REKLAMA
PORTFEL GWIAZD

But-S na innej nodze

2006-03-29 07:51
publikacja
2006-03-29 07:51
Zbigniew Smyczek, producent butów z podłódzkiego Konstantynowa, wydzierżawił swoją markę But-S. Zadeklarował też, że zamierza, przynajmniej chwilowo, wycofać się z działalności gospodarczej. To efekt jego ubiegłorocznych kłopotów, których finałem był wniosek o ogłoszenie upadłości jego firmy.

Sąd Gospodarczy w Łodzi umorzył postępowanie upadłościowe wobec Zbigniewa Smyczka, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo-Handlowe Zbigniew Smyczek But-S w Konstantynowie Łódzkim, ale kłopoty pozostały.

- Muszę się zająć długami, a poza tym daję sobie czas, żeby dojść do siebie - powiedział nam Zbigniew Smyczek. - Dlatego nie podejmuję działalności gospodarczej.

W połowie ubiegłego roku fabryka butów Smyczka w Konstantynowie zaprzestała produkcji, wymówienia dostało 400 pracowników. Zniknął także duży salon sprzedaży przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Smyczek tłumaczył, że przyczyną krachu jest kontrolowany zalew tandetnego, ale taniego chińskiego obuwia. W Centrum Targowym "Ptak" na poczet długów Smyczka zajęto w ubiegłym roku buty, którymi handlował na terenie centrum w Rzgowie.

- Wzywaliśmy pana Smyczka do uregulowania długu, ale bez skutku - mówi Paweł Babski, dyrektor Centrum Targowego "Ptak". - W końcu, zgodnie z zapisami w umowie, wystawiliśmy buty na licytację i za drugim razem udało się je sprzedać. W tej chwili pan Smyczek nie jest naszym dłużnikiem.

Rozeszły się pogłoski, że biznesmen z Konstantynowa zamierza ulokować produkcję butów w Chinach. - Byłem w Chinach, ale nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji - mówi Zbigniew Smyczek.

Dziennik Łódzki
(sow)
Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki