TI: w Europie i Azji Środkowej korupcja jest uznawana za duży problem

Jedna osoba na trzy w Europie i Azji Środkowej uważa, że korupcja należy w ich krajach do największych wyzwań. Ok. 30 proc. mieszkańców tych krajów twierdzi, że ze względu na odwet obawia się głośno mówić o tym problemie - informuje Transparency International.

Opublikowany w środę raport organizacja oparła na rozmowach przeprowadzonych z niemal 60 tys. respondentów w 42 krajach Europy i Azji Środkowej.

Autorzy raportu diagnozują, że jednym z powodów wzrostu tendencji populistycznych i nacjonalistycznych w Europie jest rosnące przekonanie, że "tradycyjne instytucje demokratyczne, rządy i partie polityczne, nie są w stanie spełnić swych obietnic (...) i nie są godne zaufania". W centralnym miejscu tego zjawiska leży korupcja - twierdzi Transparency International (TI).

Za jeden z trzech największych problemów w ich krajach uważają korupcję obywatele Mołdawii, Hiszpanii i Kosowa, gdzie opinię taką wyraziło od 67 do 65 proc. obywateli. Wysoko uplasowała się także Słowenia - przekonanych o tym jest 59 proc. respondentów. Na ostatnim miejscu znaleźli się Niemcy - jedynie 2 proc. uważa, że korupcja należy w ich kraju do głównych wyzwań.

Ponad połowa badanych (53 proc.) uznała, że władze ich krajów słabo radzą sobie z walką z korupcją w sektorze publicznym, przeciwnego zdania było 23 proc. Najbardziej krytyczni wobec działań swoich władz są obywatele Ukrainy, Mołdawii, Bośni i Hercegowiny oraz Hiszpanii.

Niemal trzy piąte ankietowanych przez Transparency International wyraziło opinię, że na decyzje władz ich krajów zbyt duży wpływ wywierają wpływowe grupy zamożnych obywateli. Najczęściej takie zdanie wyrażali obywatele Hiszpanii i Portugalii - wyszczególniono w raporcie.

Wśród krajów, których obywatele uważają, że ich politycy są skorumpowani, przodują Mołdawia i Ukraina (odpowiednio 76 i 64 proc.). Z kolei najrzadziej taką opinię podzielali obywatele Szwecji i Niemiec (10 i 6 proc.).

Badanie wykazało też, że jedno na sześć gospodarstwo domowych musiało w ubiegłym roku zapłacić łapówkę za dostęp do usług publicznych. Najgorzej wypadł Tadżykistan, gdzie do praktyki takiej przyznało się 50 proc. badanych. W Unii Europejskiej najwyższy wskaźnik był w Rumunii - 29 proc.; na kolejnych miejscach znalazły się Litwa i Węgry - odpowiednio 24 i 22 proc.

Jak wynika z raportu, 30 proc. badanych uważa, że ludzie nie zgłaszają korupcji ze strachu przed konsekwencjami, 14 proc. - dlatego, że trudno jest ją udowodnić, a 12 proc. - ponieważ są przekonani, że nie da się temu zaradzić. Tylko jedna na pięć osób, które wręczyły łapówkę, zgłosiła to wydarzenie.

W Polsce za dostęp do podstawowych usług łapówkę wręczyło 7 proc. gospodarstw domowych - wynika z zestawienia Transparency International. 15 proc. badanych uważa, że korupcję można zaliczyć do trzech najważniejszych problemów kraju. Polska znalazła się w tym zestawieniu na szóstym miejscu od końca, należy do krajów, których obywatele nie uważają korupcji za największe wyzwanie. Jednocześnie Polska ulokowała się w grupie państw, w których najmniej obywateli (poniżej 40 proc.) zgodziło się ze stwierdzeniem, że zgłaszanie przypadków korupcji przez świadków jest akceptowalne w danym społeczeństwie.

Ogólnie Transparency International wskazuje na dużą różnicę opinii w tej sprawie między starszymi krajami członkowskimi UE a tymi, które przyłączyły się do niej w 2004 roku lub później. W tej pierwszej grupie 58 proc. obywateli uważa, że zgłaszanie korupcji jest społecznie akceptowalne, a w drugiej - jedynie 31 proc.(PAP)

ksaj/ kar/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% VI 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,3% VI 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil