Na świecie nie brakuje przykładów interesujących banknotów – polimerowych, z dziurą w środku, o nietypowych wzorach i rozmiarach. Ale tylko w kilku krajach można spotkać się z banknotem o zerowym nominale i nikt nie przyjmuje go z uśmiechem na twarzy.


Banknot o nominale zero rupii ma na awersie wizerunek Mahatmy Gandhiego. Na pierwszy rzut oka wygląda tak samo, jak emitowany przez bank centralny Indii kawałek papieru o wartości 50 rupii. Ma on jednak zupełnie inną funkcję – od 2007 roku służy jako narzędzie walki z korupcją.
Zapłać urzędnikowi
Na pomysł nietypowej kampanii społecznej wpadła organizacja o nazwie „5th pillar”. Rozprowadziła ona przez ostatnie siedem lat ponad 2,5 mln banknotów. Idea jest prosta – jeśli urzędnik zażąda od nas łapówki, należy mu wręczyć „zerowy” banknot i zgłosić przypadek wymuszenia.

Na rewersie znajdują się dane kontaktowe organizacji i informacja o tym, jak można poinformować o przypadku korupcji. Wymuszający haracz zostaje z pseudobanknotem w ręku, na którym wydrukowano hasło „nie będę brał ani dawał łapówek”.
Idea emitowania banknotów-ulotek sprawdziła się w Indiach i została skopiowana w innych krajach zmagających się z problemem korupcji. Zerowe banknoty pojawiły się m.in. w Ghanie i Meksyku.
/mk
























































