REKLAMA

Analitycy: Koniec recesji, przed nami nowy boom

2021-05-13 06:55
publikacja
2021-05-13 06:55
Analitycy: Koniec recesji, przed nami nowy boom
Analitycy: Koniec recesji, przed nami nowy boom
fot. TexBr / / Shutterstock

Konsumpcja i inwestycje napędzane pieniędzmi unijnymi pozwolą rosnąć naszej gospodarce w tempie rzędu 5 proc. rocznie - przewiduje czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna" , powołując się na opinie krajowych analityków.

"Jutrzejsze dane o PKB w I kwartale zamkną serię kryzysowych odczytów w naszej gospodarce. Według szacunków resortu rozwoju, przedstawionych wczoraj przez jego szefa Jarosława Gowina, produkt krajowy brutto w pierwszych trzech miesiącach tego roku był o 1,5 proc. mniejszy niż rok wcześniej. Część ekonomistów spodziewa się mniejszego spadku" - pisze dziennik.

Powołując się na opinie krajowych analityków gazeta przewiduje, że "później znajdziemy się już na ścieżce wysokiego wzrostu, który zdaniem analityków powinien się utrzymywać przez dwa lata, a może nawet dłużej". "Od początku tego stulecia mieliśmy dwie takie serie (obie za rządów Prawa i Sprawiedliwości)" - przypomina "DGP".

Przytacza również prognozy Komisji Europejskiej. Według niej w tym roku PKB Polski urośnie o 4 proc., a w przyszłym już o 5,4 proc. "W połączeniu z łagodną, na tle większości krajów unijnych, recesją będzie to oznaczało, że w 2022 r. w porównaniu z 2019 r., czyli ostatnim przed pandemią, nasza gospodarka zyska najwięcej w UE (prócz Irlandii, na której wyniki duży wpływ ma aktywność globalnych korporacji lokujących tam swoje europejskie centrale)" - pisze dziennik.

Przypomina, że zdaniem KE "oczekuje się, że w 2022 r. inwestycje i reformy wskazane w Krajowym Planie Odbudowy zaczną w pełni przynosić efekty i przyspieszą wzrost". KE dodaje też: "Wysoki poziom oszczędności gospodarstw domowych i rosnące zaufanie konsumentów dadzą impuls do wzrostu spożycia indywidualnego w 2021 i 2022 roku".

"Ufności konsumenckiej sprzyja luzowanie ograniczeń związanych z pandemią. Wczoraj rząd zapowiedział, że instytucje kultury, takie jak kina czy teatry, będą mogły ruszyć ponownie 21 maja, osiem dni wcześniej, niż dotąd planowano. Zdaniem analityków ożywienie będzie jednak miało swoją cenę: będzie sprzyjało utrzymywaniu się wysokiej inflacji i poskutkuje wzrostem stóp procentowych, co odbije się na portfelach kredytobiorców" - podaje dziennik.

Wśród krajowych ekspertów gazeta cytuje m.in. Ernesta Pytlarczyka, głównego ekonomistę Banku Pekao: "Przed nami osiem, może dziesięć kwartałów wzrostu gospodarczego wynoszącego co najmniej 5 proc".

"Ożywienie, które teraz się zaczęło, będzie skutkowało dwucyfrowym wzrostem PKB w II kw. W drugiej połowie tego roku sprzyjać będą bardzo dobre wyniki konsumpcji. Później będziemy mieć +dopalanie+ dzięki funduszom unijnym. Fundusz Odbudowy może w latach 2022 i 2023 dokładać nawet 1,5 pkt do wzrostu gospodarczego. W efekcie cały przyszły rok i kawałek 2023 r. będą bardzo dobre" – dodał Pytlarczyk.

Inny cytowany ekspert to Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. Gazeta podaje, że niedawno podniósł on prognozę wzrostu PKB w tym roku do 4,6 proc.

"Credit Agricole spodziewa się w tym i w przyszłym roku 4,5-procentowego wzrostu popytu konsumpcyjnego" - podje "DGP". Według ekspertów tego banku w II kw. konsumpcja ma urosnąć o nieco ponad 10 proc.

Ożywienie będzie miało jednak również skutki uboczne. "Recesja się skończyła. Inflacja jest wysoka. Można się spierać, kiedy stopy wzrosną, ale że to nastąpi – jest pewne. Już w przyszłym roku należy się spodziewać, że RPP zacznie stopy podwyższać. Dokąd dojdzie, trudno powiedzieć" – mówi cytowany przez "DGP" Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku.

Według banku BNP Paribas obecne oczekiwania rynkowe są takie, że w ciągu dwóch lat stopy procentowe w Polsce urosną o co najmniej 1 pkt proc. Byłoby to jednak wciąż poniżej poziomu sprzed wybuchu pandemii.(PAP)

krz/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Advertisement

Komentarze (13)

dodaj komentarz
chojnak
Uuuuuu, jak analitycy coś wieszczą to trzeba być gotowym na realizację odwrotności wieszczenia. Obym się mylił. Jak odpuszczą pomopowanie SP500 i Dowa a jeszcze nie daj Boże zaczną podnosić stopy w Stanach - to będzie "buuuuum" ale w drugą stronę. Im dłużej żyję w Polsce tym bardziej utwierdzam się w Uuuuuu, jak analitycy coś wieszczą to trzeba być gotowym na realizację odwrotności wieszczenia. Obym się mylił. Jak odpuszczą pomopowanie SP500 i Dowa a jeszcze nie daj Boże zaczną podnosić stopy w Stanach - to będzie "buuuuum" ale w drugą stronę. Im dłużej żyję w Polsce tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że u nas nie kreuje się żadnych trendów - w tym trendów gospodarczych. Wszystko jest wtórne i 'małpowane-naśladowane". Jak Zachód zacznie zacieśniać politykę monetarną to nasi zrobią to pięć minut później. Byle tylko nie ponosić odpowiedzialności - bo zawsze można zwalić na "inni też tak zrobili". Z resztą było to widać w erze covidowej - zachód coś wprowadza, nasi małpują po kilku/kilkunastu dniach. Taki urok życia na peryferii (choć życie na peryferii ma też wiele plusów!).
jpelerj
Przecież z tego artykułu wieje grozą: za całe "odbicie gospodarki" w ciągu co najmniej dwóch lat ma odpowiadać konsumpcja, zero inwestycji. To zapowiada się nie na boom, ale raczej mocne bum.
marxs
już w tym roku duże podwyżki stóp procentowych zatopią Titanica made in PISlandesh to takie drobne info dla wszelakich kredyciarzy i kredyciar szczegóniehipotecznych co uwierzyli dziadkowi Łonowi i babci Ancyparowicz a skąd to wiadomo? polecam spojrzeć na stooq.pl a tam na POLAND 10Y BOND YIELD i US 2Y BOND YIELD
and00
Nie wiem z skąd czerpiesz taką satysfakcję przy każdej swojej prognozie że w Polsce będzie źle?
Zresztą tradycyjnie mylnej
Czujesz jakąś nienawiść do tego kraju?
Na szczęście jak na razie wszystko idzie w dobrym kierunku, i od 5 lat wszystkie apokaliptyczne prognozy hejterów takich jak np Balcerowicz ni jak
Nie wiem z skąd czerpiesz taką satysfakcję przy każdej swojej prognozie że w Polsce będzie źle?
Zresztą tradycyjnie mylnej
Czujesz jakąś nienawiść do tego kraju?
Na szczęście jak na razie wszystko idzie w dobrym kierunku, i od 5 lat wszystkie apokaliptyczne prognozy hejterów takich jak np Balcerowicz ni jak się nie sprawdzają
marxs odpowiada and00
PISzesz mylne? no to może jeden mój pościk sprzed 2 lat

"marxs2019-04-24 18:02
26
71
jesli ktoś zastanawia się co go i jego rodzinę czeka w PISowskim (K)Raju to polecam artykuł głównego analityka cinkciarz.pl Pana Lipki artykuł co prawda o Brazylii ale wystarczy wPISać zamiast Brazylia PISia III RP
PISzesz mylne? no to może jeden mój pościk sprzed 2 lat

"marxs2019-04-24 18:02
26
71
jesli ktoś zastanawia się co go i jego rodzinę czeka w PISowskim (K)Raju to polecam artykuł głównego analityka cinkciarz.pl Pana Lipki artykuł co prawda o Brazylii ale wystarczy wPISać zamiast Brazylia PISia III RP i pasi w 100%

https://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/tak-sie-konczy-gospodarczy-cud,2606061,2156"
marxs odpowiada marxs
jeszcze niech tylko znajdę inny mój post sprzed 6 lat pod innym nickiem zaraz po wygranych przez PIS wyborach gdzie PISałem koniec PISowwskich nierządów będzie taki że będą walić nowymi podatkami i składkami w każdego kto akurat nawinie sie pod rękę -cuś się nie zgadza na dzisiaj?
and00 odpowiada marxs
Przecież w tym artykule nie ma żadnej analogi do obecnej Polski
demeryt_69
"Znajdziemy się na ścieżce wysokiego wzrostu, który zdaniem analityków powinien się utrzymywać przez dwa lata, a może nawet dłużej" - bezcenne!

For everything else is MasterCard :)
janiejacek
Żeby się tylko nie zdziwili.
Analitycy od siedmiu boleści..
demeryt_69
Nowy bóm analny - dawajtie liudi dobryje!

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki