REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Rośnie problem fałszerstw bankowych stron internetowych

2004-02-18 17:00
publikacja
2004-02-18 17:00
Problem fałszywych stron internetowych staje się prawdziwą plagą na całym świecie. Celem ataków stają się również użytkownicy polskich banków. W ostatnim czasie problemy z takimi atakami zanotowały Citibank, Inteligo oraz mBank. Wzbudziło to dość duże poruszenie i popłoch wśród bankowców, którzy do tej pory uważali, że problem tzw. phishingu, czyli przechwytywania danych osobowych klientów ich instytucji, nie istnieje.

Nazwa „phishing” powstała po skrzyżowania słów „fishing" (łowić ryby) z "personal data" - dane osobowe. Przestępcy wykorzystując liczne luki w przeglądarkach internetowych oraz naiwność internautów wysyłają pocztą elektroniczną specjalnie spreparowane wiadomości do osób, które mogą posiadać rachunek w danej instytucji finansowej. O ile jeszcze jakiś czas temu nieświadomy klient był przekierowywany na stronę nie mającą nic wspólnego z bankiem, to w tym momencie, dzięki wykorzystaniu wykrytej w połowie grudnia ubiegłego roku luki w przeglądarce Internet Explorer, możliwe jest spreparowanie strony w taki sposób, że w pierwszym momencie dość trudno jest o jej odróżnienie. Sieciowi przestępcy cały czas doskonalą swoją technikę. Fałszerstwa stron zdarzają się coraz częściej i wykorzystują coraz bardziej skomplikowane metody. Do niedawna standardem w wysyłanych mailach i podstawionych stronach były błędy ortograficzne, pomylone nazwy, niedziałające linki i obrazki. Obecnie takie nieudolne próby praktycznie nie mają już miejsca. Jeśli na początku złodzieje wysyłali spam do kilkuset tysięcy internautów, to teraz ich ataki są bardziej precyzyjne i skierowane do faktycznych, a nie tylko potencjalnych klientów danej instytucji. Potrzebne dane wykradane są z np. słabo zabezpieczonych instytucji współpracujących z bankami, sklepów internetowych, czy serwisów aukcyjnych. W ostateczności przestępcy nie wahają się przed wyszukiwaniem stron, gdzie nieświadomy użytkownik zostawił numer swojego bankowego rachunku lub nawet wzmiankę o tym, że jest klientem danego banku czy serwisu.

Jak donosi Anti-Phishing Working Group (APWG), konsorcjum założone w ubiegłym roku przez Tumbleweed Communications oraz kilka największych instytucji finansowych i firm internetowych, w styczniu liczba ataków z wykorzystaniem fałszywych wiadomości i stron internetowych wzrosła aż o 50 procent w porównaniu z poprzednim miesiącem! W tym okresie zanotowano 176 nowych, unikalnych prób nielegalnego zdobycia informacji, mogących posłużyć do przestępstwa. Najczęstszym celem ataku byli klienci największego na świecie serwisu aukcyjnego eBay.com, a tuż za nim uplasował się Citibank z 35 różnymi atakami zanotowanymi tylko w styczniu. Aż 8 procent z wszystkich ataków wykorzystywało odkrytą w połowie grudnia lukę w przeglądarce firmy Microsoft. Coraz częściej na niezabezpieczonych komputerach instalowane są tzw. trojany, które nie tylko mogą zapisywać uderzenia w klawiaturę (keyloggers), ale także podmieniać adresy stron zapisanych przez użytkowników w przeglądarce.

Po przekierowaniu nieświadomego klienta na stronę wyglądającą jedynie jak prawdziwa witryna znanego serwisu, przestępcy przechwytują wszelkiego rodzaju dane, które mogą potem służyć do popełnienia przestępstwa. Najczęściej łupem padają numery kart kredytowych, a w przypadku dużej części amerykańskich banków możliwe jest również wyprowadzenie z rachunku wszystkich pieniędzy. Dzieje się tak z powodu słabych zabezpieczeń, często ograniczających się jedynie do loginu i hasła. Również dodatkowe, drugie hasło stosowane przez cześć polskich banków nie jest jak się okazuje dużą przeszkodą. Dopiero klienci banków stosujących hasła jednorazowe lub tokeny mogą czuć się w miarę bezpieczni, chociaż pomysłowość przestępców może w niektórych przypadkach ominąć również ten problem.

Bankowcy cały czas zastanawiają się nad rozwiązaniem tego coraz bardziej palącego problemu. Mimo, że część ataków przeprowadzana jest nieudolnie, to nawet w takim przypadku niektórzy klienci nieświadomie ujawniają swoje hasła czy numery kart kredytowych. W Polsce nadal dużym problemem okazuje się współpraca banków, policji i providerów internetowych. Obserwowane na zachodzie tendencje wskazują, że ostatnie wydarzenia mogą być jedynie początkiem zmasowanych ataków. W tym kontekście na uwagę zwraca szybka akcja Inteligo, które prawie natychmiast doprowadziło do zablokowania fałszywej strony, informując równocześnie swoich klientów o potencjalnym zagrożeniu. Działania polskiego Citibanku były natomiast stanowczo zbyt wolne. Fałszywa strona, która była o wiele lepiej podrobiona niż „amatorska” witryna udająca serwis Inteligo znajdowała się w sieci kilka dni. Poważnie do sprawy fałszywych witryn podszedł również mBank, który taką sprawę skierował do prokuratury. Po wyjaśnieniach okazało się, że fałszywa strona została stworzona przez jednego z uczestników bankowej listy dyskusyjnej w celu zademonstrowania działania nowej luki w przeglądarce IE i nie miała w żadnym wypadku na celu zdobycia jakichkolwiek danych. Pamiętając o poniesionych rok temu konsekwencjach medialnych - tym razem mBank dmuchał na zimne i od razu skierował przypadek do prokuratury. Po wyjaśnieniach sprawa została szybko rozwiązana.

Podsumowując - polskie banki, dość długo usiekały przed problemem phishingu. Po ostatnich wydarzeniach z całą pewnością będą teraz szybko reagowały na pojawiające się ataki. Trzeba jednak podkreślić, że tego typu akcje mają szansę powodzenia jedynie dzięki nieświadomości i naiwności klientów. To sami użytkownicy internetowych kont bankowych powinni odpowiednio zabezpieczyć komputer, na bieżąco uaktualniając oprogramowanie, instalując programy antywirusowe czy tzw. zapory ogniowe. Problem fałszywych stron narasta w głównej mierze na skutek niefrasobliwości internautów, o czym można łatwo przekonać się po każdym ataku nowego wirusa, który uaktywnia się po otworzeniu załącznika w programie pocztowym. Mimo, że tego typu wirusy znane są od kilku lat, to wciąż znajduje się wiele osób, które przegląda pliki niewiadomego pochodzenia. Podobnie dzieje się niestety w przypadku fałszywych witryn bankowych.

Michał Macierzyński
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Igor Chalupec dostał od śledczych słony rachunek za Ruch
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki