Co trzeci pożar lasów, łąk lub terenów rolnych w Portugalii spowodowali podpalacze - wynika z raportu opublikowanego przez rządową agendę ds. środowiska, Instytut Ochrony Przyrody i Lasów (ICNF).


Według podległego rządowi instytutu od stycznia do początku września br. w Portugalii spłonęło prawie 260 tys. hektarów terenów, czyli największy obszar w ciągu ostatniej dekady.
Jak wynika ze statystyk, jedną z głównych przyczyn pożarów było umyślne podkładanie ognia. W związku z tym przestępstwem, jak odnotował ICNF, zatrzymano w tym roku ponad stu podpalaczy.
Komentujące raport, portugalskie media zwracają uwagę, że skuteczność służb w wyłapywaniu podpalaczy nie idzie w parze z surowością działań wymiaru sprawiedliwości, ponieważ tylko 30 podpalaczy schwytanych na gorącym uczynku odbywa karę więzienia. Pozostali przebywają na warunkowym zwolnieniu lub w areszcie domowym.
Ostatnią zatrzymaną w związku z podpaleniem osobą jest 49-letni mężczyzna z Sandomil, w centralnej części kraju, który w sobotę po kłótni z sąsiadem podpalił jego dom oraz znajdujący się obok kompleks leśny.
Sprawca pożaru, w którym spłonęło ponad 2 tys. hektarów drzewostanów, został zatrzymany przez policję i tymczasowo aresztowany.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/ san/
























































