W grudniu ZUS pobił rekord. Tym razem była to rekordowo mała kwota przelanych pieniędzy na konta w funduszach emerytalnych. Wraz z odsetkami za zaległości w całym miesiącu OFE otrzymały niecałe 378 milionów złotych. Była to najniższa wartość od sierpnia 1999 roku. Nawet w grudniu 1999 roku suma przelanych środków na rachunku funduszy była wyższa, i wynosiła wtedy ponad 385,5 miliona złotych. Tak więc nie spełniły się oczekiwania analityków, polityków oraz graczy giełdowych. ZUS nadal zadłuża się wobec funduszy a pośrednio wobec wszystkich obywateli nawet nie pytając nas o zdanie na ten temat. Według różnych szacunków zadłużenie to sięga już od 5 do 6,5 miliarda złotych. Tak naprawdę nikt nie wie jakie dokładnie jest to zadłużenie, ani kiedy i w jaki sposób zostanie spłacone.
W ten sposób coraz większym problemem staje się obsługa ustawowych odsetek od takiego długu. Krążą plotki mówiące o tym, iż w związku z lawinowo rosnącym kosztem obsługi tego długu, Minister Finansów chciałby obniżyć ustawowe odsetki do wysokości rentowności bonów skarbowych (z obecnych 20% w skali roku do około 11%). Co ciekawe obniżenie wysokości ustawowych odsetek miałoby się odbyć tylko w odniesieniu do tego jednego długu. Nasze długi wobec instytucji państwowych (na przykład względem fiskusa nadal podlegałyby odsetkom w wysokości 20%). To się właśnie nazywa równość wobec prawa.
Prawdę powiedziawszy jest mi to obojętne, czy odsetki od zaległych składek emerytalnych będzie wynosić 10, czy 20 procent. Jak już wielokrotnie wspominałem nie zakładam, że za trzydzieści lat otrzymam z tego źródła jakiekolwiek pieniądze. Być może zostaną one użyte - podobnie jak ma zamiar to zrobić rząd Argentyny - do spłacenia długu zagranicznego. Przecież pieniądze na naszych kontach nie są prywatne, lecz publiczno-prywatne. Na dodatek zgodnie z przyjętymi definicjami kwota środków uzbieranych na kontach OFE jest traktowana jako oszczędności narodowe, dzięki czemu pomniejszają deficyt ekonomiczny państwa (nie wchodząc w szczegóły jest to odmiana deficytu budżetowego). Jeśli tak się traktuje te pieniądze, to w ciszy zakłada się, iż są one kotwicą ratunkową na wypadek plajty państwa, której można użyć do ochrony przed bankructwem.
No cóż. W poprzednim komentarzu życzyłem wszystkim lepszego 2002 roku. Najwyraźniej w roku tym faktycznie będzie lepiej.... nie mówić. Obawiam się wręcz, że lepiej już było, a teraz będzie troszkę gorzej. Specjalnie użyłem słowa "troszkę", gdyż silniejsze słowo zostaje zarezerwowane na następne lata.
Wróćmy jednak do analizy wydarzeń ostatniego roku. W sumie w 2001 roku ZUS zasilił konta OFE na kwotę nieco ponad 8,7 miliarda złotych (w roku 2000 było to 7,6 miliarda a w 1999 roku prawie 2,3 miliarda złotych). Najlepszym miesiącem pod tym względem był luty (ponad 855,5 miliona złotych) a najgorszym właśnie grudzień (prawie 378 milionów złotych). Od lutego do lipca 2001 ustaliła się tendencja spadkowa w wysokości przelewanych kwot na rachunki funduszy. Trzy kolejne miesiące zdawały się zmienić ten stan rzeczy, kiedy to miesięczne przelewy dochodziły do 800 milionów złotych. Niestety w listopadzie ponownie kwota ta zmalała do 717 milionów, by zakończyć rok połową tego w grudniu.
Na poprawę humorów proponuję spojrzeć na wykres indeksu IFE-10 będącego odzwierciedleniem średniej zmiany cen jednostek uczestnictwa dziesięciu największych funduszy emerytalnych. Widzimy, że w dniu 31 grudnia indeks ten osiągnął wartość 1306,48 punktu, co po uwzględnieniu ilości dni, jakie upłynęły od dnia rozpoczęcia wyliczania tego indeksu, oznacza średnio-roczną stopę zwrotu w wysokości 13,592%. Taki wynik nie jest już katastrofą. Niestety należy pamiętać, iż jest to wynik nie uwzględniający kosztów związanych z zarządzaniem naszych pieniędzy przez fundusze. Jeśli pomniejszymy ten wynik o owe koszta, to okaże się, iż przez ostatnie 27 miesięcy jesteśmy tylko nieznacznie nad kreską.
Jeśli spojrzymy na wynik OFE w ostatnim roku, to tutaj sprawa wygląda podobnie licho. W dniu 29 grudnia 2000 roku indeks IFE-10 osiągnął wartość 1219,73 punktu a 31 grudnia 2001 1306,48 punktu. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 7,112%. Niby to mało, ale i tak powinniśmy się cieszyć. Gdyby OFE przez cały okres bessy na rynku akcji utrzymywały ich udział w portfelu na poziomie 30% (tak jak na początku 2001 roku), to ich straty na tych papierach byłyby jeszcze większe i dodatkowo obniżyłyby ostateczny wynik. Na szczęście podczas gdy na giełdzie trwała bessa, na rynku papierów dłużnych o stałej stopie procentowej mieliśmy hossę. Spadek rentowności obligacji o stałej stopie procentowej oznacza bowiem wzrost ich cen na rynku wtórnym. W ten sposób w październiku fundusze mogły zarobić nawet 8% w ciągu miesiąca na posiadanych obligacjach.
Proponuje teraz spojrzeć na wykonany przeze mnie ranking funduszy emerytalnych. Do tej pory w prasie pojawiło się sporo różnego rodzaju rankingów ustalających pozycję poszczególnych funduszy w szeregu. Oczywiście najważniejszymi z nich są rankingi tworzone przez UNFE, gdyż mają one bezpośredni wpływ na wyniki finansowe towarzystw zarządzających naszymi składkami. Ja proponuję nieco inne podejście do sprawy. Wiadomo jest, że najlepszym funduszem jest taki, który przez cały okres znajduje się na czele stawki. I podobnie jak w dziesięcioboju lekkoatletycznym (czy też w turnieju czterech skoczni) nie trzeba wygrać ani jednej konkurencji, by w ogólnym rozrachunku stanąć na najwyższym podium, tak i tutaj ważne jest utrzymywanie wysokich lokat w całym długim okresie poddanym pod ocenę.
W jaki sposób wykonałem obliczenia? Posłużyłem się kwartalnymi procentowymi zmianami wartości jednostek uczestnictwa siedemnastu działających obecnie OFE. Pierwszy kwartał zaczynał się 30 września 1999 roku a kończył 31 grudnia 1999 roku. Ostatni, dziewiąty kwartał zaczynał się 30 września 2001 i kończył 31 grudnia 2001. W dalszej kolejności wpisałem wszystkie tak uzyskane dane do tablicy, w której w każdej kolumnie były umieszczone wyniki każdego funduszu. W wierszach znajdywały się natomiast wyniki uzyskane w kolejnych kwartałach. Teraz skorzystałem ze znanej metody "Wzorca Rozwoju" opracowanej przez profesora Hellwiga, która jest metodą ekonometryczną, a ściślej taksonomiczną. Metoda tak jest powszechnie uznawana wśród matematyków, statystyków, ekonometryków za najbardziej obiektywną metodę klasyfikacji (czyli na przykład tworzenia rankingów). Nie będę tutaj rozwodzić się nad szczegółami tej metody, gdyż zajęłoby mi to zbyt wiele czasu. Przedstawię tylko najważniejsze założenia metody "Wzorca Rozwoju", które to ustalają końcową postać rankingu.
