Wzrosty w sektorze TMT
Sesja należała do banków i spółek TMTPrzemek Barankiewicz
p.barankiewicz@pb.pl
Początek sesji upłynął pod znakiem wzrostów w sektorze TMT. To efekt wcześniejszego ożywienia na Nasdaq. Do zakupów dodatkowo mobilizowały znakomite wyniki IV kwartału 2000r. ogłoszone przez TPSA. Szybko jednak osłabł entuzjazm związany z inwestowaniem w te papiery, a na prawdziwego lidera sesji wyrosły akcje Prokomu. Bardzo duże obroty wyniosły kurs spółki do 146,5 zł. Nadal jest to jednak daleko od wyceny akcji na poziomie 200 zł, podanej przy okazji podniesienia rekomendacji z "trzymaj" do "kupuj" przez analityków Societe Generale.
Po pierwszej godzinie aktywnego handlu na GPW zapanował marazm. Wskaźniki, podobnie jak na giełdach zachodnioeuropejskich, kręciły się w okolicach środowego zamknięcia. Na szarym końcu giełdowej tabeli znajdowały się ofiary publikacji wyników Đ Apexim, MCI, PKN Orlen i BSK.
W notowaniach jednolitych większość transakcji dokonywała się przy znikomej wartości obrotu. Zakończył się już chyba okres fascynacji akcjami Pepeesu, które zniżkowały trzeci dzień z rzędu.
Impuls do wzrostu dał dopiero wzmożony popyt skoncentrowany na papierach Pekao. Prognozy zarządu dotyczące tegorocznego zysku netto banku pomogły otworzyć portfele nawet największych sceptyków. Pekao oraz przebudzenie w zachodniej Europie doprowadziło do ożywienia całego rynku. Rozpoczął się ostry atak na papiery TPSA, Agory, Comarchu, a oliwy do ognia dodało korzystny początek sesji na Nasdaq. Pałeczkę lidera w sektorze bankowym przejęły papiery BIG BG. Inwestorzy uznali zapewne, że najgorszy kwartał bank ma już za sobą. Euforia nie udzieliła się jedynie przedstawicielom sektora metalowego i budowlanki, ale akcjonariat tej grupy wyjątkowe ciężko rozruszać.
Kupowanie trwało już do końca notowań i główne indeksy zdołały powrócić na poziomy sprzed tygodnia. Optymistycznie nastraja wybicie w górę, przy solidnym wzroście wartości obrotów.



























































