REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

"Putin traci respekt przed Zachodem". Niemieckie media komentują sprawę dronów

2025-09-11 05:34, akt.2025-09-11 07:41
publikacja
2025-09-11 05:34
aktualizacja
2025-09-11 07:41

Atak rosyjskich dronów na Polskę pozostaje w centrum zainteresowania największych niemieckich gazet. Komentatorzy chwalą Polskę za zdecydowaną reakcję i domagają się wyznaczenia Rosji nieprzekraczalnej granicy. Dlaczego Waszyngton milczał tak długo?

"Putin traci respekt przed Zachodem". Niemieckie media komentują sprawę dronów
"Putin traci respekt przed Zachodem". Niemieckie media komentują sprawę dronów
fot. Juan Garcia Hinojosa / / Shutterstock

„Konflikt między Putinem a Zachodem staje się coraz bardziej niebezpieczny” – pisze Nicolas Richter w „Sueddeutsche Zeitung”.

Rosyjskie drony wysłane do Polski „wpisują się w wojnę hybrydową prowadzoną przez Moskwę przeciwko krajom NATO w coraz bardziej bezczelny sposób”. „Konieczna jest wyraźna reakcja (ze strony NATO), aby zapobiec eskalacji” – uważa komentator.

Władimir Putin chce wywołać niepokój, wprawić w zakłopotanie i podzielić Zachód – pisze Richter zaznaczając, że atak blisko 20 dronów oznacza „eskalację przez Kreml hybrydowej wojny”.

Ten incydent wpisuje się w praktykę „coraz intensywniejszych prowokacji, które nie są przypadkiem, lecz rosyjską strategią”. Putin jest najwidoczniej gotowy do podejmowania dużego ryzyka. Oznacza to, że konflikt Rosji z Zachodem wchodzi w jeszcze bardziej niebezpieczną fazę. Komentator uspokaja, że nie oznacza to wybuchu trzeciej wojny światowej – „Polska odpowiedziała środkami militarnymi i na tym prawdopodobnie skończy się sprawa. Jednak Putin ciągle podnosi stawkę. To prowadzi do zwiększenia ryzyka błędnych ocen, nadreakcji i niechcianej eskalacji” – czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”.

Putin sprawia wrażenie, jakby „tracił respekt przed Zachodem”, a w stosunku do NATO testuje granice tego, co możliwe. Przyczyną jest zdaniem komentatora ugodowa postawa prezydenta Donalda Trumpa wobec Rosji.

„Putin prawdopodobnie nie jest zainteresowany otwartą wojną z NATO, gdyż byłoby to zbyt ryzykowne. Władca Kremla nauczył się jednak, że za pomocą niewygórowanej stawki może sporo osiągnąć. Prawdopodobnie wysłał drony do Polski, aby zbadać skutki tej akcji. Jak zareaguje Warszawa? A przede wszystkim: jak zareaguje Trump?” – czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”. Być może prezydent Rosji liczy na to, że Zachód nie zgodzi się na poważne ostrzeżenie, a Trump okaże obojętność.

„Jeżeli NATO chce zapobiec eskalacji, musi teraz jednoznacznie wyznaczyć granicę. Polski rząd zareagował prawidłowo niszcząc rosyjskie drony, po raz pierwszy w przestrzeni NATO. Słuszne jest także to, że władze w Warszawie szukają kontaktu z sojusznikami” – pisze Richter.

Konieczna jest „polityczna jednoznaczność” – kraje NATO muszą potwierdzić, że nie będą tolerować naruszania granic – ani w Polsce, ani w Krajach Bałtyckich, ani też na Morzu Bałtyckim. Decydujący będzie głos Trumpa – „Powinien ostrzec wyraźnie Putina przed wkraczaniem na terytorium NATO. Jeżeli nie okaże zdecydowania, to Putin może pokusić się o destabilizację Bałtów lub nawet o wkroczenia tam” – ostrzegł w konkluzji komentator „Sueddeutsche Zeitung”.

„W najlepszym razie jest to wielka rosyjska prowokacja” – ocenił komentator „Die Welt” Philipp Fritz.

„W nocy z wtorku na środę doszło do bezpośredniej konfrontacji pomiędzy Rosją a NATO na terytorium NATO, a konkretnie w przestrzeni powietrznej Polski” – podkreślił autor. „To nie było zwykłe naruszenie przestrzeni powietrznej, to była wielka rosyjska prowokacja – w najlepszym razie. A w najgorszym razie był to po prostu atak na kraj NATO” – czytamy w „Die Welt”. Rosja testuje, jak daleko może się posunąć wobec Europy.

Europejczycy po zapewnieniach o solidarności powinni sprawić sobie instrumenty przeciwko wrogom zewnętrznym i nie bać się sięgać po nie. W przeciwnym razie należy spodziewać się, że Rosja będzie nie tylko prowokować i testować Europę, ale będzie coraz bardziej eskalować. Co stanie się po ataku dronów na Polskę? Interwencja „małych zielonych ludzików” w Narwie w Estonii? A może lądowanie na wyspie na Bałtyku czy też wystrzelenie rakiet na którąś ze stolic europejskich? „Terror, strach, przerażenie? Europejczycy nie powinni do tego dopuścić”.

Przed rozpoczęciem manewrów Zapad, Zachód powinien uzmysłowić stronie rosyjskiej, co może się stać, jeżeli nie zakończy hybrydowej wojny. „Autorytarni władcy i dyktatorzy odbierają cofanie się jako zaproszenie do dalszego testowania czy prowokacji – ostrzegł Fritz. Jego zdaniem Ameryka stała się „chwiejnym partnerem”, a Trump „daje się rozgrywać Putinowi”. Komentator zwraca uwagę, że Waszyngton zwleka z reakcją na rosyjską prowokację, chociaż podczas wizyty Nawrockiego prezydent USA zapewniał o poparciu dla Polski.

„Europa musi uzyskać pewność siebie, że w razie konieczności może reagować na wojenne zapędy Rosji także bez USA. Trzeba stworzyć instrumenty i to szybko” – pisze w konkluzji Fritz.

„Po ataku dronów na Polskę, Waszyngton długo milczał. Putin wyciągnie z tego wniosek, że może sobie u Trampa na wszystko pozwolić” – pisze Berthold Kohler we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. W jego ocenie NATO tylko „warunkowo” zdało test zaprogramowany przez Putina.

„Czy drony przyleciały z Marsa, jak zielone ludziki na Krym? Czy też może Ukraińcy zaatakowali wspierającą ich Polskę, z której terytorium dostarczana jest lwia część dostaw broni z Zachodu?

Dane z radarów NATO pokazują, że drony zostały wysłane z Białorusi i to celowo, w co nie wątpi niemiecki minister obrony Pistorius. Nie był to wypadek – podkreślił Kohler.

Jaki cel miała prowokacja Kremla? Była i jest podwójnym testem NATO, jego politycznej zwartości i zdolności do obrony obszaru sojuszu – tłumaczy komentator.

Atak został odparty dzięki współpracy polskiego lotnictwa z europejskimi sojusznikami. Dobrze, że sojusz zachował zimną krew – ocenił Kohler. Jego zdaniem NATO nie może chować głowy w piasek, szczególnie nie może tego robić najpotężniejszy kraj Sojuszu.

Podczas gdy w Berlinie, Londynie, Paryżu i innych stolicach Europy skrytykowano Kreml szybko i ostro, w Białym Domu w Waszyngtonie panowała „absolutna cisza”. Putin także z tego testu wyciągnie wniosek, że podobnie jak (premier Izraela) Netanjahu może sobie wobec Trumpa pozwolić na wszystko – czytamy w konkluzji komentarza w „FAZ”.

Jacek Lepiarz (PAP)

lep/wr/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (15)

dodaj komentarz
edward64
Dlaczego Putin ma czuć respekt przed Zachodem? Ile razy były komunikaty, że rosyjski samolot wojskowy naruszył przestrzeń powietrzną Polaki, Szwecji lub innego kraju i że „Polska poderwała myśliwce”. Poderwała je i co?
Gdy Rosja naruszyła przestrzeń powietrzną Turcji, samolot rosyjski został zestrzelony po kilkudziesięciu sekundach
Dlaczego Putin ma czuć respekt przed Zachodem? Ile razy były komunikaty, że rosyjski samolot wojskowy naruszył przestrzeń powietrzną Polaki, Szwecji lub innego kraju i że „Polska poderwała myśliwce”. Poderwała je i co?
Gdy Rosja naruszyła przestrzeń powietrzną Turcji, samolot rosyjski został zestrzelony po kilkudziesięciu sekundach o ile dobrze pamiętam. Oburzyło to Ruskich, ale już nie wlatują nad Turcję.

Trump opowiada swoje historyjki typu „ widziałem w oczach Putina, że chce pokoju”a Macron jest gotowy setny raz jechać na spotkania z Putinem i się płaszczyć. Cały ogłupiały Zachód bezkrytycznie przyjął historyjkę Putina że zielone ludziki na Krymie to nie wojsko rosyjskie i że „takie stroje można kupić w każdym sklepie myśliwskim”.
Widzimy teraz konsekwencje i jeśli Zachód i USA nie dowalą teraz takich sankcji, że Rosja nie wytrzyma to niewiele się zmieni.
bankster-kreator
Ooo, mój komentarz zniknął, czyżby niewygodny? Nie napisałem przecież nic obraźliwego? Napisałem, że w razie wojny z Ruskimi wyznaczymy pole bitwy w Berlinie albo Brukseli ? Miejsce igrzysk można przecież wyznaczyć co 4 lata to i miejsce bitewne przecież też można ustalić? Będziemy walczyć za swój kraj na Brukselskim polu bitwy. Ooo, mój komentarz zniknął, czyżby niewygodny? Nie napisałem przecież nic obraźliwego? Napisałem, że w razie wojny z Ruskimi wyznaczymy pole bitwy w Berlinie albo Brukseli ? Miejsce igrzysk można przecież wyznaczyć co 4 lata to i miejsce bitewne przecież też można ustalić? Będziemy walczyć za swój kraj na Brukselskim polu bitwy. Nie chcemy niszczyć swojego kraju i robić z niego pola bitwy po raz trzeci. Niech Polak będziemy mądry przed szkodą a nie po szkodzie.
bankster-kreator
Będziemy walczyć za nasz kraj do ostatniego Niemca tak jak teraz unia europejska wysyła sprzęt na Ukrainę i walczy z Ruskimi do ostatniego Ukraińca.
bankster-kreator
Udostępnimy Ruskim najszybsze możliwe połączenia prosto na Berlin a sami kupimy popcorn i popatrzymy jak silna i niezależna unia działa w praktyce. Nie będziemy robić ze swojego kraju pola bitwy ale chętnie popatrzymy jak inne kraje "wgniatają Putinna w ziemię". Pozdrawiam niezależnie myślących.
bankster-kreator
Mówiąc krótko w razie wybuchu wojny linie frontu od razu wyznaczymy na Berlinie tam też wyślemy na to pole bitwy wszystkich chętnych do walki. Sprzęt jest mobilny można go w miarę szybko przetransportować w dowolne miejsce. Nie będziemy niszczyc swojego kraju powalczymy w imię pokoju na innym polu bitwy tam zorganizujemy igrzyska.Mówiąc krótko w razie wybuchu wojny linie frontu od razu wyznaczymy na Berlinie tam też wyślemy na to pole bitwy wszystkich chętnych do walki. Sprzęt jest mobilny można go w miarę szybko przetransportować w dowolne miejsce. Nie będziemy niszczyc swojego kraju powalczymy w imię pokoju na innym polu bitwy tam zorganizujemy igrzyska. Po wygranej zabierzemy graty i wrócimy do swoich domów wolnych od zniszczeń.
bankster-kreator
Tę nieprzekraczalną granicę wyznaczymy na Niemieckiej granicy, nakarmimy Ruskich i napoimy, zatankujemy im czołgi i udostępnimy najszybsze możliwe szlaki prosto na Berlin. Sami kupimy sobie popcorn i będziemy kibicować naszej silnej niezależnej Unii jak "Zgniata Putina w ziemię". Sami nie będziemy robić, ze swojego kraju Tę nieprzekraczalną granicę wyznaczymy na Niemieckiej granicy, nakarmimy Ruskich i napoimy, zatankujemy im czołgi i udostępnimy najszybsze możliwe szlaki prosto na Berlin. Sami kupimy sobie popcorn i będziemy kibicować naszej silnej niezależnej Unii jak "Zgniata Putina w ziemię". Sami nie będziemy robić, ze swojego kraju pola bitwy ale chętnie popatrzymy na igrzyska w Berlinie. Pozdrawiam niezależnie myślących.
trolley
"Dane z radarów NATO pokazują, że drony zostały wysłane z Białorusi i to celowo, w co nie wątpi niemiecki minister obrony Pistorius. Nie był to wypadek – podkreślił Kohler." - jednocześnie Białorusini zestrzeliwali drony na swoim terytorium a o tych które wykryli że lecą w stronę Polski i których nie zestrzelili poinformowali "Dane z radarów NATO pokazują, że drony zostały wysłane z Białorusi i to celowo, w co nie wątpi niemiecki minister obrony Pistorius. Nie był to wypadek – podkreślił Kohler." - jednocześnie Białorusini zestrzeliwali drony na swoim terytorium a o tych które wykryli że lecą w stronę Polski i których nie zestrzelili poinformowali Polaków co potwierdził generał Kukuła - no klei się to do kupy idealnie niczym okroińska propaganda XDXDXD
meridol
A co to za problem zbudować narracje w taki sposób ze te drony były zestrzeliwane przez białoruś? Jak planujesz atak na kraj NATO żeby np. coś sprawdzić to nie robisz tego na yolo tylko budujesz plan tego w jaki sposób nie ponieść konsekwencji, no bo już tak długo trwa konflikt na ukrainie i jeszcze nie było tak intensywnego nalotu A co to za problem zbudować narracje w taki sposób ze te drony były zestrzeliwane przez białoruś? Jak planujesz atak na kraj NATO żeby np. coś sprawdzić to nie robisz tego na yolo tylko budujesz plan tego w jaki sposób nie ponieść konsekwencji, no bo już tak długo trwa konflikt na ukrainie i jeszcze nie było tak intensywnego nalotu na polske, nagle w jeden dzień aż tak rosja chybiła swoimi dronami? no i w sumie sama białoruś mogła nie wiedzieć o planie ataku na Polskę i się wystraszyła konsekwencji jak nie poinformuje strony Polskiej o dronach które na nas lecą, trzeba pamiętać że białoruś to aktualnie tylko kraj marionetkowy.
prs
Zasadniczo wstyd napisac slowo "Trump"..
..w polaczeniu ze slowem "sukces" brzmi jak..
..nowy szczyt obciachu..

Donald..
..nic nie zalatwiles..
..NIC..
..ZERO.

..lol..
prs
Mozesz se wsadzic w buty te swoje "deklaracje"..

..bedziesz "WIEKSZY"!..

..lol..

Powiązane: Rosyjskie drony nad terytorium Polski

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki