REKLAMA
ZŁOTY BANKIER

Decydujące starcie

2016-11-08 18:14
publikacja
2016-11-08 18:14
Decydujące starcie

Kwestia godzin

Wiadomo, co mamy na myśli. Ale cóż, nie zawsze w analizie rynków finansowych da się być jakoś szczególnie oryginalnym. Zasadnicze tematy po prostu trzeba przypomnieć i omówić - nawet jeśli w tym konkretnym wypadku mamy do czynienia z klarownym zagadnieniem.

Trump czy Clinton? Rynek zdaje się wierzyć, że jednak Clinton, biorąc pod uwagę, że dolar utrzymuje swoją siłę - przynajmniej w porównaniu z maksimami notowanymi w ubiegłym tygodniu. Wtedy wykres eurodolara uciekał nawet do 1,1125 - a więc do wysoko usytuowanego lokalnego oporu. Była to panika wygenerowana po tym, jak wcześniej położono pewne kłody pod nogi pani Clinton, ciągnąc wątek afery taśmowej. Ale z dużej chmury mały deszcz - dolar odzyskał swoje, gdy FBI nie zdecydowała się na postawienie zarzutów kandydatce. Inna rzecz, że ten poziom 1,1030, jaki teraz mamy, to i tak Himalaje (a co najmniej Alpy lub jeszcze lepiej - Apallachy) w porównaniu z 1,0850 - dołkiem z 25 października.

Nawiasem mówiąc, przy odrobinie dobrej woli można wytypować ciekawy trend spadkowy - począwszy od 3 maja (1,1612), poprzez liczne szczyty lokalne z sierpnia i września, aż po ostatnie maksima - choć te formalnie nie naruszyły owej linii. Odwrót z początku tego tygodnia sugeruje, że ta spadkowa tendencja się potwierdza. Jeśli wygra Clinton - będzie tak prawie na pewno. Trump może natomiast mocno zachwiać rynkiem.

W Wielkiej Brytanii produkcja przemysłowa za wrzesień wypadła słabiej od prognoz, oczekiwano +0,1 proc. m/m i +0,8 proc. r/r, było -0,4 proc. m/m oraz +0,3 proc. r/r.

W Niemczech wrześniowa dynamika importu była gorsza od prognoz, oczekiwano -0,2 proc. m/m, było -0,5 proc. m/m, eksport wypadł minimalnie lepiej - bo zakładano spadek o 0,8 proc. m/m, a było -0,7 proc. Produkcja przemysłowa zawiodła: ruch w dół o 1,8 proc. m/m, gdy przewidywano redukcję li tylko o 0,5 proc.

Polski rynek

Wygrana Clinton może osłabić złotego w relacji do dolara. Przede wszystkim dlatego, że USD/PLN odbija notowania EUR/USD, odwrócone, rzecz jasna. Tym samym niski eurodolar (mocny dolar) podwyższy naszą parę, która i tak jest już przy 3,9230. Wpisuje się to w naszą hipotezę o długoterminowym, wszczętym głęboko w roku 2015 trendzie coraz wyższych minimów. Inna rzecz, że z drugiej strony napiera tendencja spadkowa, coraz niższe maksima - od końcówki stycznia przez 24 - 27 czerwca.

Na EUR/PLN mamy 4,3270. Także i tu maksima od półtora roku są coraz wyżej, a ostatnio mieliśmy potwierdzenie tego - tzn. ok. 10 - 11 października. Na najbliższe dni, jeśli wygra Clinton, zakładamy utrzymanie zakresu 4,30 - 4,34.

Tomasz Witczak

FMC Management
Źródło:
Tematy
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki