Skarbiec TFI: Na rynkach akcji i długu będzie można jeszcze zarobić

Na rynkach akcji i obligacji będzie można przyzwoicie zarobić jeszcze przez kilka kwartałów. Zapewne najlepszy będzie Wall Street, ale GPW nie warto skreślać – uważa członek zarządu Skarbiec TFI Grzegorz Zatryb. Jeżeli rozstrzygnięcie TSUE w sprawie banków okaże się korzystne dla banków, jest szansa na „mini hossę".

(thetaXstock)

"Będziemy mieli jeszcze parę kwartałów, podczas których da się zarobić na akcjach i obligacjach. W przypadku obligacji po tak dużych spadkach rentowności, jakie miały miejsce, ostrożność jest wskazana. Elementem ryzyka jest potencjał do bardziej agresywnych działań fiskalnych, czyli wzrostu podaży obligacji, ale nie ma wątpliwości, że w takiej sytuacji zostanie to sfinansowane przez banki centralne, które wznowią programy skupu aktywów" - powiedział Grzegorz Zatryb, członek zarządu Skarbiec TFI.

Dodał, że nie widzi przeszkód, żeby w horyzoncie paru kwartałów rentowności były jeszcze niższe niż teraz, zwłaszcza że ostatnio rynki długu przeszły całkiem sporą korektę.

"Nie przypominam sobie tak długo wyczekiwanej i przewidywanej recesji. Zjawiska, których wszyscy oczekują mają to do siebie, że ich przebieg jest zwykle raczej dosyć łagodny. Najgorsze są takie zjawiska, które zaskakują, jak w 2008 roku" – powiedział Grzegorz Zatryb.

W jego ocenie na rynku akcji spowolnienie jest na tyle odległe, a niskie stopy będą wspierać instrumenty udziałowe, przez co akcje nadal mają miejsce do wzrostu.

"Pytanie, w którym miejscu jest miejsce do wzrostów, czy np. w sektorze cyklicznym czy defensywnym. Nie jest to jeszcze moment na ucieczkę z rynków akcji" - powiedział.

W opinii Zatryba, jest też jeszcze za wcześnie, by spisywać na straty warszawską giełdę.

"To są takie same akcje jak wszędzie. Jest tak jak jest ze względu na strukturę tego, co jest u nas notowane. Na pewno naszej giełdzie nie pomaga to, że przez długie lata była wspierana stabilnym i dużym napływem środków z OFE, który został odcięty. Waluacje dostosowały się do tego" - powiedział.

Wskazuje, że na GPW wciąż można znaleźć parę ciekawych spółek.

"Wiele jest już w cenach. Nawet w przypadku skrajnie negatywnego orzeczenia TSUE ceny banków już zareagowały. Mniejsze i średnie spółki zaczęły pokazywać trochę lesze wyniki, poradziły sobie z tym, co ograniczało marże. Spółkom, które wytwarzają dla końcowego odbiorcy, pomaga też inflacja" - powiedział.

W opinii Grzegorza Zatryba, dla sektora bankowego kluczowe jest to, czy w przypadku negatywnego dla banków wyroku TSUE nakażą oni bankom tworzenie rezerw na pełną kwotę potencjalnych roszczeń ze strony frankowych kredytobiorców.

Dodaje,że większe rezerwy banków uderzą w ich pozycję kapitałową i możliwości wypłaty dywidendy.

"Kluczowe jest to, co zrobią audytorzy, jakie tutaj zostanie przyjęte stanowisko i w jakim stopniu niekorzystne rozstrzygnięcie, jeśli takie będzie, będzie musiało być uwzględnione w bilansach banków. To oczywiście nie uderzy w płynność banków, natomiast o dywidendach możemy zapomnieć, a parę banków będzie wymagać pomocy, na którą rynek może chyba nie być gotowy" - powiedział Zatryb.

Członek zarządu Skarbiec TFI wskazuje na szereg czynników geopolitycznych, które w krótkiej i dłuższej perspektywie będą wpływać na nastroje giełdowych inwestorów. Wśród najważniejszych tematów jest polityka prezydenta Donalda Trumpa, konflikt handlowy na linii USA-Chiny, a także m.in kwestia brexitu.

"Problemem Trumpa jest, że to, co mu pomagało utrzymywać dobre nastroje na giełdzie, to pewne ocieplenie na linii USA-Chiny, a to z kolei jest sprzeczne z jego długoterminowymi celami. Zapewne zobaczymy jeszcze wiele nieszablonowych rozwiązań, jeśli chodzi o zawartość twittów prezydenta Trumpa" - powiedział.

Konflit handlowy to tylko jeden z frontów konfliktu USA-Chiny, a w USA panuje konsensus, że Chiny są istotnym zagrożeniem.

"Chiny to chyba jedyny temat, w którym wszyscy w polityce USA są zgodni. Prezydent, Departament Stanu, Republikanie, Demokraci – nie ma tam żadnych wątpliwości, że Chiny stały się problemem. W innych dziedzinach jest rozsypka, jak choćby w relacjach z Rosją. W przypadku Chin jest pełne zrozumienie problemu i współdziałanie" - powiedział.

Zdaniem Grzegorza Zatryba, USA mogą uniknąć recesji pomimo pojawiania się coraz większej liczby negatywnych sygnałów z gospodarki.

"Otoczenie się zmienia i jest coraz bardziej zgodne z tym, co rynki sygnalizowały od jakiegoś czasu, że wszystko wskazuje na zbliżające się spowolnienie. Nie mówimy o recesji, bowiem wydaje się, że gospodarka USA ma szansę jej uniknąć, ale niemiecka gospodarka właściwie już jest w recesji. Te gospodarki mają po prostu inne punkty odniesienia - w USA dynamika wzrostu PKB wynosi 3 proc., a w Europie 1,5 proc." - powiedział.

Dodaje, że nikt też nie wie jak zakończy się kwestia brexitu.

"Pozostało mało czasu na podjęcie decyzji. Po stronie brytyjskiej jest kompletna rozsypka, politycy koncentrują się na wyłonieniu się osoby, która przeforsuje rozwiązania, zamiast na wypracowywaniu strategii. Johnson ma poważne problemy, bowiem zawieszenie parlamentu było uznane za niezgodne z prawem brytyjski przez Sąd Najwyższy. UE nie ma z kim rozmawiać. Rynki finansowe wobec mnogości scenariuszy i niewiary w no deal, nie wliczają brexitu bez umowy w wyceny instrumentów finansowych. To zupełna niewiadoma – wszystkie trzy główne opcje, czyli brexit bez umowy, podpisanie umowy i drugie referendum są tak samo prawdopodobne" - powiedział.

"Rozwiązanie problemu Irlandii było możliwe tylko dzięki integracji gospodarczej. Pamiętajmy, że jeszcze na początku lat 90. W Londynie wybuchały bomby. Przecięcie Irlandii granicą to źródło niewyobrażalnych problemów, a żeby doszło do twardego brexitu nikt nie musi nic robić, on się stanie sam z siebie" - dodał Zatryb.

Członek zarządu Skarbiec TFI jest zdania, że w sytuacji gospodarczego spowolnienia najważniejsze banki centralne nie spełniają swojej roli i coraz szerzej mówi się, że ich możliwości się kończą.

"Banki centralne rzuciły ręcznik. Zwłaszcza Fed, który do ostatniej chwili zapierał się, że nie wchodzi w cykl obniżek, a sytuacja w gospodarce jest na tyle dobra, że podwyżki mogą być kontynuowane. EBC nie zdążył zaostrzyć polityki w żaden sposób" - powiedział.

Wskazuje, że ostatnio nawet prezes EBC wskazał na potrzebę stymulacji fiskalnej.

"Niemcy po raz pierwszy, od nie pamiętam jak dawna, zapowiedziały bardziej aktywne działania fiskalne wokół programu ekologicznego. Wydaje się, że polityka monetarna jeszcze ostatniego słowa nie powiedziała. Od pewno czasu jest popularna teoria MMT, która przewiduje, że można pompować w gospodarkę tyle pieniędzy rządowych, ile się chce - o ile to nie spowoduje wybuchu inflacji - więc nie ma limitów dla deficytów budżetowych. Powrócił też temat +helikopter money+" - powiedział.

Grzegorz Zatryb, członek zarządu Skarbiec TFI, brał udział w zorganizowanej przez PAP Biznes dwudziestej trzeciej debacie "Strategie rynkowe TFI".

Piotr Rożek

Źródło: PAP Biznes
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 pis_po_jedno_zlo

Jak się otworzy krótką pozycję to na rynku akcji na pewno będzie można zarobić;) Mogę się założyć, że S&P 500 już nie pokona historycznego szczytu przez następne lata, a giełda nie wróci na ten poziomy przynajmniej przez 20 lat po uwzględnieniu inflacji. Wig20, mwig40 i swig80 to mogą już nigdy nie pokonać historycznych szczytów po uwzględnieniu inflacji. Warto zobaczyć jak wygląda zwrot na S&P 500 po uwzględnieniu inflacji i dywidend. http://www.simplestockinvesting.com/SP500-historical-real-total-returns.htm

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
GPW -0,37% 40,65
2019-12-12 13:32:21
USD/PLN -0,01% 3,8461
2019-12-12 13:59:00
EUR/PLN -0,02% 4,2816
2019-12-12 13:59:00
EUR/USD -0,01% 1,1132
2019-12-12 13:59:00
CHF/PLN -0,02% 3,9131
2019-12-12 13:59:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil