REKLAMA

Redan chce jak najszybciej wyłączyć TXM z grupy, sprzedaż do zewnętrznego inwestora mało realna

2019-02-22 11:50
publikacja
2019-02-22 11:50

Redan chciałby jak najszybciej wyłączyć TXM ze struktury grupy, aby nie konsolidować jego wyników. Prezes Redanu Bogusz Kruszyński zaznacza jednak, że prosta sprzedaż do zewnętrznego inwestora jest mało realna.

Redan rozpoczął przegląd opcji strategicznych. Rozważy zmiany w strukturze bilansu spółki, w tym m.in. wyłączenie całości lub części segmentu dyskontowego skupionego w spółce zależnej TXM ze struktury grupy, także przez zbycie lub wydzielenie, tak aby ograniczyć negatywny wpływ generowanych przez niego wyników na sprawozdanie skonsolidowane grupy.

„Będziemy chcieli dokonać wyłączenia TXM jak najszybciej. Harmonogram zależy jednak od przyjętego scenariusza. Niektóre opcje są prostsze, inne bardziej złożone. Gdybyśmy znaleźli proste rozwiązanie, to chcielibyśmy sfinalizować proces do końca pierwszego półrocza” - powiedział PAP Biznes Bogusz Kruszyński, prezes Redanu oraz wiceprzewodniczący rady nadzorczej TXM, delegowany do czasowego wykonywania czynności prezesa.

Wyjaśnił, że podstawowym powodem przeglądu opcji strategicznych jest konieczność zapewnienia finansowania dla segmentu modowego Top Secret, co jest utrudnione w sytuacji obciążania sprawozdania skonsolidowanego grupy wynikami generowanymi przez TXM. W 2017 roku notowany na GPW TXM miał 36,6 mln zł straty netto, a po trzech kwartałach 2018 roku strata netto sięgała 26,5 mln zł.

„Zderzyliśmy się z mechanizmami oceny finansowej grup kapitałowych. Redan poszukiwał w ubiegłym roku różnych form finansowania działalności, w tym środków na podwyższenie kapitałów w TXM. Instytucje finansowe patrzyły jednak wyłącznie przez pryzmat skonsolidowanych sprawozdań finansowych grupy Redan, które przez ostatnie dwa lata były pod negatywnym wpływem wyników TXM” - powiedział Kruszyński.

Prezes Redanu poinformował, że Top Secret ma na dziś zapewnione finansowanie, ale umowy z HSBC kończą się w wakacje, a obligacje zapadają w 2020 r.

„Naszym celem jest, by źródła finansowania Top Secret nie były zagrożone” - powiedział.

Wskazał, że TXM i Top Secret działają od dawna niezależnie.

„TXM i Top Secret mają oddzielne grupy kupców, inne fabryki szyją odzież dla TXM, a inne dla Top Secret, marketing jest oddzielny. Nie ma też powiązań finansowych. Inne banki kredytują działalność, nie ma żadnych gwarancji, zabezpieczeń crossujących” - powiedział Kruszyński.

Redan ma 22.826.920 akcji TXM, stanowiących 58,7 proc. w kapitale zakładowym i 68,4 proc. głosów na WZ. Wartość rynkowa pakietu, według kursu TXM na koniec czwartkowej sesji, wynosi obecnie ok. 4,5 mln zł.

Kruszyński ocenił, że mało prawdopodobna jest sprzedaż tego pakietu inwestorowi zewnętrznemu.

„Prosta sprzedaż do zewnętrznego inwestora nie wydaje się realna. Sytuacja TXM raczej nie nastraja na tyle optymistycznie, by znaleźć niezależnego inwestora, który chciałby w całości kupić pakiet akcji Redanu w TXM. Nie prowadzimy takich rozmów” - powiedział.

"Dobrze by było, gdyby się udało znaleźć możliwość jakiegoś wpływu, czy opcji na przyszłość w odniesieniu do TXM. Gdybyśmy mieli swobodę i wybór, to Redan nie byłby zainteresowany, by wychodzić z TXM. Gdybyśmy mieli zapewnione finansowanie dla Redanu, to korzystniej byłoby mieć TXM pod kontrolą. Szansa na odbudowanie pozycji TXM jest duża. Relatywnie nieduży wzrost sprzedaży, o 10 proc., może skutkować powrotem do dochodowości” - dodał prezes Redanu.

