REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

"Stranger Things" zarobił dla Netfliksa ponad 1 mld dolarów. Są złotonośne jak "Gwiezdne wojny" i "Gra o tron"

2026-01-13 06:00
publikacja
2026-01-13 06:00

Godne pożegnanie Netfliksa ze "Stranger Things" to kwestia dyskusyjna (fani wierzą w ostatni, tajny, odcinek). Jedno jest pewne: platforma stara się wycisnąć serial jak cytrynę (lub, by użyć bardziej adekwatnego porównania jak Eddiego Munsona). Wstępne szacunki mówią bowiem o ponad 1 mld dolarów przychodów ze streamingu, jakie wygenerował serial dla Netfliksa od 2020 roku. 

"Stranger Things" zarobił dla Netfliksa ponad 1 mld dolarów. Są złotonośne jak "Gwiezdne wojny" i "Gra o tron"
"Stranger Things" zarobił dla Netfliksa ponad 1 mld dolarów. Są złotonośne jak "Gwiezdne wojny" i "Gra o tron"
/ Netflix

Dane Parrot Analytics pokazują jasno: ten serial ma niesamowitą zdolność do pozyskiwania i utrzymania przy Netflixie nowych subskrybentów. Od 2020 roku zarejestrowali się tłumnie na platformie - było to około 2 mln nowych subskrybentów na całym świecie, co czyni "Stranger Things" jednym z najcenniejszych tytułów w historii Netfliksa. To przełożyło się bezpośrednio na ponad 1 miliard przychodów. 

Sama franczyza "Stranger Things" to miliardy dolarów

Jak bowiem wynika z analizy, każdy nowy sezon wyzwalał i wciąż wyzwala gwałtowne zainteresowanie produkcją, a więc i przychody. Np. w 2022 r. wraz z premierą sezonu 4 serial „Stranger Things” przyniósł ponad 120 milionów dolarów ze streamingu w II i III kwartale. Eksperci sugerują, że sam ostatni sezon może wygenerować około 200 milionów dolarów dodatkowych przychodów. Serial zdobył ponad 65 nagród i 175 nominacji, co napędzało oglądalność. Do tego dochodzi jeszcze serialowa franczyza o potencjale wartym wiele miliardów dolarów od kubków, poprzez koszulki zestawy lego, śniadaniówki po sztukę teatralną wystawianą w Nowym Jorku i Londynie czy serial animowany. 

Słowem "Stranger Things" dokonało rzeczy, które nie zdarzają się często, gdyż niewiele oryginalnych produkcji na jakiejkolwiek platformie jest w stanie skupić na sobie uwagę całego świata na taką skalę, a jeszcze mniej potrafi przekształcić tę uwagę w tak znaczący wpływ finansowy.

Przestają więc dziwić koszty, jakie Netflix jest w stanie wyłożyć na sagę o Hawkins. Szacunki mówią, że budżet piątego sezonu to od 50 do 60 milionów dolarów na odcinek, co oznacza, że osiem odcinków kosztuje prawie 500 milionów dolarów. Tyle samo wynoszą budżety wielkich produkcji studyjnych.

Zarobił nie tylko sam Netflix

Platforma szacuje, że „Stranger Things” pomógł stworzyć 8000 miejsc pracy związanych z produkcją w Stanach Zjednoczonych w ciągu pięciu sezonów, a od 2015 roku przyczynił się do wzrostu PKB Stanów Zjednoczonych o ponad 1,4 miliarda dolarów. Netflix szacuje, że w Kalifornii serial przyczynił się do wzrostu PKB o ponad 500 milionów dolarów.

Nie wspominając już o reanimacji hitu Kate Bush "Running UP That Hill" z sezonu 4 czy też piosenki Metalliki z 1986 roku "Master of Puppets". Postać Jedenastki w różowej sukience i z krwawiącym nosem regularnie pojawia się na halloweenowych imprezach (nawet Wednesday musi jej ustąpić). 

Serial był dla serwisu Netflix katalizatorem do zbadania wszystkich sposobów, w jakie pojedyncza rozrywka może zostać przekształcona w globalny styl życia – zaznacza Robert Thompson, dyrektor Bleier Center for Television and Popular Culture na Uniwersytecie Syracuse w "Los Angeles Times".

Sztucki i triki Netfliksa na podgrzanie atmosfery

Jednym z zabiegów na podtrzymanie zaangażowania jest m.in. podzielenie sezonu na części, przedłużając tym samym czas, jaki widzowie spędzają na platformie, ale nie tylko. Szum popkulturowy występuje więc nie raz, a kilka razy w przeciągu sezonu (przecież klifhangery zdarzają się niemal co odcinek, jak za czasów starej dobrej "Gry o tron"). 

- Każda usługa streamingowa potrzebuje serii, która przyciąga klientów i pomaga zdefiniować oryginalną ofertę programową – zaznacz w "Los Angeles Times" Brandon Katz, dyrektor ds. analiz i strategii treści w Greenlight Analytics, dodając, że dla Hulu była to „Opowieść podręcznej”, a dla Disney+ „Mandalorian”. „Stranger Things” bez wątpienia pełni tę funkcję dla Netfliksa.

Co kilka lat, kiedy serial jest emitowany, Netflix wie, że ma gwarantowany wysoki pułap pozyskiwania klientów, utrzymania ich i oglądalności – powiedział Katz.

Netflix potrzebuje kury znoszącej złote jajka

Ostatni sezon "Stranger Things" spadł Netflixowi z nieba. Choć bowiem październikowe wyniki finansowe firmy przyniosły silny wzrost wartości akcji w ciągu roku, to prognozy dotyczące przychodów nie spełniły oczekiwań części inwestorów, co spowodowało skupienie uwagi na flagowych tytułach, które mogą zwiększyć zaangażowanie widzów, wzrost reklam i liczbę rejestracji pod koniec 2025 roku.

Analitycy wskazują, że serial Stranger Things, wraz z wejściem serwisu streamingowego na rynek transmisji sportowych na żywo, będzie miał kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tych celów. Stąd zapewne prace nad kolejnymi spin-offami, gdyż jak zaznaczają twórcy "ten świat jest naprawdę bogaty i wciąż kryje w sobie wiele historii".

Jednocześnie niektórzy obserwatorzy zastanawiają się, jak łatwo Netflix będzie w stanie zastąpić fenomen, który od 2016 roku stanowi fundament marki. Twórcy uniwersum "Stranger Things" - bracia Duffer - nadal realizują projekty z Netflixem, ale niedawno podpisali czteroletnią umowę na wyłączność z Paramount na filmy fabularne, programy telewizyjne i projekty streamingowe. Niektórzy obserwatorzy branży uznali to za stratę dla Netflixa.

Oby lepiej wyszło im korzystanie z tej "złotej kury" niż HBO w przypadku "Gry o tron" czy "Diuny: Proroctwa" albo "Gwiezdnych Wojen" Disneya. 

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach „ostatnich stron gazet”. Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita

opr. aw

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (4)

dodaj komentarz
lukkiee
A nie lepiej obejrzeć Ojca Mateusza w TVP? Piszę to śmiertelnie poważnie.

Stranger Things to kino familijne dla dziadersów, bo muza z lat 80-tych. Formuła serialu wyczerpała się w połowie 1. sezonu. Drugiego sezonu nie byłem w stanie oglądać. Plus przypadkowe 15 minut z ostatniego sezonu, bo ktoś powiedział, że Miss Brown
A nie lepiej obejrzeć Ojca Mateusza w TVP? Piszę to śmiertelnie poważnie.

Stranger Things to kino familijne dla dziadersów, bo muza z lat 80-tych. Formuła serialu wyczerpała się w połowie 1. sezonu. Drugiego sezonu nie byłem w stanie oglądać. Plus przypadkowe 15 minut z ostatniego sezonu, bo ktoś powiedział, że Miss Brown się rozwija aktorsko. Nie wiem, może, ale nic nie zrekompensuje miernoty reszty gawiedzi aktorskiej i nędzy fabuły. Ojcze Mateuszu - jak żyć?

Dzisiaj ostatni dzień na rezygnację z abonamentu. Zainspirowaliście mnie. Będzie 1 mld zysków wziętych z powietrza na gwiazdkę minus X (mam 'gratis' na dwa miesiące, więc ile jest tego 'X'?).
samsza
Pierwszy raz słyszę, po grafice sądząc to kwintesencja wytycznych tzw. poprawności politycznej, tej przedTrumpowej.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki