Wólczanka została właśnie wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego, jej notowania zniknęły także z warszawskiej giełdy. Wkrótce firma wyprowadzi się z Łodzi. Po ubiegłorocznych poszukiwaniach udało się znaleźć kupca na dotychczasową siedzibę firmy przy ul. Wólczańskiej. Spółka nie ujawnia na razie, kto nim jest. Wólczanka podpisała jednak już z nabywcą umowę przedwstępną, w połowie września transakcja ma zostać potwierdzona aktem notarialnym. Nieoficjalnie wiadomo, że w przyszłości ma w tym miejscu powstać centrum konferencyjno-biznesowe.
Wólczanka od dawna nie szyje w Łodzi ubrań, produkcję przeniosła do m.in. do Ostrowca Świętokrzyskiego. W Łodzi mieściła się jednak jej siedziba, w której do dziś pracuje ponad 50 osób, głównie księgowych.
- Nie słyszeliśmy o żadnych zwolnieniach - mówi Marzenna Adamczewska, przewodnicząca NSZZ Pracowników Wólczanki w Łodzi.
- Wczoraj poinformowano nas, że zostaliśmy pracownikami Vistula&Wólczanka. Do końca października mamy zdecydować, czy chcemy zostać w tej firmie - dodaje Adamczewska, zaznaczając, że osoby, które się na to zdecydują, będą musiały zmienić miejsce zamieszkania. Nowa firma będzie miała biura w Krakowie, Ostrowcu i Warszawie. Pozostali odejdą z pracy z siedmiodniowym wypowiedzeniem.
Vistula&Wólczanka ma 170 sklepów z garniturami i koszulami. Sprzedaje w nich ubrania pod markami takimi, jak: Vistula, Lantier, Luigi Vesari, Lettfield, Wólczanka, Lambert i Avangard. Prezesem firmy jest znany w Łodzi Rafał Bauer, od 2004 r. szefujący Wólczance.
Dziennik Łódzki
(pb)




























































