WAŻNE

ZNP 1 września wchodzi w spór z rządem

2015-08-27 12:21
publikacja
2015-08-27 12:21

Prezydium Zarządu Głównego ZNP zdecydowało o wznowieniu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej w szkołach i wejściu 1 września w spór z rządem - poinformował w czwartek prezes ZNP Sławomir Broniarz. ZNP chce większych nakładów na oświatę, w tym na wynagrodzenia dla nauczycieli.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz / fot. Anna Abako / EastNews

Jak wyjaśnił, wznowienie akcji protestacyjnej jest konsekwencją niespełnienia do 24 sierpnia przez minister edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską postulatów związku przedstawionych w kwietniu podczas ogólnopolskiej manifestacji w Warszawie i powtórzonych w czerwcu.

Broniarz poinformował, że w podjętej uchwale ZNP wzywa rząd do podjęcia merytorycznych rozmów w sprawach istotnych dla środowiska oświaty. Podkreślił, że ich brak upoważni prezydium do uruchomienia - po 21 września - procedur określonych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Prawdopodobnie zostanie wówczas podjęta decyzja o przeprowadzeniu referendum strajkowego.

Podał także, że informacje o decyzji prezydium związku wraz z postulatami zostały zawarte w liście, który ZNP wystosowało do premier Ewy Kopacz.

Chodzi m.in. o zwiększenie udziału budżetowych nakładów na oświatę, podwyższenie o 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych oraz zmiany w systemie wynagradzania pracowników samorządowych.

Według ZNP nakłady na oświatę nie odzwierciedlają rzeczywistych, niezbędnych potrzeb w zakresie edukacji i wychowania. Związkowcy zwracają uwagę na to, że od wielu lat wydatki na oświatę spadają w relacji do PKB; w tym roku udział ten wynosi 2,52 proc. Ich zdaniem ma to wpływ m.in. na wysokość wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty oraz na podejmowanie przez samorządy decyzji o zamykaniu szkół lub przekazywaniu ich prowadzenia innym podmiotom.

Związek przypomina, że rok 2015 jest trzecim z rzędu rokiem, w którym nauczyciele nie dostaną podwyżek. Po raz ostatni płace zasadnicze nauczycieli wzrosły we wrześniu 2012 r. (w zależności od ich stopnia awansu zawodowego od 83 zł do 114 zł). W efekcie wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wynosi brutto: stażysty - 2265 zł, nauczyciela kontraktowego - 2331 zł, nauczyciela mianowanego - 2647 zł, nauczyciela dyplomowanego - 3109 zł.

Związkowcy protestują również przeciw likwidacji szkół i przedszkoli. Zwracają uwagę, że od 2007 r. zamknięto ponad dwa tysiące szkół. Jak zaznaczają, często przy biernej postawie resortu edukacji. Zwracają uwagę, że są samorządy, które wszystkie prowadzone przez siebie placówki oświatowe przekazały do prowadzenia fundacjom, stowarzyszeniom lub spółkom. Dlatego domagają się takich mechanizmów prawnych, które uniemożliwią demontaż publicznej oświaty i powstrzymają zatrudnianie pracowników oświaty na gorszych warunkach, czyli w oparciu o Kodeks pracy, a nie ustawę Karta Nauczyciela.

Chcą też wzmocnienia roli nadzoru pedagogicznego, w tym przywrócenia kuratorom uprawnień decyzyjnych wobec szkół i ich organów prowadzących, również dotyczących kształtowania sieci szkół, likwidacji i przekształceń placówek.

ZNP opowiada się również za zachowaniem uregulowań pragmatyki zawodowej nauczycieli w randze odrębnej ustawy. Obecnie są one zapisane w ustawie Karta Nauczyciela.

Minister edukacji, która podczas kwietniowej manifestacji spotkała się z protestującymi, pytała ich wówczas, czy zauważyli, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat do systemu edukacji wpłynęło dodatkowych 15 mld zł. Według niej, jeśli nie zostało to zauważone, to bez zmiany systemu nie zostaną zauważone także kolejne środki, o które dopominają się protestujący. Po raz kolejny poinformowała, że nie ma środków na podwyżki dla nauczycieli w 2016 r. Pytała także zgromadzonych, dlaczego chcą bronić Karty Nauczyciela - dokumentu, który - jak mówiła - został uchwalony "w głębokiej komunie". Swoje stanowisko powtórzyła później wielokrotnie.

W połowie lipca Kluzik-Rostkowska zaprosiła do MEN na rozmowy przedstawicieli ZNP, Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność oraz Forum Związków Zawodowych. Zaproponowała im szereg tematów do dyskusji. Strony nie doszły jednak do porozumienia, gdyż - jak po wyjściu ze spotkania powiedzieli związkowcy - zabrakło wśród nich tematów najistotniejszych dla środowiska. (PAP)

(Planujemy kontynuację tematu)

dsr/ ann/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~nikt
Utrzymywanie dalej takiego dziwnego szkolnictwa jest bezsensu. Chyba, że faktycznie chcą ogłupić Polaków do reszty.
~arpo
wszystkie szkoły powinny być zarządzane(bez wyjątku) przez stowarzyszenia rodziców,co do tego mają samorządy tym bardziej państwo
~spostrzegawczy
ZNP chodzi tylko o kasę , a nie dobro dzieci.Testy a,b,c to nawet małpa potrafi rozwiązać. Wprowadzić bon oswiatowy , szkoły sprywatyzowac , a MEN i kuratoria rozwiązać.
~tomasz_jk
Największe nieroby jeszcze chcą kasy, wakacje ferie święta najmniej ze wszystkich zawodów pracują tygodniowo - jak mało zarabiają to niech zmienią zawód i idą do prywaciarza, tyle zdolnych nauczycieli chce pracować to stary beton blokuje im dostęp, ewentualnie przyjmie swoich po znajomości. Przydałaby się im konkurencja Największe nieroby jeszcze chcą kasy, wakacje ferie święta najmniej ze wszystkich zawodów pracują tygodniowo - jak mało zarabiają to niech zmienią zawód i idą do prywaciarza, tyle zdolnych nauczycieli chce pracować to stary beton blokuje im dostęp, ewentualnie przyjmie swoich po znajomości. Przydałaby się im konkurencja bo zachowują się jak święte krowy.
~aaaa
Głupiś jak ten beton, o którym piszesz.
Mam żonę nauczyciela, w życiu nie pojedziemy na urlop we wrześniu lub czerwcu kiedy taniej zostaje tylko lipiec i część sierpnia. Nauczyciel wiecznie musi się dokształcać, często do tego dokładając i tracąc czas prywatny.
I co ważniejsze Ty i inny matoł co tu napisze,
Głupiś jak ten beton, o którym piszesz.
Mam żonę nauczyciela, w życiu nie pojedziemy na urlop we wrześniu lub czerwcu kiedy taniej zostaje tylko lipiec i część sierpnia. Nauczyciel wiecznie musi się dokształcać, często do tego dokładając i tracąc czas prywatny.
I co ważniejsze Ty i inny matoł co tu napisze, że mają tak fajnie nie radzą sobie z 1 lub 2 dzieci a każdy z nich ma pod sobą najmniej 25 i ma za nich pełną odpowiedzialność prawną. Do tego za kontakty z rodzicami powinny być bonusy 100% wynagrodzenia!
Wszyscy tak psioczą, że wakacje, że wolne, że ferie... Trzeba było zostać nauczycielem :)
Chcesz by Polska to był kraj idiotów to nie nagradzaj nauczyciela.
~tomasz_jk odpowiada ~aaaa
Jak ja bym miał żonę nauczycielkę też bym tak pisał jak - ja może nie ale moja znajoma chciała zostać nauczycielem ale nie miała pleców cwaniaczku
~ziutek
w sumie to dobrze ze pis przejmie wladze - niech zbierze zniwo swojego podjudzania , po roku juz nie pomoga tlumaczenia ze wszystko to wina po
~Ares
SPRYWATYZOWAĆ SZKOŁY . NIEROBY NAUCZYCIELSKIE MAJĄ W POLSCE ELDORADO
~gość11
JA to się zastanawiam co nauczyciele dają dzieciom więcej, że chcą sami więcej. W żadnej branży nie jest tak że za tą samą robotę nagle dostaję więcej pieniędzy. Najpierw muszę zapracować za podwyżkę osiągając ponadprzeciętne wyniki. Oczywiście nauczyciele są pokrzywdzeni. Do roboty się weźcie
~zeflik
Durniom matematycznym ciężko jest pojąć, że nauczyciel+szkola jest tańszy i sprawniejszy niż nauczyciel+szkoła+men+kuratorium. Ci sami debile ni jak nie kapują, że lekarz+szpital jest tańszy i sprawniejszy niż lekarz+szpital+MZ+NFZ. To jeśli uwielbiacie by ktos dysponował wasza forsą, to bulcie za ten 'leksus'.Durniom matematycznym ciężko jest pojąć, że nauczyciel+szkola jest tańszy i sprawniejszy niż nauczyciel+szkoła+men+kuratorium. Ci sami debile ni jak nie kapują, że lekarz+szpital jest tańszy i sprawniejszy niż lekarz+szpital+MZ+NFZ. To jeśli uwielbiacie by ktos dysponował wasza forsą, to bulcie za ten 'leksus'. Ja wybieram kapitalizm i wolność.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki