REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Awantura w Sejmie. Wyzwiska pomiędzy Kaczyńskim a Giertychem

2025-04-02 10:58, akt.2025-04-02 12:21
publikacja
2025-04-02 10:58
aktualizacja
2025-04-02 12:21

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wniósł w środę o zwołanie Konwentu Seniorów celem zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, aby rozmawiać o "humanitaryzmie w demokracji walczącej". Nazwał przy tym posła KO Romana Giertycha sadystą. Wywiązała się awantura, zarządzono przerwę w obradach.

Awantura w Sejmie. Wyzwiska pomiędzy Kaczyńskim a Giertychem
Awantura w Sejmie. Wyzwiska pomiędzy Kaczyńskim a Giertychem
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Jak tłumaczył Kaczyński, nadzwyczajne posiedzenie Sejmu miałoby być poświęcone dyskusji nad tym, co oznacza "humanitaryzm w demokracji walczącej i jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu".

"Mamy z jednej strony humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy (Ryszarda Cyby, zabójcy Marka Rosiaka - PAP), a z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, dwoma paniami z ministerstwa sprawiedliwości w sposób wyjątkowo wręcz ohydny, można powiedzieć +urbanowski+, znęcanie nad panią Wójcik i jej bardzo chorym synem, z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie i mamy na sali głównego sadystę, niejakiego (Romana) Giertycha" - powiedział Kaczyński.

Dodał, że to "człowiek Giertycha, jego adwokat najbardziej się znęcał" podczas przesłuchania Skrzypek. "Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy demokracja to jest odwrócenie wszystkich reguł, czy może jeszcze coś pozostało" - stwierdził prezes PiS.

Giertych zareagował na nazwanie go "sadystą", również wchodząc na sejmową mównicę. Obaj z Kaczyńskim mówili jednocześnie. Prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL-TD) wskazał, że głos ma Giertych.

Poseł KO powiedział do prezesa PiS "Jarku siadaj, uspokój się", na co ten odpowiedział "nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie". "Nie jestem z panem, panie Kaczyński po imieniu, tylko badacze genealogii wykazali, że jestem wujkiem pana Kaczyńskiego, daleko spowinowaconym. Mów mi wuju, Jarku" - powiedział Giertych do Kaczyńskiego.

Mównicę momentalnie otoczyło kilkunastu posłów klubu PiS. Słychać było okrzyki "złaź morderco", skierowane do Giertycha. Następnie wicemarszałek Zgorzelski zarządził przerwę w obradach.

Giertych: Klub KO zawiadomi prokuraturę ws. obraźliwych sformułowań posłów PiS w Sejmie

Poseł Roman Giertych poinformował, że klub KO zawiadomi prokuraturę ws. obraźliwych sformułowań użytych na sali plenarnej przez posłów PiS, m.in. przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. Szef klubu KO Zbigniew Konwiński dodał, że zlecił odsłuchanie wypowiedzi posłów PiS, skierowanych do Giertycha.

"Krzyczeli do mnie różne obraźliwe sformułowania. Te, które wyłapiemy na mikrofonach, będą przedmiotem zawiadomienia, które klub Koalicji Obywatelskiej złoży do prokuratury" - poinformował Giertych w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie. Dodał, że decyzję tę uzgodnił z szefem klubu KO. "To jest zniewaga, która jest w związku i w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych" - dodał.

Giertych odniósł się również do dalszej wypowiedzi Kaczyńskiego, który stwierdził, że to "człowiek Giertycha, jego adwokat najbardziej się znęcał" podczas przesłuchania Barbary Skrzypek. "Czekam na ustalenia prokuratury w zakresie tego, kiedy ona spotkała się z Jarosławem Kaczyńskim, bo ja nie wierzę w to, że oni rozmawiali przez telefon. Znam Jarka na tyle długo, że wiem, że nie rozmawiał z nikim o niczym ważnym przez telefon - musiał się z nią spotkać" - podkreślił poseł KO.

