Emilewicz namawia polskich imigrantów do powrotu do kraju

Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz namawiała w niedzielę w Londynie do powrotu z emigracji, wskazując na rozwój polskiej gospodarki i bezpieczeństwo, którego jej zdaniem "zaczyna coraz bardziej brakować w krajach tzw. starej Unii".

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

Emilewicz uczestniczyła w brytyjskiej stolicy w polskich targach pracy w Queen Elizabeth II Centre, które zostały przygotowane we współpracy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Polską Agencją Inwestycji i Handlu. Organizatorzy przekazali mediom, że do udziału w wydarzeniu zarejestrowało się około 700 osób.

"To wyjątkowa sytuacja, w której polscy pracodawcy jadą na Wyspy Brytyjskie, aby rekrutować pracowników do pracy w Polsce. Staramy się zatem zmienić kierunek, który nadany został po 1 maja 2004 roku, kiedy (...) Polacy, którzy bardzo często wskazywali w wielu badaniach, że są niemobilni, nie lubią szukać miejsca pracy, spakowali swoje walizki i wyjechali w poszukiwaniu lepszych warunków do życia" - tłumaczyła minister.

Jednocześnie przypominała jednak, że "wówczas poziom bezrobocia (wynosił) około 20 proc., dzisiaj (jest) rekordowo niski - 5,6 proc.".

Jak przekuć powrót z emigracji w sukces? "Nie licz, że po powrocie do Rzeszowa będziesz wiódł nowojorskie życie" - mówią ci, którzy zdecydowali się ponownie zamieszkać w Polsce. Kliknij, żeby przejść do artykułu »
Jak przekuć powrót z emigracji w sukces? "Nie licz, że po powrocie do Rzeszowa będziesz wiódł nowojorskie życie" - mówią ci, którzy zdecydowali się ponownie zamieszkać w Polsce. Kliknij, żeby przejść do artykułu » (YAY Foto)

Emilewicz podkreśliła, że cieszy się, że w targach bierze udział "przede wszystkim pokolenie tej najmłodszej emigracji; tych, którzy wyjechali na Wyspy po to, aby studiować (i) którzy dzisiaj zastanawiają się nad tym, gdzie rozpocząć swoją pracę". "Mamy 30 wystawców reprezentujących branże: chemiczne, informatyczne, farmaceutyczne, ubezpieczeniowe, sektor bankowy - zatem ci pracodawcy, którzy dzisiaj oferują najlepsze, najwyżej płatne miejsca pracy" - wyliczała, dodając, że uczestnicy będą mieli także okazję zapoznać się z zasadami rekrutacji do polskiej służby cywilnej.

Odnosząc się do tego, że dla wielu emigrantów oprócz kwestii finansowych istotną rolę odgrywa także wyjątkowy status Londynu jako globalnej, multikulturowej metropolii o szerokiej ofercie kulturalnej i sportowej, minister wskazała, że silnym argumentem przemawiającym za Polską jest bezpieczeństwo obywateli.

"Wielu +ekspatów+, czyli tych zagranicznych pracowników, którzy dzisiaj są w Polsce (...), chce mieszkać w Polsce i przyjeżdżać do Polski dlatego, że tu jest jeszcze jeden bardzo istotny element: bezpieczeństwo. To jest ten czynnik, którego zaczyna coraz bardziej brakować w krajach tzw. starej Unii; (...) o którym coraz częściej mówi się w Wielkiej Brytanii, w Londynie. Przypomnę te alarmujące, bombardujące opinię publiczną informacje o nożownikach, o takim zwykłym poczuciu bezpieczeństwa na ulicy, (które) stają się coraz bardziej dojmujące" - tłumaczyła.

W komentarzu dla PAP Gerwyn Davies z Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD), największej brytyjskiej organizacji osób zajmujących się zarządzeniem kadrami, ocenił, że "biorąc pod uwagę to, jak dobrze radzi sobie (polska) gospodarka i rynek pracy, to z pewnością istnieją silne argumenty za powrotami do Polski", ale podkreślił przy tym, że pracując w Wielkiej Brytanii wciąż otrzymuje się znacznie wyższe wynagrodzenie. "Co jest szczególnie interesujące, to fakt, że to jest prawdą we wszystkich grupach kwalifikacji zawodowych. Łatwo zobaczyć, jak dobrze płatne są niektóre stanowiska, wynagrodzenie za ich sprawowanie nie ma sobie równych gdziekolwiek w Europie, nie tylko w Polsce" - tłumaczył.

Jak dodał, znaczna różnica w wynagrodzeniu utrzymuje się także dla emigrantów o niższych kwalifikacjach, którzy pracują np. w sektorach usługowych, co tłumaczył w dużej mierze wzrostem stawki minimalnej, która od kwietnia br. wynosi 8,21 funta za godzinę (40,8 zł). "O ile Polska zbliża się (poziomem wynagrodzeń do Wielkiej Brytanii), to tutaj rośnie też podstawowe wynagrodzenie, zmniejszając różnicę pomiędzy średnimi i najniższymi pensjami" - zaznaczył.

Davies również zwrócił uwagę na atrakcyjność języka angielskiego, a także "kulturowe i zawodowe możliwości; wszystko, co Londyn ma do zaoferowania, jeśli chodzi o jego historię i dostęp do świata". "Przeważa w wielu kwestiach, w szczególności dla młodych ludzi" - ocenił.

"Być może będzie pewien ruch ze strony osób pomiędzy trzydziestym a czterdziestym którymś rokiem życia, którzy zakładają rodzinę, odłożyli jakieś oszczędności podczas pobytu w Wielkiej Brytanii i chcą się przenieść, ale jeśli jesteś młodszą osobą, to masz wiele argumentów za pozostaniem tutaj, przynajmniej w średniej perspektywie czasowej i do rozwagi na dłuższą metę" - powiedział ekspert.

