Czy to koniec hossy w windykacji?

Po okresie dużych wzrostów spółek windykacyjnych ostatnio przyszedł czas na spadki. Czy można uznać to za tylko chwilową korektą, czy jednak jest to początek czegoś znacznie gorszego? Postaramy się przeanalizować ostatnie wydarzenia z sektora, żeby ułatwić inwestorom odpowiedź na to pytanie.

Od początku sierpnia, kiedy to za akcje Kruka trzeba było płacić niemal 350 zł, kurs spadł już o ponad 20%. Jednocześnie tanieją także akcje innych spółek windykacyjnych, choć jeszcze nie tak dawno temu biły one kolejne historyczne rekordy. Sprawdźmy zatem co słychać w branży i czy rzeczywiście jest aż tak źle, jak sugerowałyby to zmniejszające się wyceny spółek.

(Bankier.pl)

Problemy ze skarbówką nie takie straszne?

Tuż po opublikowaniu przez Kruka raportu za pierwsze półrocze, najwięcej mówiło się nie o osiągniętych przez niego wynikach, lecz o informacji o prowadzonej w spółce kontroli urzędu skarbowego. Kruk ujął to wtedy jako „różnice w interpretacjach prawnych” i ostrzegał przed możliwymi korektami sprawozdań w przyszłości. Można by to uznać za jedną z istotnych przyczyn rozpoczętych wtedy spadków. Później okazało się, że zaległość podatkowa jest szacowana jedynie na ok. 2,6 mln zł, co przy spółce osiągającej tak duże zyski jak widać na poniższym wykresie (ponad 100 mln zł w ciągu kwartału), można uznać za naprawdę drobną kwotę. Informacja nie sprawiła jednak zmiany trendu, a kurs nadal zniżkował.

Znacznie pozytywniej niż ogół inwestorów Kruka oceniają analitycy. Rekomendacje wszystkich domów maklerskich z zeszłego miesiąca odnośnie tej spółki przewidują wzrost, a ceny docelowe wyznaczone przez analityków wynoszą: 346 zł ( w przypadku J.P. Morgan), 311,7 zł (DM BDM) oraz 340 zł (Vestor DM). Jak widać, rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna i zamiast spodziewanej kontynuacji wzrostów mamy wyraźną korektę. W najnowszej rekomendacji natomiast, Wood&Company przewiduje cenę za akcję Kruka na poziomie aż 356 zł.

Vestor DM podkreśla m.in., że działalność Kruka na rynku włoskim nadal jest bardzo perspektywiczna i w przyszłości może stanowić okazję do uniezależnienia się od coraz bardziej konkurencyjnego rynku krajowego. DM BDM z kolei mimo wszystko ostrzega, że dotychczasowa bardzo korzystna dla Kruka efektywna stopa podatkowa może znacznie wzrosnąć, o czym informował także zarząd spółki podczas publikacji półrocznego raportu.

„Lokomotywa jest rozpędzona, podtrzymujemy plan wzrostu o grube naście procent wzrostu w 2018 roku” – zapewnia mimo wszystko Piotr Krupa, prezes Kruka. „III kwartał zapowiada się bardzo dobrze, trzeba jednak pamiętać o efekcie słabej aktywności w sierpniu na południu Europy. Znamy spłaty za lipiec i sierpień i uważamy, że to będą dobre spłaty” – dodaje.

GetBack chce zawalczyć o zagranicę

Główny konkurent Kruka, GetBack, w ostatnim czasie rozpoczął współpracę z dwoma podmiotami zarządzającymi wierzytelnościami w Hiszpanii. Jest to jeden z elementów szerokiego planu, aby w ciągu kilku lat przychody z rynków zagranicznych wyniosły ok. 50 proc. (obecnie stanowią one poniżej 10 proc.).

„Jednym z analizowanych kierunków rozwoju jest Bułgaria. Jesteśmy aktywni na kilku innych rynkach, przygotowujemy plany ekspansji na wielu rynkach. (..) W ciągu dwunastu miesięcy zaproponujemy 2-3 nowe rynki. W ciągu dwóch lat powinniśmy dojść do poziomu 20-30 proc. przychodów z rynków zagranicznych” – mówi Konrad Kąkolewski, prezes spółki.

W ostatnich dniach poinformowano także, że po trzech kwartałach 2017 roku zysk netto grupy GetBacku wynosił wyniósł 181,2 mln zł (wzrost o 46 proc. rdr). Przychody natomiast w tym okresie wyniosły 200,7 mln zł, a po trzech kwartałach były na poziomie 538,3 mln zł, czyli wzrosły o 108 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2016 roku. Nie można zatem uznać tych wyników za złe (wręcz przeciwnie), choć być może inwestorzy oczekiwali jeszcze więcej i stąd spadki (w tym miesiącu o prawie 20%).

(Bankier.pl)

Porównanie spółek

Patrząc na całą branżę windykacyjną, zauważamy, jak istotna jest tu skala działania. Generalnie można wysnuć twierdzenie, że im większa spółka, tym lepsze osiąga wyniki. Potwierdzają to m.in. marże zysku netto poszczególnych podmiotów. I tak w przypadku lidera branży, Kruka, marża wynosi niemal 40%, ale już reszta spółek osiąga wyniki w okolicach 31-33%. Wyjątkiem jest tu Kredyt Inkaso, u którego ostatnio znacznie spadły zyski i stąd pojawiło się pewne zaburzenie w wyliczeniach.

Porównanie spółek windykacyjnych

Spółka

Cena/Wartość księgowa

Cena/Zysk

Marża zysku netto*

Kruk

3,67

14,30

39,63%

GetBack

3,18

7,00

33,13%

Best

1,74

28,40

32,97%

Kredyt Inkaso

1,18

71,50

6,98%

Vindexus

0,76

6,20

31,52%

*dane za I półrocze 2017 r.

Osiąganą marżę (jak też wielkość przedsiębiorstwa) znakomicie odzwierciedla wskaźnik C/WK. Im bowiem większa spółka, tym i ta wartość również rośnie. Natomiast pod względem zysku przypadającego na cenę akcji, najgorzej prezentują się Kredyt Inkaso (71,5) oraz Best (28,4). Gdy z kolei spojrzymy na C/Z GetBacka (7) czy Vindexusa(6,2), nasuwa się również pytanie, czy może także i Kruk nie jest zbyt wysoko wyceniany (14,3). Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, choć należy przyznać, że stosunkowo wysoką cenę za akcje tej największej spółki windykacyjnej, przynajmniej częściowo, usprawiedliwia wyraźnie wyższa marża. Dodatkowo C/Z Kruka osiąga bardzo podobną wartość jak inne spółki z szerokiego sektora WIG (średnio nieco poniżej 14).

Prawie cała branża spada, ale powinno być lepiej

Podobne spadki jak liderzy branży zanotowały także inne spółki windykacyjne. Kredyt Inkaso od 6. września spadło o 5,69%, a Best aż o 9,87%. W podobnej sytuacji był także Vindexus, lecz w ostatnich dniach mamy w jego przypadku całkowicie odwróconą sytuację. Vindexus teraz rośnie i to przy wyjątkowo dużym jak na tą spółkę wolumenie. Wyraźnie widać zatem, że zniżka kursów w windykacji była ogólną tendencją, a wydarzenia dotyczące poszczególnych spółek wpływały zwykle jedynie na skalę tych spadków.

(Bankier.pl)

To kiedy skończy się ta korekta jest sporą niewiadomą, choć jeśli pozytywne tendencje na rynku wierzytelności się utrzymają, to w dłuższym terminie powinno być coraz lepiej. Zgodnie z wynikami badań Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych , polski rynek wierzytelności ciągle rośnie. Gdy jeszcze pod koniec 2010 r. wartość obsługiwanych w Polsce wierzytelności wynosiła nieco ponad 20 mld zł, dziś jest to już ponad 100 mld zł. Kruka natomiast analitycy MM Prime wymieniali nawet jako spółkę, którą należy kupić i trzymać przez całe nasze życie.

Adam Hajdamowicz

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 34 erdwa

Zaczną rosnąc stopy to od razu wyniki firm windykacyjnych się poprawią, tyle że to biznes który łatwo politycy mogą zakneblować jedną ustawą

! Odpowiedz
2 10 lesher

Jest dokładnie na odwrót - dochodowość aktywów (zakupionych portfeli wierzytelności) jest mniej więcej stała (a nawet pogarsza się przy wzroście stóp procentowych - ludzie mają większe trudności z obsługą), natomiast koszty finansowania w takiej sytuacji rosną (zmienne oprocentowanie wyemitowanych obligacji).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
GETBACK -0,51% 23,40
2017-11-22 17:00:36
WIG -0,03% 63 993,34
2017-11-22 17:15:00
WIG20 0,02% 2 489,50
2017-11-22 17:15:00
WIG30 -0,14% 2 859,70
2017-11-22 17:15:00
MWIG40 -0,31% 4 823,93
2017-11-22 17:15:00
DAX -1,17% 13 015,50
2017-11-22 17:35:00
NASDAQ 0,07% 6 867,36
2017-11-22 22:01:00
SP500 -0,07% 2 597,02
2017-11-22 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl