Jak twierdzi fiskus: od premii za zakupy, którą wypłacają klientom banki, należy się podatek. Banki się sprzeciwiają: Nie będziemy wysyłać PIT-ów - informuje "Gazeta Wyborcza".

Źródło: SXC
Chodzi o tzw. money-back. Od każdej płatności kartą w sklepie bank nalicza niewielki procent i na koniec miesiąca oddaje klientowi od 0,5 proc. do nawet 5 proc. wartości transakcji.
"Jeśli jest to sprzedaż premiowa, to najpewniej jest zwolniona z podatku. W przeciwnym razie bank przyśle informację, jaką kwotę powinien pan wykazać w rocznym PIT i opodatkować" - wyjaśniła urzędniczka z Krajowej Informacji Podatkowej. (PAP)
Zobacz także
| Komentuje Wojciech Boczoń, ekspert sektora bankowego Bankier.pl | |
Podatki od bankowych bonusów jak bumerangTemat opodatkowania bonusów bankowych wraca co roku jak bumerang. Do tej pory nie stosowano praktyki obarczania klientów rozliczeniem się z takiego dochodu, uznając że nagroda do kwoty 760 zł rocznie jest zwolniona z podatku. Jednak eksperci mają różne zdania na ten temat i zalecają ostrożność.Do niedawna premie z tytułu moneyback były ograniczone tylko do kilku banków. Dziś już niemal co druga instytucja w podobny sposób nagradza swoich klientów. Jest to więc już zjawisko masowe, które może zacząć kłuć w oczy fiskusa. Spopularyzowanie lokat antybelkowych w bankach doprowadziło do sytuacji, że rząd zdecydował się wprowadzić zmiany w prawie i ukrócić możliwość omijania podatku na tego typu produktach. Czy dobierze się też do money-backów? | |

tpo/
Źródło:PAP


























































