Notowania dolara, które od trzech tygodni silnie zwyżkują, już w czwartek dostaną kolejny impuls wzrostowy, uważa Richard Benson z funduszu hedgingowego Millennium Global Investments.
Choć trwająca od połowy kwietnia świetna
passa amerykańskiej waluty pozwoliła z nawiązką odrobić stratę, jaką w
skali tego roku notował indeks dolara, to inwestorzy powinni przygotować
się na więcej. Tak przynajmniej uważa Richard Benson, główny
zarządzający Millennium Global Investments, hedge-fundu zarządzającego
20 mld USD. Według specjalisty, który w kwietniu taktycznie powiększył
pozycje nastawione na zwyżki dolara, amerykańską walutę wesprą
czwartkowe dane o inflacji konsumentów za kwiecień. Ten jeden z
najważniejszych odczytów makroekonomicznych przed czerwcowym
posiedzeniem władz monetarnych pozwoli jego zdaniem przewidzieć, czy
decydenci podtrzymają sprzyjającą dolarowi politykę stopniowych podwyżek
stóp.
Inflacja konsumentów zapewne wyniosła 2,5 proc. rok do
roku, co oznaczałoby najwyższą dynamikę od 14 miesięcy. Choć taki odczyt
byłby zgodny z prognozami, to i tak wsparłby dolara, ponieważ zmusiłby
traderów do zamykania krótkich pozycji, twierdzi Richard Benson. Wśród
inwestorów na rynku terminowym przewaga krótkich pozycji zbliża się do
pięcioletniego ekstremum, zauważa specjalista, według którego do
posiedzenia Fedu dolar zyska jeszcze o 2 proc., jednak w dłuższej
perspektywie będzie się osłabiał, m.in. za sprawą rosnącego deficytu
budżetowego.
- Rynek bardzo sceptycznie podchodzi do możliwości
dalszego umocnienia dolara, a inwestorzy je obstawiający wręcz
ograniczali ryzyko przed czwartkowym odczytem. Dlatego sądzę, że zgodne z
oczekiwaniami dane pozwolą na kontynuację tendencji wzrostowej –
zapowiada w rozmowie z Blooombergiem Richard Benson, według którego
najbardziej korzystny dla dolara byłby scenariusz nieznacznego przebicia
prognoz.
MWIE, Bloomberg
























