Tak jak wspomniałem o miejscu w rankingu decyduje wysoka pozycja w każdych "zawodach". W naszym przypadku zawodów jest dziewięć - dziewięć kwartalnych wyników inwestycyjnych. Im wyższa procentowa zmiana wartości jednostki uczestnictwa tym lepiej. Mało tego, im większa przewaga nad konkurentami w każdych zawodach tym lepiej. Aby każdy z okresów sprowadzić do porównywalności stosuje się standaryzację na N(0,1). Dzięki temu każdy kwartał ma średni wynik wynoszący "0" i odchylenie standardowe wynoszące "1". Teraz z każdego kwartału wybrany zostaje najlepszy osiągnięty wynik. Następnie tworzy się tak zwany "wzorzec rozwoju", który otrzymuje dziewięć najlepszych wyników z każdego kwartału. W dalszej kolejności obliczamy odległość każdego funduszu od "wzorca rozwoju" (stosujemy zwykły wzór na odległość pomiędzy punktami w przestrzeni Euklidesa - w tym przypadku przestrzeń ta ma dziewięć wymiarów). Im bliżej wzorca rozwoju znajduje się fundusz, tym bliższy jest on ideałowi, czyli jest lepszy od pozostałych, bardziej oddalonych od wzorca rozwoju.
W tabeli 1 przedstawiono właśnie tak wyznaczony ranking. Jak widzimy pierwsze miejsce uzyskał OFE Polsat, a drugie i trzecie miejsce kolejne: Commercial Union i Zurich. Oznacza to, iż te trzy fundusze w każdym kolejnym kwartale osiągały jedne z najlepszych wyników inwestycyjnych. Odległość od wzorca wyrażona jest w nienormowanych jednostkach odległości. Podobne obliczenia wykonałem po włączeniu do grona siedemnastu funduszy indeksu IFE-10. W podobny sposób wyliczyłem dla tego indeksu dziewięć kwartalnych wyników. Tutaj ranking zaprezentowany został w tabeli 2. Kolejność funduszy jest identyczna jak w pierwszym przypadku, a miejsce indeksu IFE-10 określono na czwartej pozycji.
Mam nadzieję, że zaprezentowana technika tworzenia rankingu zachęci czytelników do odnalezienia artykułów naukowych opisujących wszystko w bardziej szczegółowy sposób. Co ciekawe metoda ta pozwala na tworzenie rankingów nawet wtedy, gdy zmienne opisujące każdy z funduszy mają różne jednostki. Mało tego, zmienne te mogą mieć różny charakter (stymulanty, destymulanty lub nominanty a także być quasi-mierzalne). Właśnie w podobny sposób można stworzyć ranking spółek notowanych na GPW, gdzie lista zmiennych opisujących każdą spółkę może być wyznaczona w oparciu o analizę wskaźnikową bilansu, rachunku wyników oraz innych raportów finansowych.
Kończąc ten pierwszy w nowym roku komentarz zachęcam po raz kolejny wszystkich czytelników Pulsu Biznesu do rozpoczęcia samodzielnego dodatkowego oszczędzania na własną emeryturę. Nigdy nie jest za późno, by zacząć. Zapewne część właścicieli firm pomyśli, iż najlepszym sposobem oszczędzania na emeryturę jest pilnowanie interesu we własnej firmie. Jeśli ktoś ma tę pewność, iż firma, którą prowadzi nigdy nie będzie miała kłopotów i w przyszłości dzieci będą generować w niej zyski, które starczą na emerytury dla rodziców, to faktycznie nie musie się martwić. Tylko, czy można mieć taką pewność? Jeśli ktoś jest tak bogaty, iż może w każdej chwili przestać pracować i żyć z odsetek od zgromadzonego kapitału, ten także nie musi się o nic martwić. Pozostali chyba jednak powinni się tym zainteresować. Systematycznie odkładana kwota kilkuset złotych miesięcznie pozwala na uzbieranie po 30 latach kilkuset tysięcy złotych licząc w obecnej sile nabywczej złotego. Wtedy to można spokojnie przestać pracować i korzystać z odsetek wypłacanych od tak zgromadzonego kapitału. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, iż kolejne rządy nie obłożą takich oszczędności jeszcze wyższym podatkiem, lub w całości nie skonfiskują tych pieniędzy.
Jacek Maliszewski
























































