Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało w poniedziałek, że myśliwce Królewskich Sił Powietrznych (RAF) Typhoon będą wykonywać misję obrony powietrznej nad Polską w ramach misji NATO Wschodnia Straż.


W oświadczeniu resortu czytamy, że „zaangażowanie Wielkiej Brytanii w obronę każdego centymetra terytorium sojuszników NATO jest niezachwiane”.
„Myśliwce Typhoon RAF dołączą do sojuszników i będą wykonywać misję obrony powietrznej nad Polską w ramach Wschodniej Straży po tym, gdy rosyjskie drony w sposób nieodpowiedzialny i niebezpieczny wtargnęły na terytorium Polski w ubiegłym tygodniu” – stwierdzono w komunikacie brytyjskiego ministerstwa.
W wywiadzie dla Channel 4 News premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer powiedział, że Wielka Brytania zapewni „dalszą obronę powietrzną nad Polską” po incydencie z ubiegłego tygodnia, w którym siły NATO zestrzeliły kilka rosyjskich dronów.
– To właściwa rzecz do zrobienia. Niewłaściwe byłoby ignorowanie tej wzmożonej agresji ze strony Putina, ze strony Rosji – wyjaśnił.
W opinii szefa brytyjskiego rządu rosyjskie drony na polskim niebie to „nie był incydent jednorazowy”. W rozmowie ze stacją przypomniał, że kilka tygodni temu podczas rosyjskiego ataku na Kijów doszło do zniszczenia budynku British Council, biura UE oraz siedziby ukraińskiego rządu.
– To absolutnie oczywiste, że Rosjanie nasilają agresję. Bardzo ważne jest, abyśmy wraz z naszymi sojusznikami z NATO odpowiednio na to zareagowali i właśnie to robimy dzisiaj – dodał.
W misji wezmą udział samoloty Typhoon z bazy RAF Coningsby w Lincolnshire. Wsparcie zapewni także tankowiec powietrzny Voyager z bazy RAF Brize Norton w Oxfordshire.
Brytyjski minister obrony John Healey oświadczył, że „Wielka Brytania jest w pełni zaangażowana w pełnienie swojej roli w ramach operacji Wschodnia Straż, zwiększając jeszcze bardziej obecność wojskową na wschodniej flance NATO”.
Oświadczenie wydane przez rząd Wielkiej Brytanii zostało opublikowane tuż po tym, gdy ambasador Rosji Andriej Kielin został wezwany przez brytyjskie MSZ w związku z „bezprecedensowym naruszeniem” przestrzeni powietrznej NATO przez jego kraj.
Oprócz zeszłotygodniowego wtargnięcia nad Polskę rumuńskie ministerstwo obrony poinformowało w weekend, że rosyjski dron wszedł w przestrzeń powietrzną kraju i został przechwycony przez dwa myśliwce F-16.
W nocy z 9 na 10 września wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony została polska przestrzeń powietrzna. Te, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo; pierwszy raz w nowoczesnej historii Polski w przestrzeni powietrznej kraju Siły Powietrzne użyły uzbrojenia.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte oświadczył w piątek, że Sojusz uruchamia misję Wschodnia Straż, aby wzmocnić wschodnią flankę. W misji mają uczestniczyć m.in. duńskie F-16, francuskie Rafale i niemieckie Eurofightery.
Od kwietnia do lipca tego roku w Polsce stacjonowało sześć samolotów RAF Typhoon w ramach rozszerzonej misji patrolowania przestrzeni powietrznej NATO. W tym czasie brytyjskie myśliwce do lotu poderwane zostały 20 razy, spędziły w powietrzu blisko 500 godzin, współpracując ze szwedzkimi samolotami.
Z Londynu Marta Zabłocka (PAP)
mzb/ mal/ mhr/

























































