Agencja ratingowa S&P obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Kataru o jeden stopień, z AA do AA-. To konsekwencja dyplomatycznej wojny pomiędzy małym arabskim emiratem, a koalicją pod wodzą Arabii Saudyjskiej.
W poniedziałek, 5 czerwca, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Bahrajn i Jemen zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem, oskarżając emirat o „wspieranie terroryzmu” (Saudyjczycy oskarżani są o to samo – przyp. red.). Dzień później faktem stała się blokada morska i lądowa Kataru.
„Jesteśmy przekonani, że to zaostrzy wrażliwość Kataru na czynniki zewnętrzne i może wywrzeć presję na wzrost gospodarczy i parametry fiskalne” - tak argumentuje swoją decyzję S&P. Ponadto agencja umieściła katarski rating na swojej liście obserwacyjnej z perspektywą jego dalszego obniżenia. Kolejny regularny przegląd katarskiego ratingu odbędzie się 25 sierpnia.
Niemniej jednak nota AA- jest czwartą najwyższą oceną w metryce S&P. To wciąż wysoki rating inwestycyjny. Dla porównania, S&P ocenia Polskę (a ściśle rzecz biorąc państwo polskie) na BBB+ z perspektywą stabilną. To o cztery „oczka” niżej niż Katar.
O sile ekonomicznej Kataru decydują ogromne złoża gazu ziemnego. Katar posiada trzecie co do wielkości udokumentowane rezerwy tego surowca na świecie. Jest największym eksporterem LNG (gazu skroplonego). Dzięki dochodom z eksportu LNG emirat może się pochwalić najwyższym na świecie produktem krajowym brutto na mieszkańca, w 2017 roku szacowanym na 65,5 tys. USD. Sektor naftowo-gazowy generuje połowę PKB kraju i zapewnia 90% wpływów budżetowych.
Analitycy S&P wyrazili obawy względem stabilności katarskich banków, które w warunkach odpływu kapitału zagranicznego mogą wymagać wsparcia państwa. Przy czym pozycja finansowa emiratu jest godna pozazdroszczenia. Po odjęciu bazy monetarnej (waluta Kataru – rial – jest sztywno powiązana z dolarem amerykańskim po kursie 3,64 riali za 1 USD) Katar dysponuje płynnymi rezerwami szacowanymi na 170% PKB.
Mimo to po ogłoszeniu decyzji S&P na rynku dało się poczuć pewną nerwowość. Według danych Bloomberga kurs dolara na rynku spot wzrósł z 3,6480 do 3,6511 riali. Kwotowania 12-miesięzcnych kontraktów forward podskoczyły powyżej 3,71. Mocno w górę poszły też stawki kontraktów CDS ubezpieczających przed bankructwem Kataru. Przez ostatnie trzy sesje główny indeks giełdowy Kataru spadł o 9,7%.
Krzysztof Kolany


























