Duda: Festiwal prowokacji i chamstwa

Prezydent Andrzej Duda ocenił w środę, że od rana mamy do czynienia "z festiwalem prowokacji chamstwem". Jego zdaniem to "rozpaczliwa próba" odwrócenia uwagi od fiaska "kampanii anty-migracyjnej", którą - zdaniem prezydenta - prowadzi rząd. Prezydent we wpisie na platformie X napisał, iż myśli, że "w ramach rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska +kampanii anty-migracyjnej+ premiera Tuska i jego rządu, mamy dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem". "To planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki, ale także zepsucia nastroju i dobrych emocji związanych z 20. rocznicą odejścia św. Jana Pawła II do Domu Ojca. Nie dajcie się! Nie pozwólcie sobie odebrać tego co ważne i przeniknięte Dobrem!" - napisał prezydent. W środę mija 20 lat od śmierci papieża Jana Pawła II, który zmarł 2 kwietnia 2005 roku.

"Jeżeli się okaże, że pomiędzy przesłuchaniem a jej zgonem była rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, to mi się wydaje, że będziemy znali mechanizm tej smutnej sytuacji" - dodał.

"Będzie pozew w tej sprawie" - zapowiedział Konwiński w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie. "Przed chwilą zleciłem, by to dokładnie odsłuchać, kto krzyczał, co krzyczał i będziemy to prawnie analizować z prawnikami, jakie są możliwości" - powiedział szef klubu KO.

Kaczyński pytany przez dziennikarzy w Sejmie stwierdził, że podczas przesłuchania Skrzypek obecny tam adw. Krystian Lasik był "szczególnie agresywny". Ocenił, że śmierć Skrzypek "to w wielkiej mierze dzieło" Lasika. Przesłuchanie Skrzypek opisał jako "bezpodstawne, bo nie ma żadnej afery dwóch wieży". Jak dodał, "dwie wieże, to był rysunek w Gazecie Wyborczej".

Podczas środowych obrad Sejmu Kaczyński powiedział, że posłowie muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, "czy demokracja to jest odwrócenie wszystkich reguł, czy może jeszcze coś pozostało". "Mamy z jednej strony humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy (Ryszarda Cyby, zabójcy Marka Rosiaka - PAP), a z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, dwoma paniami z ministerstwa sprawiedliwości w sposób wyjątkowo wręcz ohydny, można powiedzieć +urbanowski+, znęcanie nad panią (Anną W.) i jej bardzo chorym synem, z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie i mamy na sali głównego sadystę, niejakiego (Romana) Giertycha" - powiedział Kaczyński.

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. W serwisie X opublikował zdjęcie, na którym widać moment kłótni Giertycha i Kaczyńskiego na sali plenarnej. "To nie miało prawa się udać, Jarku" - napisał.

Wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS Barbara Skrzypek 12 marca była przesłuchiwana - w charakterze świadka - w śledztwie dotyczącym powiązanej z PiS spółki Srebrna i niedoszłej inwestycji - wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki działce w Warszawie. Przesłuchanie prowadziła prok. Ewa Wrzosek - która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Udział w przesłuchaniu wzięli też adwokaci austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera (który ma status pokrzywdzonego w sprawie) - adw. Jacek Dubois i adw. Krystian Lasik. Trzy dni później Skrzypek zmarła; jak wykazała sekcja zwłok - na zawał. 

Zgorzelski ws. awantury w Sejmie: Potrzebne bardzo surowe konsekwencje

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-TD) odnosząc się do awantury posłów w Sejmie, ocenił że trzeba zastosować bardzo surowe konsekwencje. Jak dodał, gdyby nie zarządził przerwy w obradach, mogło dojść do rękoczynów. Zapowiedział, że decyzje ws. kar zapadną w czwartek na prezydium Sejmu.

Zgorzelski w środę w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że Sejm nie może przejść obojętnie nad sytuacją, w której jeden człowiek mówi do drugiego "morderco" i podczas czwartkowego posiedzenia prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów, ta sytuacja zostanie przeanalizowana oraz podjęte zostaną decyzje ws. kar.

"Uważam, że powinniśmy zastosować bardzo surowe konsekwencje. Dlatego, że zostały przekroczone granice, nie tylko werbalne; gdybym nie zarządził przerwy, to z pewnością mogłoby dojść do przekroczenia granicy przestrzeni osobistej" - mówił Zgorzelski.

Giertych: Kaczyński boi się odpowiedzialności karnej w związku ze sprawą "dwóch wież"

Zachowanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie wiąże się z jego obawą dot. odpowiedzialności karnej w sprawie tzw. dwóch wież - ocenił w środę poseł KO Roman Giertych. Według niego, prezes PiS chce też przykryć wyrzuty sumienia wobec Barbary Skrzypek, którą skrytykował po przesłuchaniu w tej sprawie.

W TVN24 Giertych był pytany o awanturę, do której doszło w środę w Sejmie, gdy prezes PiS Jarosław Kaczyński nazwał go "głównym sadystą" m.in. w związku ze śmiercią swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek. Giertych zareagował na te słowa i również wyszedł na sejmową mównicę, którą otoczyło kilkunastu posłów klubu PiS. Słychać było okrzyki "morderca", "złaź morderco", skierowane do Giertycha. Następnie wicemarszałek Piotr Zgorzelski zarządził przerwę w obradach.

"Istota tego, co się dzisiaj wydarzyło pokazuje, że Jarosław Kaczyński i cały obóz PiS jest przerażony sprawą +dwóch wież+. (...) Dlatego, że oprócz wątku oszustwa, który wyszedł już dawno, jeżeli chodzi o wręczanie 50 tysięcy, odnośnie tych nierozliczonych prac pana Birgfellnera, wyszła bardzo poważna historia, która będzie obciążała Jarosława Kaczyńskiego zarzutami z art. 231 par. 2 (kodeksu karnego - PAP), czyli przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej" - mówił Giertych. Dodał, że chodzi o kredyt, który prezes Pis - jak mówił Giertych - "załatwił spółce swego powinowatego w państwowym Banku PKO S.A.".

"Myślę, że to było związane ze strachem Jarosława Kaczyńskiego przed odpowiedzialnością karną z tytułu oszustwa, którego moim zdaniem się dopuścił i przestępstwa przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Tego się obawia" - dodał poseł KO.

Śledztwo w sprawie doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem prowadzi od początku lutego Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Chodzi o sprawę wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki Srebrna działce w Warszawie. Sprawę prowadzi prok. Ewa Wrzosek. Właśnie w tej sprawie 12 marca w siedzibie warszawskiej prokuratury okręgowej przesłuchano Skrzypek, która zmarła trzy dni później; jak wykazała wstępna sekcja zwłok - na zawał serca.

Poseł KO ocenił też, że zachowanie prezesa PiS w środę w Sejmie wynika z jego poczucia winy wobec Skrzypek, z którą - według Giertycha - musiał się spotkać po przesłuchaniu. "Kaczyński publicznie powiedział, że rozmawiał ze świadkiem na temat zeznań, a będzie za chwilę osobą podejrzaną (...) Jak może osoba podejrzana publicznie oświadczać, że rozmawiał ze świadkiem w sprawie jego zeznań? To jest przecież mataczenie" - ocenił Giertych.

Według niego Kaczyński też swoim zachowaniem chce przykryć poczucie winy wobec Skrzypek. "Całą tą historię z Barbarą Skrzypek wymyślił po to, żeby przykryć w jakiś sposób to, że - jak mi się wydaje, że on ją ochrzanił po prostu za to, co ona powiedziała. I on ma po prostu wyrzuty sumienia. Tak sądzę, że ma wyrzuty sumienia za to, co zrobił. I jak to zwykle Kaczyński, jak ma wyrzuty sumienia, to oskarża wszystkich innych o wszystko" - powiedział Giertych.

Poseł KO przypomniał też swoją wcześniejszą zapowiedź, że on lub KO zawiadomi prokuraturę w sprawie obraźliwych sformułowań użytych na sali plenarnej przez posłów PiS, m.in. przez prezesa Kaczyńskiego. "Dlatego, że ja przemawiałem jako poseł, jako funkcjonariusz publiczny, a tego typu zniewagi są przestępstwem w polskim prawie, więc te osoby, które w ten sposób się zachowywały w parlamencie, muszą za to ponieść odpowiedzialność" - stwierdził.

Podczas środowych obrad Sejmu Kaczyński powiedział, że posłowie muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, "czy demokracja to jest odwrócenie wszystkich reguł, czy może jeszcze coś pozostało". "Mamy z jednej strony humanitarną decyzję o zwolnieniu mordercy (Ryszarda Cyby, zabójcy Marka Rosiaka - PAP), a z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, dwoma paniami z ministerstwa sprawiedliwości w sposób wyjątkowo wręcz ohydny, można powiedzieć +urbanowski+, znęcanie nad panią (Anną W.) i jej bardzo chorym synem, z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie i mamy na sali głównego sadystę, niejakiego Giertycha" - powiedział Kaczyński.

Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk. W serwisie X opublikował zdjęcie, na którym widać moment kłótni Giertycha i Kaczyńskiego na sali plenarnej. "To nie miało prawa się udać, Jarku" - napisał. Z kolei prezydent Andrzej Duda ocenił, że od rana mamy do czynienia "z festiwalem prowokacji chamstwem". Jego zdaniem to "rozpaczliwa próba" odwrócenia uwagi od fiaska "kampanii anty-migracyjnej", którą - zdaniem prezydenta - prowadzi rząd.

Wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS Barbara Skrzypek 12 marca była przesłuchiwana - w charakterze świadka - w śledztwie dotyczącym powiązanej z PiS spółki Srebrna i niedoszłej inwestycji - wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki działce w Warszawie. Przesłuchanie prowadziła prok. Ewa Wrzosek - która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Udział w przesłuchaniu wzięli też adwokaci austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera (który ma status pokrzywdzonego w sprawie) - adw. Jacek Dubois i adw. Krystian Lasik. Trzy dni później Skrzypek zmarła; jak wykazała wstępna sekcja zwłok - na zawał serca.

andr/ kl/ kmz/ mrr/ amk/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (23)

dodaj komentarz
stok1
Przepraszam współobywateli, że kiedyś głosowałem na PIS
miketheripper
Znajomy zawsze mówił "nie kłóć się z koniogłowym bo sprowadzi Cię do własnego poziomu i pokona wyzwiskami" hhhhhhhhhehhehehhehe
prawnuk
o to Matecki wyszedł, bo jest w szpitalu
mesten
Z drugiej strony mały nieinternowany ma szczęście, że nie doszło do rękoczynów bo raczej cały be z tego starcia nie wyszedł.
moravietz
Kto normalny by sie kopal z koniem? xD
jkl777 odpowiada moravietz
Nienormalny.
polonu
jak się zaczyna to się kończy niech Tusk dalej się z nimi bawi , to sam pójdzie siedzieć żaden nie siedzi , tyle było przechwał jak to pozamyka PIS owców i co .
moravietz
Tusk i bez tego powinien siedziec, razem z kaczorem w 1 celi, zeby tam ze soba darli koty xD W jednej celi powinni razem siedziec. I z Żukowską
toholo
i zamyka, tych którzy nie uciekli
kartel
Jak widzę Giertycha to zawsze przypomina mi sie osąd kpt Wagnera o Nogay'u

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki