CD Projekt powyżej 100 zł. Ile można było zarobić na akcjach?

Giełdowa hossa na akcjach CD Projektu wciąż trwa. W poniedziałek wycena jednego papieru spółki po raz pierwszy w historii przekroczyła 100 zł. Ci, którzy uwierzyli w producenta gier o wiedźminie, teraz mogą liczyć ogromne zyski.

Ile dokładnie można było zarobić na CD Projekcie? Cóż, spółka na giełdę weszła - powiedzmy - "tylnymi drzwiami", więc standardowe liczenie od IPO tutaj się nie sprawdzi. Giełdowa historia notowań CD Projektu sięga bowiem aż 1994 roku, jednak to w dużej mierze historia nie producenta gier, a innego informatycznego kolosa - Optimusa. Gdy do spółki Romana Kluski dobrał się rząd, ta popadła w tarapaty i pojawiły się wnioski o upadłość. Wykorzystał to CD Projekt, który, chcąc szybko wejść na rynek, "dał się" przejąć Optimusowi. Formalnie operacja ta nastąpiła 3 stycznia 2011 roku, za akcje spółki płacono wówczas 3,11 zł. Ten kto wówczas na ich zakup wydał 1000 złotych, dziś na rachunku ma 32 154 zł.

Zyski można było liczyć zresztą stosunkowo szybko, w maju 2011 miała bowiem miejsce pecetowa premiera "Wiedźmina 2" i rozpoczęła się pierwsza wiedźmińska gorączka na GPW. W jej apogeum - w kwietniu - za jedną akcję CD Projektu płacono niemal 10 zł (wzrost o przeszło 200 proc. w niecałe cztery miesiące).

CD Projektu powyżej 100 zł.
CD Projektu powyżej 100 zł. (Bankier.pl)

Po premierze nastąpiło oziębienie nastrojów, w międzyczasie miało jednak miejsce bardzo istotne wydarzenie. 25 lipca 2011 roku dopełniono formalności - nazwa Optimus została zastąpiona przez CD Projekt RED. Wówczas akcje spółki kosztowały 7 zł., kupienie ich za 1000 zł przełożyłoby się obecnie na pakiet wart 14 286 zł.

2012 rok przyniósł kolejne ożywienie na akcjach. Swoje zrobiły premiery "Wiedźmina 2" na nowe platformy, w tym na konsole, które pozwoliły na uzyskanie drugiego wynikowego szczytu premierowego (II kwartał 2012). Pojawiły się także informacje o nowym tytule, nad którym pracuje studio. Był to "Cyberpunk", którego daty premiery do tej pory nie poznaliśmy.

W oczekiwaniu na "Wiedźmina 3"

Prawdziwa hossa rozpoczęła się jednak w 2013 roku, gdy ogłoszono pojawienie się innego tytułu - trzeciej odsłony sagi o wiedźminie. Miało to miejsce w lutym 2013 roku, gdy za akcje spółki płacono 6,88 zł. Do wyciągnięcia z akcji wówczas - patrząc z dzisiejszego punktu widzenia - wciąż było 1353 procent. 

Druga wiedźmińska gorączka trwała w zasadzie do przedednia premiery "Wiedźmina 3", a więc 18 maja 2015 roku. Wówczas to jedna akcja kosztowała już aż 25 zł - o 263 proc. więcej niż w dniu ogłoszenia planów produkcji tytułu. 

Na wynikach widać kwartały premier. Widać też postęp jaki zapewnił W3
Na wynikach widać kwartały premier. Widać też postęp jaki zapewnił W3 (Bankier.pl)

Później - podobnie jak po premierze "dwójki" - nastąpiło ochłodzenie nastrojów. Warto jednak dodać, że o gigantycznym sukcesie gry wiadomo było już przed premierą. Spółka na tydzień przed "dniem zero" miała już milion zamówień, a sam tytuł zbierał świetne recenzje. Późniejsze raporty z rekordowymi wynikami niewiele więc pomagały, kolejny rok CD Projekt spędził w trendzie bocznym - na początku czerwca 2014 roku za jedną akcję płacono 24 zł, a więc o złotówkę mniej niż w noc premiery.

Nowe motory wzrostów

Wówczas zaczęła się jednak trzecia fala wzrostów. Sprzedaż "Wiedźmina 3" - mimo upływającego czasu - utrzymywała się na wyższych od oczekiwań poziomach. Pomagały w tym świetne dodatki - "Serce z Kamienia" i "Krew i Wino", które pozwoliły na osiągnięcie kolejnych lokalnych szczytów wynikowych. Kasa spółki puchła od gotówki, zapowiedziano także premierę "Gwinta", która stała się kolejnym motorem dla wzrostów. Wszystko to sprawiło, że CD Projekt na GPW połykał kolejne miliardy kapitalizacji. Dziś wart jest 9,6 mld zł, choć przygodę z giełdą zaczynał od 257 mln zł. Niebawem ma szanse wejść do indeksu WIG20, a na jego kontach "zalega" przeszło 580 mln zł gotówki (część w lokatach).

Czy hossa będzie trwała dalej? Wydaje się, że papierkiem lakmusowym będzie "Cyberpunk". W projekt ten zainwestowano masę pieniędzy i czasu i gdy w przyszłym roku opadnie nieco entuzjazm związany z "Gwintem" to na "Cyberpunku" skupią się oczy graczy.. Spółka, dzięki sukcesowi "Wiedźmina 3" posiada wprawdzie solidne podstawy finansowe i rozpoznawalną markę, bez kolejnego sukcesu ciężko będzie jednak uzasadnić obecną wycenę.

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 4 alato

Czas sprzedawać - kupione po 40 !!!

! Odpowiedz
30 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 25 trollmaster

Jestem sceptyczny wobec Gwinta, ale da on zarobić. Po ostatnim patch'u oglądalność na Twitch'u sięga 7000 w szczycie, a Zamknięta beta w Chinach jest pierwszej trójce najpopularniejszych gier chińskiej wyszukiwarki Baidoo. Spółka cały czas zarabia na W3 a za chwile wyjdzie wersja W3 w rozdzielczości 4K na konsole PS4 Pro Xbox One Scorpio (czy jakoś tak, nie pamietam dokładnie nazwy tej drugiej konsoli).
Zreszta nieważne, nie masz akcji i zad cię boli.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
86 26 bmiara

Wariactwo kompletne. Spółka w najbliższym czasie nie będzie miała na czym zarabiać a wyceniana jest wyżej niż np Synthos, który w kwartał zarabia więcej niż CDR przez rok po premierze największego hitu.

Gwint jest pełen bugów, prawie nikt w niego nie gra, a o cyberpunku można na razie zapomnieć...

! Odpowiedz
CDPROJEKT 1,18% 111,30
2017-11-17 17:03:54
WIG 1,20% 63 047,02
2017-11-17 17:15:00
WIG20 1,36% 2 443,83
2017-11-17 17:15:00
WIG30 1,18% 2 809,62
2017-11-17 17:15:00
MWIG40 0,96% 4 782,21
2017-11-17 17:15:00
DAX -0,43% 12 990,50
2017-11-17 17:35:00
NASDAQ -0,15% 6 782,79
2017-11-17 22:01:00
SP500 -0,27% 2 578,52
2017-11-17 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl