OFE - nareszcie większe pieniądze z ZUS
No i doczekaliśmy się nareszcie większych przelewów z ZUS do OFE. W ciągu 24 dni sierpnia ogółem wszystkich składek z ZUS wpłynęło na kwotę ponad 650 milionów złotych. Do końca miesiąca jeszcze parę dni, więc jest szansa na pokonanie poziomu 700 milionów złotych w skali całego miesiąca. Jeśli spojrzymy na wykres przedstawiający wielkość przelewów w kolejnych miesiącach, to zauważymy, że od początku bieżącego roku kolejne miesięczne składki przekazywane do OFE są coraz mniejsze. Sierpień może być miesiącem przełomu. Oby to nie był tylko wybryk natury.
W bieżącym miesiącu szczególnie ważne były dni 23 i 24 sierpnia. Wtedy to do kasy funduszy wpłynęło odpowiednio: 120 i 78 milionów złotych. Kto wie, czy ten zastrzyk gotówki nie spowodował zwiększonego popytu na akcje notowane na GPW oraz na bony skarbowe oferowane w poniedziałek na przetargu MF. Ceny jednych i drugich w tym czasie zwyżkowały.
Z niecierpliwością czekam na oficjalne dane na temat struktury aktywów w funduszach emerytalnych według stanu na koniec sierpnia. Na razie musze posiłkować się swoimi szacunkami statystycznymi. A te wyglądają nie tak różowo.
Spójrzmy na zmieniający się udział akcji w portfelach czterech największych OFE razem wziętych. Okazuje się, że udział akcji w portfelach OFE spada z takim samym tempem z jakim spada wartość indeksu WIG. Oznacza to, że do 24 sierpnia (do tego dnia włącznie dysponuję danymi na temat wyceny jednostek uczestnictwa) zakupy akcji ze strony funduszy były mizerne. Ale po dniu 24 sierpnia mogły istotnie się zwiększyć. Niestety o tym będziemy się mogli przekonać, gdy napłyną dane o wycenie jednostek za dzień 27 i 28 sierpnia (za parę dni).
Jeśli weźmiemy pod dokładniejszą obserwację każdy z czterech największych OFE z osobna, to zauważymy, iż:
OFE Commercial Union, OFE PZU i OFE AIG zachowywały się bardzo podobnie. Natomiast OFE Nationale Nederlanden w bardziej istotny sposób zmniejszył udział akcji w portfelu. To może oznaczać, że wręcz całkowicie wstrzymał się z kupnem akcji, a może nawet sprzedał jakieś większe pakiety. Niedawno mogliśmy się dowiedzieć, jak OFE AIG oraz PZU sprzedały kilka milionów akcji PKN Orlen czy Elektrimu. Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby Nationale Nederlanden zdecydował o sprzedaży jakiegoś dużego pakietu ze swej kolekcji.
Popatrzmy jeszcze na wykres indeksu IFE-10 (zmieniłem nazwę z OFE10 - tak brzmi logiczniej), który w dniu 24 sierpnia osiągnął wartość 1166,68 punktów. Dla przypomnienia w dniu 30 września 1999 roku wartość początkowa tego indeksu wynosiła 1000 punktów. Oznacza to, iż przez prawie 23 miesiące średni wzrost wartości jednostek uczestnictwa (ważony aktywami poszczególnych OFE wchodzących w skład wielkiej dziesiątki) wyniósł 16,668%. Po przeliczeniu tego na roczną stopę zwrotu (365 dniowy rok), wychodzi nam 8,729% rocznej stopy zwrotu. To niewiele. Jeśli do tego dołożymy koszty związane z zarządzaniem naszych pieniążków okaże się, iż fundusze przez dwa lata nie zarobiły nawet dla nas złotówki. Innymi słowy nasz stan konta może być niższy niż suma przekazanych na nasze konto składek od ZUS.
Spójrzmy teraz na jeszcze jedną ciekawą informację. Za miesiąc pojawi się kolejne wyliczenie wymaganej stopy zwrotu osiągniętej przez OFE. Zobaczymy, kto tym razem będzie musiał dopłacić do interesu ze swych kapitałów własnych. Z uwagi na różną datę rozpoczęcia inwestowania przez różne fundusze postanowiłem sprowadzić wszystkie wyceny jednostek uczestnictwa do porównywalności. W tym celu przyjąłem zasadę, iż w dniu 1 października 1999 wszystkie OFE miały tę samą wartość swych jednostek na poziomie 10 złotych. Od tego dnia każdy kolejny wzrost lub spadek procentowy powiększał lub pomniejszał cenę wyjściową - 10 złotych. I tak z dnia na dzień doszedłem do wyceny w dniu 24 sierpnia. W pierwszej tabeli podaję wartość jednostek funduszy posortowanych alfabetycznie. W drugiej tabeli posortowałem dane od najlepszego do najgorszego. Dodatkowo wstawiłem dla porównania wyniki indeksu WIG (wyliczonego w analogiczny sposób jak dla OFE), oraz fundusze inwestycyjne DWS oraz Pioneer.
Widzimy, że najlepszy wynik od 1 października zrobił OFE Rodzina. Pamiętamy jednak, że fundusz ten potrafi zrobić nawet kilku procentową korektę swych wyliczeń tuż przed dniem wyznaczonym przez UNFE (tak było przed 30 czerwca). Dlatego warto spojrzeć na te wyniki z przymrużeniem oka.
Kolejne miejsca zajmują: DWS zrównoważony (!!), Polsat i Commercial Union. I tutaj znowu mała dygresja. Pomimo tak 'rewelacyjnego' (na tle konkurencji oczywiście hehe) wyniku, jaki osiągnął OFE CU, mój stan rachunku (jestem klientem tego OFE) według wyceny z dnia 24 sierpnia 2001 jest o 7,83% mniejszy niż suma przelanych z ZUS na moje konto pieniążków. Zastanawiam się wobec tego, jak to musi wyglądać u osób, których fundusz znajduje się na dole tej tabeli...
Na uwagę także zasługuje lepszy wyniki funduszy DWS nad funduszami Pioneer- ale o tym w innym miejscu komentarza.
Podsumowanie:
Cóż mogę, powiedzieć? Fundusze nadal mało kupują akcji na GPW. Zapewne ostatnie wzrostu cen akcji oraz bonów skarbowych (piątek i poniedziałek) wiązały się ze zwiększonymi przelewami z ZUS do OFE. Na razie brak oznak zwiększonej akumulacji akcji ze strony funduszy emerytalnych. Ale radziłbym zachować ostrożność przy otwieraniu krótkich pozycji. Fundusze inwestycyjne przymierzają się do czegoś większego. Ale o tym w części dotyczącej TFI.
TFI - Cała czwórka mocno akumuluje akcje
Tytuł odnosi się do zwiększonych zakupów akcji ze strony całej czwórki największych funduszy inwestycyjnych. Tak dużej zgodności poczynań dawno nie widzieliśmy. Pachnie mi to jakimś przygotowaniem do większej fali wzrostu. Być może zwolennicy analizy technicznej dopatrzą się prawidłowości i zgodności z wielce prawdopodobną DUŻA FORMACJĄ RGR na wykresie WIG. Taka ewentualna fala wzrostowa mogłaby wynieść WIG nawet na 20 tys punktów, po czym nastąpiłaby dalsza bessa. Nie wypowiadam się na ten temat, gdyż Piotr, Marek, Kamil, drugi Piotr, Krzysztof, oraz inni analitycy Euromoney bliżej związani z rynkiem akcji znają się na tym lepiej i niech oni wypowiedzą się na ten temat.
Fakt jest faktem, że fundusze inwestycyjne dokonują śmiałych zakupów akcji, o czy świadczą coraz większe wahania wartości ich jednostek uczestnictwa w porównaniu z wahaniami indeksu WIG.
Jeśli spojrzymy na zmieniający się udział akcji w ich portfelach (szacunki statystyczne wykonane moją autorską metodą), to zauważymy, iż DWS 1, DWS 3, Pioneer 1 oraz Pioneer 3 zwiększają od pewnego czasu udział akcji w portfelach.
Gdyby tak jeszcze w sukurs im poszły fundusze emerytalne, to uznałbym, iż warto zaryzykować i kupić troszkę akcji już teraz. Ale trzeba mieć świadomość, że akcje mogą jeszcze spaść niżej. Czy tak faktycznie będzie? Według mnie do końca bessy jeszcze troszkę czasu musi minąć. Ale kto wie, kto wie.
Na koniec kilka porównań wyników osiągniętych z inwestycji przez cztery prezentowane TFI. Niedługo do grona tego włączę także kilka innych dużych funduszy.
Na początek proszę spojrzeć na tabele wyceny jednostek uczestnictwa funduszy, w której przyjąłem zasadę, iż w dniu 1 października 1999 wszystkie fundusze miały tę samą wartość swych jednostek na poziomie 10 złotych. Od tego dnia każdy kolejny wzrost lub spadek procentowy powiększał lub pomniejszał cenę wyjściową - 10 złotych. I tak z dnia na dzień doszedłem do wyceny w dniu 24 sierpnia. W pierwszej tabeli podaję wartość jednostek funduszy posortowanych alfabetycznie. W drugiej tabeli posortowałem dane od najlepszego do najgorszego. Dodatkowo wstawiłem dla porównania wyniki indeksu WIG (wyliczonego w analogiczny sposób jak dla OFE), oraz fundusze emerytalne. Widzimy wyraźnie, że DWS bije na głowę swego największego konkurenta.
Podobne informacje płyną z wykresów porównujących zmiany jednostek uczestnictwa w kolejnych dniach. I tak na wykresie nr 1 widzimy, że DWS zrównoważony traci na wartości wolniej niż Pioneer zrównoważony. To efekt niższego udziału akcji w portfelu tego funduszu. Być może część portfela jest zabezpieczona kontraktami terminowymi na WIG20? A może część akcji nie jest wyceniana przez rynek (akcje z emisji pierwotnej czekające na debiut, akcje nie notowane na GPW, itp). Podobne porównanie - tym razem dla funduszy agresywnych - wychodzi na korzyść DWS.
To tyle na dziś. Życzę wszystkim udanych inwestycji i podpatrywania ruchów największych graczy giełdowych - jakimi są fundusze. Nie dajmy się tak zrobić na szaro, jak to było na przełomie 1993 i 1994 roku, kiedy to Pioneer sprzedał prawie wszystkie swoje akcje tuż przed krachem, a mali inwestorzy zostali z pełnymi portfelami akcji tracących na wartości. Teraz może być odwrotnie.
Jacek Maliszewski





























































