Po raz drugi w stolicy Wielkopolski spotkały się wielkie osobistości międzynarodowego e-commerce. W tym roku Grupa Allegro gościła m.in. Tarę Hunt, Grzegorza Wójcika, Jeffa Taylora, Anthony'ego Hilltona, Erica Ly oraz Paula Papadimitriou. Blisko 700 uczestników z całego świata mogło wysłuchać 12 wystąpień bogatych - nie tylko w doświadczenie - ekspertów rynku handlu elektronicznego.
Dylemat jajka i kury – droga dopasowania do rynku
| Tara Hunt |
Wielu projektujących zastanawia się, jak powinien wyglądać idealny portal, który będzie mógł poszczycić się milionami użytkowników i odsłon. Zapominają, że w trakcie ich rozmyślań po drugiej stronie globu może znaleźć się ktoś, ktoś obserwując rynek i potrzeby konsumenckie, nie tylko dojdzie do podobnych wniosków co my, ale zacznie działać - małymi krokami, ale skutecznie do celu. Niewiele jest e-biznesów, które odnotowały szybki wzrost zaraz po starcie. E-biznes jest dla osób cierpliwych. Podobnie jest przy finansowaniu projektu. Możemy założyć, że niezbędne dla rozwoju projektu pieniądze zdobędziemy w ciągu 3 miesięcy, musimy być jednak przygotowani na to, że zbiórka funduszy potrwa 12 miesięcy i dłużej. Tak było w przypadku Buyoshere. Zamiast rozwijać projekt, trójka przyjaciół chodziła od drzwi do drzwi, szukając inwestora. Ostatecznie w ich wizję zainwestowały anioły biznesu. Opowiadając, ile wyrzeczeń ją to kosztowało, Tara przestrzegała przez pochopnym rzucaniem pracy bez gwarancji wygodnego życia. Komfort psychiczny jest niezbędny do tego, aby projekt zakończył się sukcesem.
Przywołała również słowa Cateriny Fake, współzałożycielki Flickr: „Budujcie zamiast słuchać szumu”. Czytanie o sobie w prasie branżowej jest przyjemne, ale pracujący przy startupie powinni nauczyć się pokory. Ten rynek cechuje się ogromną konkurencją i jak w każdym biznesie można odczuć wiele przejawów nie tylko podziwu, ale też zawiści. Krytyczne opinie branży powinny stać się motorem jeszcze lepszej i cięższej pracy. Warto też poszukać wspólników. Nie upierajmy się, że znamy się na wszystkim najlepiej. - Nauczcie się pokory, myślcie, jak wasi użytkownicy i nigdy się nie poddawajcie – grzmiała ekspert.
Tara Hunt mówiła wiele o znaczeniu funkcjonalności, o tym, że rejestracja powinna być jak najprostsza. Wielu twórców witryn próbuje dowiedzieć się o swoim użytkowniku jak najwięcej już na etapie rejestracji. To duży błąd. Ludzie niechętnie dzielą się danymi osobistymi i przy wypełnianiu formularza nabierają podejrzeń. Obawiają się, że ich dane mogą być wykorzystane w sposób niewłaściwy. Bez zdobycia zaufania użytkowników nie ma transakcji, niezależnie od tego, czy jest to sprzedaż czy członkostwo w społeczności.
Na koniec swojego wystąpienia przypomniała, że nie ma czegoś takiego jak nadmierna komunikacja. Wszyscy powinni komunikować się ze wszystkimi – i w zespole projektowym, i z użytkownikami i podczas konferencji. Warto słuchać i wyciągać wnioski. - Ja i moim wspólnicy mamy silne osobowości, dlatego nie szukamy kompromisu. Decyzje podejmujemy wyłącznie na podstawie wnikliwej analizy.
Trzy modele biznesowe e-commerce
| Grzegorz Wójcik |
Według Wójcika jest jeszcze wiele miejsca w internecie na innowacyjne projekty. Sukces odniesie ten, kto znajdzie sposób na inną obecność w internecie, co wcale nie oznacza, że produkt musi być tańszy. Najważniejsze, aby śledzić konsumentów i odpowiadać na ich potrzebny.
Warto też pamiętać o lokalnej perspektywie. O ile Polska to jeszcze stosunkowo duży rynek, o tyle szefowie projektów w Czechach, często decydują się na działanie poza granicami swojego kraju. - W Izraelu już nikt nie myśli o działaniu na rynku lokalnym, projekty przygotowywane są od razu do wejścia na rynek międzynarodowy – mówił szef najsilniejszej grupy e-commerce w Polsce.
Kto chce 100 dolarów?
Jeff Taylor i obdarowany przez niego twórca startupu |
Znany i ekscentryczny Jeff Taylor, założyciel największego na świecie serwisu rekrutacyjnego Monster.com, był kolejnym gościem konferencji e-nnovation. Ten innowator i wizjoner urzekł słuchaczy swoim ogromnym dystansem do siebie i swoich przedsięwzięć. Mówił o znaczeniu „sławy”, o determinantach sukcesu – innowacyjny produkt (im prostszy tym lepszy), rozbudowana sieć dystrybucji, myślenie bez granic, doskonały marketing.
Zachęcał do bycia szalonym (wg niego przedsiębiorca musi być szalony). Na zebranych przeprowadził test ze studolarówką. Zapytał wprost: „Kto chce 100 dolarów”. Wśród uczestników zapanowała konsternacja. Ktoś nieśmiało powiedział: „Ja”. Jeff zapytał ponownie, kto chce 100 dolarów. Deklaracji pojawiło się więcej, ale dopiero po kilkunastu sekundach pojawił się pierwszy, który wstał, zbliżył się do prelegenta i chwycił banknot. W ten sposób szef Monster pokazał, że takich jak on inwestorów, jest wielu, ale to nie od nich zależy, który startup otrzyma dofinansowanie. Trzeba korzystać, że wszelkich możliwych sposobów komunikowania się – portali dla inwestorów, pokazywać się na imprezach typu Startup Weekend i prezentować swój projekt, aż ktoś zainteresuje się i postanowi zainwestować pieniądze. Na koniec przeprowadził jeszcze test ze... zdjęciem buta, którym miał być kolejnym dowodem szaleństwa i odwagi. Według niego, ci, którzy to zrobili, są już gotowi do zarabiania dużych pieniędzy.
Z Poznania - Paweł Wachowski, Bankier.pl
» Poznań e-commerce'ową stolicą Europy - rozpoczęła się konferencja e-nnovation
» Twórcy największych internetowych sukcesów spotykają się w Polsce
» Polski e-commerce dostanie tydzień na wymyślenie innowacyjnego biznesu




























