Przedstawiciel CIPD dodał, że we współczesnym otwartym gospodarczo świecie "nie można ludziom odmawiać mobilności i aspiracji", co prowadzi do rywalizacji pomiędzy krajami o pracowników. Wskazał w tym kontekście np. na emigrację brytyjskich lekarzy do Australii.

Jednocześnie zaznaczył, że pomimo wcześniejszych obaw o tzw. brexodus - masową emigrację z Wielkiej Brytanii - liczba obywateli UE zatrudnionych w brytyjskiej gospodarce pozostaje "bardzo stabilna, wbrew oczekiwaniom i prognozom wielu komentatorów".

Małgorzata Skibińska, szefowa polskiej organizacji Polish Professionals in London, mówiła, że choć ma wśród znajomych osoby, które zdecydowały się na powrót do Polski, to "byłaby ostrożna w nazywaniu tych decyzji trendem czy masowym powrotem Polaków". "Powody ich powrotu są różne; głównie są to sprawy zawodowe, sercowe, rodzinne lub chęć zmiany życiowej" - tłumaczyła. Podkreśliła jednak, że choć wielu członków jej organizacji chwali pozytywne zmiany na przykład w ograniczeniu formalności i administracji, to często "nie potrafią zaakceptować sposobu myślenia współpracowników".

"Kwestia mentalności polskich współpracowników, którzy nie pracowali za granicą, to dla Polaków powracających z Wielkiej Brytanii temat, który się często powtarza w naszych rozmowach. To samo dotyczy sposobu podejmowania decyzji w niektórych zakładach pracy" - powiedziała, wskazując na konieczność większej otwartości na nowe, innowacyjne rozwiązania i angażowanie pracowników w procesy decyzyjne.

Polish Professionals planuje wkrótce powołać "stowarzyszenie profesjonalistów, którzy powrócili do kraju i chcą wpływać na kulturę pracy na polskim rynku i przenosić swoje doświadczenia w zarządzaniu czy podejmowaniu decyzji z londyńskich biur na rynek rodzimy, aby polskie firmy stawały się coraz bardziej otwarte".

Według szacunków brytyjskiego urzędu statystycznego ONS w Wielkiej Brytanii mieszka niespełna milion Polaków, którzy stanowią największą grupę etniczną w kraju. W samym Londynie ich populacja jest szacowana na 180 tys.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

jakr/ ndz/ mal/ agz/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 7 wektorwg

Ile wynosi ZUS w Uk ile w PL???
Potraficie tylko podatki podnosić. By wasz żelazny elektorat mógł się pławic w socjalu....

! Odpowiedz
1 11 loosac

Niech przyjadą, założą jednoosobowe firmy, żeby po kilku latach można ich było cofnąć do etatu i zmusić do stawki progresywnej + zażądać zaległości wraz z oprocentowaniem xD

A potem cyk, wyrównanie bo:
-cofnięcie prawa do rozliczania kosztów -wszystkie faktury kosztowe do unieważnienia -roznica w podatkach + odsetki
-przejscie z 19% linowego na progresa, -roznica w podatkqach + odsetki
-przeliczenie skladek zus na etat -cyk roznica w ZUS + odsetki
-grzywna administracyjna -bo bledy w rozliczeniach

I nagle rzad znajdzie srodki na roszczenia za mienie bezspadkowe...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 17 karbinadel

Jeśli ktoś trochę pożył w normalnym kraju, to w życiu nie wróci do tej odradzającej się komuny. No chyba, że wyjechał jedynie na socjał, a źródełko wyschło, bo brexit

! Odpowiedz
17 16 zamknackw

Hahahah, nie wiem do czego wracać lol.

Koszty żywności jak na zachodzie, społeczeństwo spolaryzowane, w korporacjach zwykły outsourcing, tu się nawet za 5k na rękę nie da żyć i zaspokajać potrzeb życiowych.

! Odpowiedz
1 16 grzegorzkubik

Przy takich zarobkach i przy tych cenach mieszkań? Mowy nie ma. Nie wrócą. Kwota wolna od podatku 20 tys na początek.

! Odpowiedz
15 19 wektorwg

Z JUŁESEJ sobie sprowadźcie emigrantów to wasz twardy elektorat na pewno pójdą do pracy za 5 USD/h. Od emigrantów z "wyimaginowanej wspólnoty" się odstosunkujcie ......

! Odpowiedz
1 17 mkx

Zapraszamy do Polski wszystkich miłośników płacenia podatku bez kwoty wolnej!

! Odpowiedz
29 24 trooper

O jakim bezpieczeństwie ona bredzi? Na wyspach człowiek czuje się dużo bezpieczniej niż w Polsce!

! Odpowiedz
29 21 glos_rozsadku

chcą żeby bogaci wracali, żeby ich obrabować na kampanię wyborczą z cyklu "500+". Ja robię na odwrót: rozglądam się za wyjazdem z tego socjalistycznego Kondominium. Byłem tu specjalistą, a pojadę na robotnika do Niemiec. W Niemczech emerytura przysługuje już po 5 latach pracy, a po 10 masz dopłacane do niej by nie mieć mniej niż ok. 3000zł.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 13 bt5

W Niemczech po 40 latach pracy w koncernach emeryci zbierają fanty czyli puszki i butelki kaucyjne. A tak opieka w Niemczech i tak biednym zapłaci za mieszkanie ale trzeba mieć obywatelstwo niemieckie. A Polaków robotników ściąga się po to żeby ich wycisnąć jajk cytrynę, składek z agecnji pracy nikt za nich tam nie płaci, tylko mają płacić podatki i potem jak się wyeksploatują to dowidzenia i następnych prosze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.