Dzisiaj na nasze pytanie
odpowiada Paweł Tkaczyk, który w ramach Finance Call Center Forum 2015, odbywającego
się w dniach 21-22 maja w Warszawie, prowadził będzie warszaty “Alternatywne
metody motywowania pracowników CC – grywalizacja”
Sam o sobie mówi następująco: Cześć, nazywam się Paweł
Tkaczyk i zarabiam na życie opowiadaniem historii. Czasem piszę je, dzielę się
wiedzą. Napisałem dwie książki: „Zakamarki marki” oraz „Grywalizacja” – obie
znalazły się na pierwszym miejscu listy bestsellerów OnePress „Zakamarki marki” zdobyły
tytuł Marketingowej książki roku 2011.
Poza książkami i blogiem, piszę
regularnie do branżowych czasopism, takich jak „Brief” czy „Marketing w
praktyce”. Jeśli chcesz, mogę napisać coś także dla Ciebie, skontaktuj się ze mną,
ustalimy szczegóły. Wystąpienia publiczne, wykłady i
szkolenia Czasem opowiadam historie przed
salą pełną ludzi – jestem mówcą publicznym, którego firmy i organizatorzy
wynajmują, by zainspirować tłum. Mówię im o budowaniu silnej marki,
nowoczesnym marketingu, psychologii konsumenta, mediach społecznościowych czy
grywalizacji.
Arek Cepura: Kiedy ostatnio był
Pan w banku? Po co? Jakie było wrażenie?
Paweł Tkaczyk: Wydaje mi się, że
ostatnio byłem w banku kiedy zakładałem konto.
To był Alior Bank, obsługa była
miła, nie było kolejki… Pomimo to cieszę się, kiedy
mogę załatwiać moje bankowe
potrzeby przez telefon lub internet.
Arek Cepura: Gdyby dziś miał Pan
wybrać bank, czym by się Pan kierował?
Paweł Tkaczyk: Użytecznością
aplikacji mobilnej, brakiem opłat przy korzystaniu
ze wszystkich bankomatów.
Arek Cepura: Szkoli Pan ludzi z
„tworzenia i opowiadania historii”. Który bank wg Pana
ma najbardziej wiarygodną
historię?
Paweł Tkaczyk: Jeśli chodzi o
czystą wiarygodność – żaden. To znaczy żaden
z banków nie ma opowieści, w
której jest konkret, którego można się trzymać. Alior
mówi o „wyższej kulturze
bankowości”, ale nie podaje, czym ta kultura mogłaby być.
ING mówi „bankuję, tak jak żyję”
– to nic nie znaczy, prawda? Dawny Lukas Bank
obiecywał kawę w każdym oddziale
– to był konkret, który bardzo mi się podobał,bo
odbiorca mógł go właściwie
natychmiast zweryfikować… A o weryfikację właśnie
chodzi w wiarygodnej opowieści.
Arek Cepura: Dlaczego nie
chciałby Pan pracować w call center?
Paweł Tkaczyk: To jest pytanie z
tezą. A ja… chciałbym czasem. Zajmuję się
budowaniem marek i rozmowy z
użytkownikami są częścią tego procesu. W call
center mam możliwość rozmawiania
z ludźmi, rozwiązywania ich problemów ale
przede wszystkim posłuchania,
jakie problemy mają. Uważam, że każdy kto zajmuje
się budowaniem marki własnej
firmy powinien obowiązkowo spędzać trochę czasu
na pierwszej linii frontu. I są
firmy, które taką politykę prowadzą. Powinno być ich
więcej.
Arek Cepura: Skąd… Batman?
Paweł Tkaczyk: Koszulka z
Batmanem to swego rodzaju mundur. Ułatwia
rozpoznanie i zapamiętanie – tak
samo jak mundur policjanta czy lekarski fartuch.
Nie musisz pamiętać twarzy,
nazwiska, ale Batmana zapamiętasz dużo lepiej. Plus
z psychologicznego punktu
widzenia koszulka posiada pewną „esencję” cech, którą –
choć nie chcemy się do tego
przyznać przed sobą – przypisujemy temu, kto ją nosi.
Czasem muszę powiedzieć
właścicielom firmy kilka gorzkich słów na temat ich marki.
Robienie tego w koszulce
Supermana byłoby dużo gorsze ;)
Więcej informacji o konferencji
na stronie www.fccf.eu
5 pytań do …. prelegenta Finance Call Center Forum 2015
Dzisiaj na nasze pytanie odpowiada Paweł Tkaczyk, który w ramach Finance Call
Center Forum 2015, odbywającego się w dniach 21-22 maja w Warszawie, prowadził
będzie warszaty “Alternatywne metody motywowania pracowników CC –
grywalizacja”
Sam o sobie mówi następująco:
Cześć, nazywam się Paweł Tkaczyk i zarabiam na życie opowiadaniem historii.
Czasem piszę je, dzielę się wiedzą. Napisałem dwie książki: „Zakamarki marki” oraz
„Grywalizacja” – obie znalazły się na pierwszym miejscu listy bestsellerów OnePress,
„Zakamarki marki” zdobyły tytuł Marketingowej książki roku 2011.
Poza książkami i blogiem, piszę regularnie do branżowych czasopism, takich jak
„Brief” czy „Marketing w praktyce”. Jeśli chcesz, mogę napisać coś także dla Ciebie,
skontaktuj się ze mną, ustalimy szczegóły.
Wystąpienia publiczne, wykłady i szkolenia
Czasem opowiadam historie przed salą pełną ludzi – jestem mówcą publicznym,
którego firmy i organizatorzy wynajmują, by zainspirować tłum. Mówię im
o budowaniu silnej marki, nowoczesnym marketingu, psychologii konsumenta,
mediach społecznościowych czy grywalizacji.
PRNews: Kiedy ostatnio był Pan w banku? Po co? Jakie było wrażenie?
Paweł Tkaczyk: Wydaje mi się, że ostatnio byłem w banku kiedy zakładałem konto.
To był Alior Bank, obsługa była miła, nie było kolejki… Pomimo to cieszę się, kiedy
mogę załatwiać moje bankowe potrzeby przez telefon lub internet.
PRNews: Gdyby dziś miał Pan wybrać bank, czym by się Pan kierował?
Paweł Tkaczyk: Użytecznością aplikacji mobilnej, brakiem opłat przy korzystaniu
ze wszystkich bankomatów.
PRNews: Szkoli Pan ludzi z „tworzenia i opowiadania historii”. Który bank wg Pana
ma najbardziej wiarygodną historię?
Paweł Tkaczyk: Jeśli chodzi o czystą wiarygodność – żaden. To znaczy żaden
z banków nie ma opowieści, w której jest konkret, którego można się trzymać. Alior
mówi o „wyższej kulturze bankowości”, ale nie podaje, czym ta kultura mogłaby być.
ING mówi „bankuję, tak jak żyję” – to nic nie znaczy, prawda? Dawny Lukas Bank
obiecywał kawę w każdym oddziale – to był konkret, który bardzo mi się podobał, bo
odbiorca mógł go właściwie natychmiast zweryfikować… A o weryfikację właśnie
chodzi w wiarygodnej opowieści.
PRNews: Dlaczego nie chciałby Pan pracować w call center?
Paweł Tkaczyk: To jest pytanie z tezą. A ja… chciałbym czasem. Zajmuję się
budowaniem marek i rozmowy z użytkownikami są częścią tego procesu. W call
center mam możliwość rozmawiania z ludźmi, rozwiązywania ich problemów ale
przede wszystkim posłuchania, jakie problemy mają. Uważam, że każdy kto zajmuje
się budowaniem marki własnej firmy powinien obowiązkowo spędzać trochę czasu
na pierwszej linii frontu. I są firmy, które taką politykę prowadzą. Powinno być ich
więcej.
PRNews: Skąd… Batman?
Paweł Tkaczyk: Koszulka z Batmanem to swego rodzaju mundur. Ułatwia
rozpoznanie i zapamiętanie – tak samo jak mundur policjanta czy lekarski fartuch.
Nie musisz pamiętać twarzy, nazwiska, ale Batmana zapamiętasz dużo lepiej. Plus
z psychologicznego punktu widzenia koszulka posiada pewną „esencję” cech, którą –
choć nie chcemy się do tego przyznać przed sobą – przypisujemy temu, kto ją nosi.
Czasem muszę powiedzieć właścicielom firmy kilka gorzkich słów na temat ich marki.
Robienie tego w koszulce Supermana byłoby dużo gorsze ;)
Więcej informacji o konferencji na stronie www.fccf.eu
Źródło: