Wszystkie operacje dotyczą dzisiejszych połączeń Warszawy z Frankfurtem. Odwołano przyloty do Warszawy o godzinie 9:05, 15:55 i 18:45 oraz starty ze stołecznego portu o godzinie 9:50, 16:55 i 19:25. Rzecznik lotniska dodaje, że w sprawie szczegółowych ustaleń pasażerowie powinni się kontaktować bezpośrednio z przewoźnikiem.
Akcja ma być prowadzona do końca dnia, na niemal wszystkich niemieckich lotniskach. W praktyce oznacza to, że większość samolotów Lufthansy pozostanie dziś na ziemi. Do skutku dojdzie zaledwie co trzeci zaplanowany lot. W ostatnich godzinach Lufthansa gorączkowo przygotowywała się do strajku, ale chaosu raczej nie uda się uniknąć. Szacuje się, że na lotniskach może utknąć nawet 100 tys. pasażerów. Na strajku skorzystają za to konkurencyjne linie lotnicze, które na trasy do Niemiec wysyłają dziś swoje największe samoloty. Na przejęcie części pasażerów Lufthansy gotowa jest także niemiecka kolej, która wypuściła na tory dodatkowe składy. To trzeci w ostatnich dniach strajk personelu pokładowego Lufthansy. Ale pierwszy na tak dużą skalę.
Wykaz wszystkich odwołanych lotów można znaleźć na stronach internetowych linii.
Związek zawodowy personelu pokładowego domaga się podwyżek o 5 procent. Lufthansa proponuje 3,5 procent. Związek sprzeciwia się także zatrudnianiu pracowników na umowy czasowe.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Szymański/Berlin
iar/afp + wcześniejsze/kry/nyg
Źródło:IAR
























































