REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Tokenizowane akcje kuszą inwestorów. Gdzie kończy się innowacja, a zaczyna ryzyko?

2025-12-22 09:36
publikacja
2025-12-22 09:36

Rynek tokenizowanych akcji rośnie w tempie wykładniczym. W ciągu zaledwie roku wartość tego segmentu skoczyła o ponad 9000%. Dla wielu to dowód, że tradycyjna infrastruktura giełdowa zostaje wypierana przez blockchain i DeFi. Gdy przyjrzymy się jednak dokładnie tokenizowanym akcjom z oferty popularnych giełd kryptowalut i fintechów, zobaczymy tam ryzyka, które nie występują na tradycyjnej giełdzie.

Tokenizowane akcje kuszą inwestorów. Gdzie kończy się innowacja, a zaczyna ryzyko?
Tokenizowane akcje kuszą inwestorów. Gdzie kończy się innowacja, a zaczyna ryzyko?
fot. PrimeImages1 / / Shutterstock

Wizja tzw. “internetu wartości”, w którym aktywa finansowe możemy przesyłać również łatwo i szybko jak wiadomości e-mail, od lat rozpala wyobraźnię inwestorów. Technologia blockchain (lub inaczej DLT - Distributed Ledger Technology) faktycznie oferuje zestaw cech, które mogą usprawnić obrót instrumentami finansowymi: niezmienność zapisu, transparentność oraz potencjalnie natychmiastowe rozliczanie transakcji. Oprócz tego obietnica rynku działającego 24 godziny na dobę, bez przerw sesyjnych i z niższymi barierami dostępu dla kapitału.

Nic zatem dziwnego, że fintechy, zwłaszcza te związane z rynkiem kryptowalut, próbują wykorzystać okienko możliwości, które pojawiło się dla nich po wejściu w życie rozporządzenia MiCA regulującego przestrzeń cyfrowych aktywów w Unii Europejskiej. Jak opisywaliśmy w Bankier.pl pod koniec października, kapitalizacja rynku tokenizowanych akcji spółek giełdowych skoczyła z nieco ponad 7 mln do 668 mln dolarów w ciągu zaledwie 12 miesięcy. To wzrost o ponad 9000%. Rozwiązania, które jako pierwsze pojawiły się na wybranych rynkach europejskich, są dziś stopniowo wdrażane przez kolejne podmioty.

Reklama

Czy giełdy kryptowalut wyprą domy maklerskie?

O rosnącą popularność tokenizowanych akcji pytaliśmy w lipcu przedstawicieli Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, przy okazji rozmowy poświęconej projektom KDPW wykorzystującym technologię DLT. Depozyt rozwija rozwiązania blockchainowe, które mają usprawniać funkcjonowanie rynku kapitałowego - w tym projekty eVoting oraz CSDonDLT, do których wracamy w dalszej części artykułu. W mniej formalnej części rozmowy pojawiło się jednak zasadnicze pytanie: czy instytucje infrastrukturalne nie obawiają się, że zostaną wyprzedzone przez giełdy kryptowalut i fintechy oferujące tokenizowane akcje już dziś?

- Na pewno jest tak, że skoro tradycyjne instytucje finansowe dostrzegają to, co się dzieje w świecie krypto i próbują szukać na to swojej odpowiedzi, tak samo świat krypto dostrzega działania tradycyjnych instytucji. Faktycznie w tej chwili można obserwować tę konkurencyjność w zakresie tradycyjnych instrumentów finansowych. Natomiast trzeba pamiętać, że zwykle jest to reprezentacja tych instrumentów w świecie zdecentralizowanym, a one same są nadal przechowywane w tradycyjnej infrastrukturze. Inwestorzy muszą zdawać sobie sprawę z wielu występujących tutaj ryzyk - wyjaśniał Rafał Wawrzyniak - CTO, Dyrektor Zarządzający ds. IT w KDPW.

To sedno problemu związanego z dużą częścią tokenizowanych instrumentów dostępnych obecnie na rynku. Analiza regulaminów i dokumentów informacyjnych pokazuje, że inwestorzy najczęściej nie nabywają akcji jako takich, lecz instrumenty pochodne lub roszczenia kontraktowe powiązane z ich ceną. Token w takim modelu stanowi cyfrowe odzwierciedlenie kursu aktywa bazowego, a nie prawo własności w rozumieniu kodeksu cywilnego. W praktyce oznacza to, że relacja inwestora z aktywem opiera się na zobowiązaniu prywatnej spółki.

Konsekwencje takiej konstrukcji mogą o sobie przypomnieć w skrajnych sytuacjach. Co stanie się, gdy emitent tokena zbankrutuje? Co z prawem głosu na walnym zgromadzeniu? Co z gwarancją, że aktywo bazowe faktycznie istnieje w skarbcu na drugim końcu świata i zabezpiecza token? Na te pytania regulaminy często nie dają jednoznacznej odpowiedzi. W notach prawnych dostawcy usług wprost wskazują natomiast, że cena ich tokenów akcyjnych może spaść do zera i to nie tylko z powodu zmian rynkowych, ale także w wyniku problemów technologicznych lub finansowych emitenta.

Węzeł zaufania w cyfrowym świecie - rola instytucji

W tym miejscu ujawnia się zasadnicza różnica między eksperymentami a infrastrukturą profesjonalnego rynku kapitałowego. Aby tokenizacja praw majątkowych mogła funkcjonować w sposób bezpieczny, konieczny jest podmiot, który zapewnia spójność zapisu cyfrowego z rzeczywistością prawną. W Polsce taką rolę pełni Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, który od wielu lat prowadzi prace związane z wykorzystaniem technologii blockchain.

Rozwijane przez KDPW rozwiązania DLT opierają się na założeniu, że token nie jest autonomicznym cyfrowym bytem, tylko zapisem reprezentującym realny papier wartościowy, zarejestrowany w depozycie. Dzięki temu inwestor korzysta z zalet technologii - szybkości i automatyzacji - bez utraty ochrony prawnej wynikającej z obowiązujących przepisów i nadzoru finansowego. Nie operuje na obietnicy emitenta, lecz na prawach właścicielskich, które mogą być skutecznie egzekwowane.

Jednym z kluczowych kierunków prac KDPW jest wdrożenie mechanizmu DVP (Delivery versus Payment) w środowisku blockchainowym. To rozwiązanie, w którym przeniesienie własności instrumentu i płatność następują jednocześnie, w sposób “atomowy”. Jeśli jedna ze stron nie spełni warunków transakcji, rozliczenie nie dochodzi do skutku. W porównaniu z tradycyjnym cyklem T+2 oznacza to istotne ograniczenie ryzyka kontrahenta oraz mniejsze zapotrzebowanie na kapitał zabezpieczający.

CSDonDLT: polska rewolucja na rynku kapitałowym

Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych zaczął eksperymentować z technologią blockchain już w 2017 roku, gdy kojarzono ją praktycznie tylko z bitcoinem, przed którym ostrzegały NBP i KNF. Lata budowanych w tym zakresie doświadczeń przyniosły wymierne efekty. Pierwszym krokiem była Platforma Blockchain dla Rynku Kapitałowego oraz usługa eVoting, umożliwiająca zdalne głosowanie na walnych zgromadzeniach.

Szczególną uwagę zwraca jednak realizowany obecnie projekt CSDonDLT, który pozycjonuje KDPW jako jednego z liderów technologicznych wśród europejskich instytucji. Celem projektu jest wprowadzenie dodatkowej, rozproszonej warstwy do obecnej infrastruktury rynku kapitałowego. Rozwiązanie to ma umożliwić zawieranie i rozliczanie transakcji w trybie 24/7/365 - niezależnie od dostępności tradycyjnych systemów bankowych.

Istotnym elementem projektu jest jego zgodność z unijnymi regulacjami, w tym z DLT Pilot Regime. To otwiera drogę do przyszłych połączeń transgranicznych i współpracy między depozytami w Europie. Wizja KDPW zakłada model hybrydowy, w którym tradycyjna infrastruktura i rozwiązania blockchainowe współistnieją, odpowiadając na różne potrzeby uczestników rynku.

Technologia to narzędzie, gwarancją pozostaje prawo

Dynamiczny rozwój tokenizowanych aktywów na platformach kryptowalutowych może sugerować, że rynek finansowy zmierza w stronę pełnej decentralizacji. Blockchain nie eliminuje jednak potrzeby zaufania - zmienia jedynie sposób jego organizacji. Przykład KDPW pokazuje, że nowe technologie mogą wzmacniać instytucje rynku kapitałowego, zamiast je zastępować. Granica między “starym” a “nowym” rynkiem zaczyna coraz mocniej się zacierać, ale kluczowe pozostaje bezpieczeństwo obrotu. Akcyjne tokeny są jedynie nośnikiem. O ich realnej wartości decyduje to, jakie prawa reprezentują i jakie gwarancje stoją za ich egzekwowaniem. Bez infrastruktury zaufania nawet najbardziej zaawansowany kod pozostaje zapisem pozbawionym oparcia w realnej gospodarce.

Materiał napisany we współpracy z KDPW

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ja wiedziałem, że tak będzie. Sygnałów ostrzegawczych było aż nadto
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (2)

dodaj komentarz
pogo0
W tym przypadku wzrost o ponad 9000% nazwałbym wręcz powolnym... Łatwo się rośnie w % gdy startuje się z okolic zera.
Jakbym otworzył sklep 31 grudnia i ledwo sprzedał 2 czekolady przed końcem roku podatkowego to mógłbym się chwalić jeszcze większym % wzrostu sprzedaży po kolejnym roku.
Dla mnie te 9k% świadczy o dość wolnej
W tym przypadku wzrost o ponad 9000% nazwałbym wręcz powolnym... Łatwo się rośnie w % gdy startuje się z okolic zera.
Jakbym otworzył sklep 31 grudnia i ledwo sprzedał 2 czekolady przed końcem roku podatkowego to mógłbym się chwalić jeszcze większym % wzrostu sprzedaży po kolejnym roku.
Dla mnie te 9k% świadczy o dość wolnej adaptacji nowego rozwiązania.
tomitomi
kiedy oscypki i śliwka sechlońska , będą tokenizowane ??

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki