% 2 692,37
2019-01-23 09:53:00
MWIG40 -0,15% 4 026,13
2019-01-23 09:38:30
DAX -0,46% 11 039,55
2019-01-23 09:51:00
NASDAQ -1,91% 7 020,36
2019-01-22 22:02:00
SP500 -1,42% 2 632,90
2019-01-22 21:59:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl