To bezprecedensowy spadek - tak można w skrócie określić to, co dzieje się z akcjami gigantem rynku samochodów elektrycznych. Konkurencji szybko zyskują na popularności, a liczba złych wiadomości dla motokoncernu rośnie. Czy stoją za tym ambicje polityczne dyrektora generalnego Elona Muska?


W 2024 roku w porównaniu z 2023 rokiem Tesla odnotowała pierwszy w historii spadek globalnej sprzedaży o 1 proc. Czy jednak należy się nim przejmować, jeśli firma odnotowała w poprzednich dwóch latach wzrost sprzedaży o 38 i 40 proc.? Przecież cena akcji opiera się w przypadku tej firmy o przyszły wzrost. Tesla odnotowała gwałtowny spadek sprzedaży w USA o 16 proc. między grudniem a styczniem - to jest jednak typowe dla spółki, która wywiera nacisk na działy sprzedaży, aby na koniec roku osiągnąć docelowe wyniki finansowe. Na przykład w styczniu 2024 roku sprzedaż spadła o 24 proc. w porównaniu z grudniem 2023 rokiem.
- Jest jeszcze za wcześnie, aby dostrzec powiązanie między obecnym zaangażowaniem Muska w administracji Donalda Trumpa a sytuacją Tesli - ocenia w CNN News Stephanie Valdez Streaty, dyrektor ds. analiz branżowych w Cox Automotive. - Nie można na razie wykazać, że ze względu na polityczną polaryzację ludzie rezygnują z zakupu Tesli - dodaje.
Elon Musk znalazł się na swoje życzenie w oku cyklonu, jakim obecnie stał się Gabinet Owalny w Białym Domu. To jednak przecież nie ma wpływu na cenę samochodów Tesli czy zwiększoną konkurencję na rynku aut elektrycznych.
Stany Zjednoczone Teslami podzielone
Jednak ciekawe zestawienie przedstawił S&P Global Mobility. Podzielił USA na stany niebieskie, czyli głosujące na kandydata Demokratów w ostatnich czterech latach prezydenckich oraz czerwone, w których wygrali Republikanie. W każdym z nich sprawdzono odsetek gospodarstw, które już posiadały Teslę, a które przy zakupie nowego samochodu kupiły kolejną. Oto co się okazało:
| Odsetek sprzedaży Tesli w USA | |||
|---|---|---|---|
| Stany głosujące na Demokratów | Stany głosujące na Republikanów | ||
|
IV kwartał 2023 r. |
IV kwartał 2024 r. |
IV kwartał 2023 r. |
IV kwartał 2024 r. |
| 72 proc. | 65 proc. | 47,6 proc. | 48,2 proc. |
| RÓŻNICA: spadek 7 proc. | RÓŻNICA: wzrost 0,6 proc. | ||
| Źródło: S&P Global Mobility za CNN News | |||
I to ten spadek w stanach niebieskich, w tym jednego z największych rynków samochodów w USA, a więc Kalifornii, odpowiada za stratę 1 proc. Tesli.
Choć nie istnieją twarde dowody na potwierdzenie tezy, że polityczne ambicje Elona Muska odpowiadają za obecną sytuację koncernu, to można to wywnioskować z części sondaży. W lutym Morning Consult zapytało, czy nabywcy w USA rozważyliby zakup Tesli. Aż 32 proc. odpowiedziało jednoznacznie "nie". W porównaniu z zeszłym rokiem ten odsetek wzrósł o 5 proc. z 27 proc. (w 2021 roku wynosił on jedynie 17 proc.). Z kolei nie zmieniła się liczba osób, które z pewnością spojrzą na ofertę Tesli - od kilku lat wynosi ona 16 proc.
Co więcej, kierowcy pozbywają się Tesli. Obecnie w obrocie znajduje się więcej używanych modeli niż poprzednio. Jest około 11,3 tys. ogłoszeń w porównaniu do 8,8 tys. z 2023 roku, co oznacza wzrost o 28 proc. Na ten wskaźnik należy wziąć poprawkę, że teraz sprzedają się modele kupione tuż po pandemii, a więc w trakcie boomu.
Jednak nadal mniej osób skreśla Teslę listy swoich zakupów niż osób potępiających obecne działania Muska. Aż 53 proc. wyborców nie zgadza się z rolą, którą przyjął miliarder w administracji Donalda Trumpa (wynika z badania przeprowadzonego przez Quinnipiac University, które cytuje CNN News). W grudniu 2022 roku jego działania pozytywnie oceniało aż 36 proc.
Konkurencja nie śpi, a pracuje
General Motors, Ford i Volkswagen w ostatnim czasie wprowadziły na rynek nowe modele pojazdów elektrycznych. Stale ich przybywa i kosztują zwykle mniej niż Tesla. Dla porównania koncern Muska dokonał skromnych zmian w swojej głównej ofercie, a więc sedanach model X i 3 oraz SUV-ach X i Y. Jedyne nowe auto to pickup Cybertruck, który jest na tyle niszowy, że jego sprzedaż nie wpływa znacząco na ogólne wyniki.
Nie należy także zapominać o chińskim konkurencie BYD, który odbiera Tesli udział w rynku w Państwie Środka i UE. Według niemieckiego Feralnego Urzędu Transportu Samochodowego sprzedaż Tesli spadła w styczniu o 53 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Jak się okazuje, kupno samochodu elektrycznego w niewielkim stopniu różni się od zakupu mieszkania (najwyraźniej do modeli spalinowych podchodzi się bardziej... lekkomyślnie). Konsumenci zwracają uwagę cenę, bezpieczeństwo i amortyzację, a niekoniecznie poglądy polityczne dyrektora generalnego. I o ile w przypadku chińskich samochodów elektrycznych ta zasada zdaje egzamin, to zdaje się już nie dotyczyć Elona Muska.
opr. aw

























































