Komisarz UE ds. obronności Andrius Kubilius powiedział w środę, że wspólnie z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas i Europejską Agencją Obronności (EDA) pracuje nad białą księgą w sprawie przyszłości europejskiej obronności. "Potrzebujemy wspólnych inwestycji i większych wydatków" - ocenił.


Kubilius, który w środę wziął w Brukseli udział w dorocznej konferencji EDA, podkreślił, że celem UE jest pomoc państwom członkowskim w zwiększeniu ich gotowość obronnej.
Komisarz powiedział, że UE stoi w obliczu egzystencjalnego zagrożenia związanego z prowadzeniem przez Rosję wojny przeciwko Ukrainie.
"Rosja nie jest sama. Korea Północna, Iran są częścią tej samej osi agresywnych autokracji, a Chiny nie pozostają daleko w tyle" - powiedział Litwin. Jak przypomniał, sekretarz generalny NATO Mark Rutte i służby wywiadowcze unijnych państw członkowskich ostrzegają, że za pięć lat Rosja może być gotowa do militarnej konfrontacji z NATO i UE.
"Rosyjska gospodarka wojenna działa pełną parą. Rosyjskie fabryki pracują dzień i noc, produkując broń i amunicję. Rosja jeszcze przed pełnoskalową inwazją zwielokrotniła swoje wydatki na wojnę" - mówił Kubilius dodając, że Wspólnota potrzebuje wspólnych inwestycji i większych wydatków na obronność.
"Musimy wydawać więcej, wydawać lepiej, wydawać europejsko. Wspólne podejście może stworzyć prawdziwy przełom w unijnej obronie" - zapewnił komisarz.
Kubilus dodał, że UE musi po pierwsze nadal wspierać Ukrainę, zarówno militarnie, jak i przez wspieranie ukraińskiego przemysłu i integrację przemysłu obronnego UE i Ukrainy. Po drugie, musi zwiększyć własną produkcję broni.
"W ciągu ostatnich kilku lat poczyniliśmy znaczne postępy wdrażając m.in. EDIS, czyli Europejską Strategię Przemysłu Obronnego. Budżet UE inwestuje co roku miliard euro w naszą bazę przemysłu obronnego, a Europejski Fundusz Obronny jest trzecim co do wielkości inwestorem w badania i innowacje w dziedzinie obronności w Europie" - wymieniał komisarz.
I wreszcie po trzecie, unijna strategia obrony przemysłowej wymaga również wspólnych zamówień. "W listopadzie ubiegłego roku pokazaliśmy, że wspólne zamówienia działają. Zainwestowaliśmy 300 mln euro w pięć projektów transgranicznych w celu produkcji amunicji, obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz nowoczesnych pojazdów uzbrojonych. Inwestycja ta zwiększyła łączną wartość naszych zamówień do 11 mld euro, to 36 razy więcej niż pierwotnie zainwestowaliśmy" - mówił Kubilius.
Ocenił, że Europa potrzebuje też więcej mocy produkcyjnych na miejscu. "W ostatnich latach państwa członkowskie kupowały większość swojego sprzętu obronnego w krajach trzecich. Musimy zacząć pracować nad projektami będącymi przedmiotem wspólnego zainteresowania, jak tarcza obrony powietrznej czy Tarcza Wschód" - powiedział litewski komisarz.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ ap/












