TXM TNIE KOSZTY I PRACUJE NAD ZMIANAMI W OFERCIE

Od 2017 roku TXM przeżywa kryzys. Najpierw spółka miała problemy z wdrożeniem systemu informatycznego wspomagającego zarządzanie, a w II i III kwartale ubiegłego roku z ograniczeniami w dostępności towarów. W 2018 roku obroty grupy spadły o 8 proc. do 353 mln zł. Po trzech kwartałach 2018 roku strata operacyjna TXM wyniosła 24,3 mln zł wobec 27,7 mln zł straty rok wcześniej.

"Celem jest osiągnięcie przez TXM w tym roku rentowności operacyjnej” - powiedział p.o. prezesa TXM Bogusz Kruszyński.

Aby wrócić do rentowności, spółka działa dwutorowo. Po pierwsze, prowadzi restrukturyzację kosztową.

„Trzeba dostosować biznes do realizowanych obecnie poziomów sprzedaży, czy marży. Poprawiliśmy efektywność logistyki, negocjujemy wysokość czynszów, rygorystycznie podchodzimy do kosztów w sklepach, ograniczamy zatrudnienie do niezbędnego minimum. Prowadzimy restrukturyzację sieci. Z 20 sklepów, których zamknięcie deklarowaliśmy, 13 ma ustalone daty zamknięcia. Zidentyfikowaliśmy łącznie ok. 60 nierentownych sklepów w Polsce i w Rumunii” - powiedział Kruszyński.

Po drugie, trwają analizy dotyczące modyfikacji oferty asortymentowej, by poprawić sprzedaż.

„Przez ostatnie dwa lata koncentrowaliśmy się na obszarze sprzedażowym, ale od strony bardziej technicznej, np. na logistyce. Nie do końca rozumieliśmy zmiany w zachowaniu klientów i ich oczekiwania” - powiedział.

„Tymczasem rynek się zmienił. Lidl, czy Biedronka, czyli flagowe biznesy dyskontowe nie są już dyskontowe i przyciągają większą grupę klientów. W dodatku weszły w segment sprzedaży odzieży. Zmniejszyły się też ograniczenia budżetowe dzięki programowi 500 plus, spadkowi bezrobocia i rosnącym wynagrodzeniom w gospodarce” - dodał.

Jak zauważył, oferta TXM trafia teraz do mniejszej grupy klientów niż wcześniej, co powoduje spadek wejść do sklepów, a w konsekwencji niższe poziomy sprzedaży.

„Realne zmiany w trendach sprzedaży to nie jest krótka perspektywa. Musimy zmienić ofertę asortymentową i komunikacyjną, a to potrwa co najmniej kilka miesięcy. Liczymy, że te działania spowodują wzrost sprzedaży w sklepach porównywalnych. Mam nadzieję, że pod koniec roku będą widoczne efekty zmian w dopasowaniu oferty do potrzeb klientów i będziemy notować stopniowo wzrosty sprzedaży” - powiedział Kruszyński.

W sierpniu ub. r. TXM z emisji obligacji i akcji pozyskał 32 mln zł z przeznaczeniem na majątek obrotowy. Spółka potrzebowała środków m.in. aby spłacić przeterminowane zobowiązania wobec dostawców.

"W ubiegłym roku wykorzystaliśmy dokapitalizowanie, by dokonać przeglądu i renegocjowania warunków handlowych z dostawcami. Na koniec roku mieliśmy jednak większą wartość zapasów niż planowaliśmy. Początek roku jest zawsze trudny, bo spadek sprzedaży powoduje pewne napięcia. Rozmawiamy z dostawcami na bieżąco" - powiedział Bogusz Kruszyński.

Nie przewiduje on, by w obecnej sytuacji TXM jakiś bank zdecydował się na zwiększenie zaangażowania w finansowanie spółki.

Sieć TXM na koniec grudnia składała się z 388 sklepów własnych o łącznej powierzchni 103,7 tys. m kw., czyli o 2,5 proc. niższej niż na koniec 2017 r. Grupa prowadzi sieci sklepów w Polsce, Rumunii i na Słowacji oraz sklep internetowy.(PAP Biznes)

pel/ pr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki