REKLAMA

Dobry początek krótkiego tygodnia

2016-11-22 08:34
publikacja
2016-11-22 08:34
Dobry początek krótkiego tygodnia

Na Wall Street, podobnie jak w Europie, rozpoczynaliśmy tydzień z pustawym kalendarium. To jest w ogóle nietypowe, bo w czwartek w USA jest Święto Dziękczynienia, piątek jest „Czarnym Piątkiem, na podstawie którego ocenia się skłonność Amerykanów do zakupów, a przyszły poniedziałek to Cyber Monday (okazji w sklepach internetowych).

W Europie początek sesji był w zasadzie neutralny - indeksy kosmetycznie rosły. Dość szybko zaczęły spadać pociągnięte w dół przez włoskie banki, ale ten ruch został szybko opanowany. Pomagała bykom drożejąca ropa i miedź. Indeksy wzrosły o około pół procent i czekały tam na wejście Amerykanów. Potem też nic ciekawego się nie wydarzyło. Indeksy nieznacznie wzrosły.

Bykom na Wall Street w poniedziałek pomagała przede wszystkim drożejąca ropa (i nieco drożejąca miedź) oraz czekanie na Black Friday. Nieco pomagały też spekulacje mówiące o tym, że Mitt Romney może zostać sekretarzem stanu. Taki wybór sygnalizowałby, że Donald Trump odchodzi od swoich dziwacznych zapowiedzi odnośnie polityki zagranicznej. Wall Street nabrała w związku z tym apetytu na sekretarza skarbu dla niej łaskawego.

Indeks S&P 500 spokojnie zaatakował i przełamał poziom rekordu wszech czasów. Potem na rynku zapanował marazm z kończącą sesję niewielką „podbitką” indeksów. S&P 500 zyskał 0,75%, a wszystkie trzy główne indeksy ustanowiły nowy rekord wszech czasów.

GPW tym razem zachowywała się bardzo dobrze. Pisałem w poniedziałek rano, że jeśli zmieni się nastrój na rynkach rozwijających się, czyli wtedy, kiedy surowce będą drożały, a dolar rozpocznie korektę (rano nic tego nie zapowiadało) to nastroje natychmiast się poprawią co będzie miało też zasadniczy wpływ na GPW. Tak się też stało.

Od początku sesji WIG20 rósł i nawet chwilowe tąpnięcie indeksów na innych giełdach pod wpływem spadku cena akcji banków włoskich nie wystraszyły naszego obozu byków. Potem, kiedy już nastroje na innych giełdach były pozytywne, WIG20 miał otwartą drogę na północ i pozostawało zgadywać, gdzie rajd zakończy.

Rynek nie tylko nie zareagował na zaskakujący spadek polskiej produkcji przemysłowej w październiku, ale przed rozpoczęciem sesji na Wall Street WIG20 wybił się z kilkugodzinnego marazmu. Liderami były spółki surowcowe. Zachowanie naszego rynku miało niewiele wspólnego z zachowaniem innych giełd europejskich, gdzie indeksy co prawda rosły, ale bez przekonania.

Bardzo słaby był MWIG40, ale końcówka sesji była już całkiem inna. WIG20 zyskał 1,77%, a MWIG40 0,94%. To na razie jest tylko odbicie bez sygnału kupna, ale jeśli dobre nastroje na świecie utrzymają się to WIG20 będzie rósł. Rano zapowiadało się na dalsze zwyżki indeksów, bo ropa nadal drożała, a na rynku EUR/USD panował spokój. GPW dostała szansę na wygenerowanie sygnału kupna.

Piotr Kuczyński

Główny Analityk

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności

Źródło:Xelion. Doradcy Finansowi
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki