REKLAMA

Popyt nie odpuszcza

2011-05-13 10:40
publikacja
2011-05-13 10:40
Wczorajsza sesja na rynkach surowcowych upłynęła pod znakiem walki sił byków i niedźwiedzi. Podczas gdy jeszcze rano wygrywała podaż, to już w drugiej części dnia szala przechyliła się na korzyść popytu. Ostatecznie indeks CRB zanotował delikatny wzrost o 0,14%. Korespondował on z nieznacznym osłabieniem się dolara (kurs EUR/USD zanotował zwyżkę o 0,30%).

Wśród surowców, którym udało się wczoraj wyjść na plus, znalazł się główny składnik indeksu CRB - ropa naftowa. Kontrakty na ropę WTI podrożały o symboliczne 0,05% i zakończyły dzień na poziomie 98,83 USD za baryłkę. Jednak dane makro niekoniecznie przemawiały na korzyść byków. Wczoraj Międzynarodowa Agencja Energetyczna skorygowała w dół prognozy światowego popytu na paliwa w 2011 r. Według tej organizacji ma on wynieść 89,2 mln baryłek dziennie - wprawdzie jest to wzrost o 1,3 mln baryłek dziennie w stosunku do 2010 r., ale wartość ta jest o 190 tysięcy baryłek niższa od poprzedniej prognozy.

Coraz częściej pojawiają się na rynku głosy, że wysoka cena ropy szkodzi rozwojowi gospodarczemu na świecie. Konsumenci dostrzegają to poprzez spory wzrost cen benzyny - obecnie jej cena w Stanach Zjednoczonych wynosi około 4 USD za galon (1 galon = ok. 3,8 litra), a więc jest najwyższa od lipca 2008 r. Międzynarodowa Agencja Energetyczna zaznaczyła, że tak wysokie ceny benzyny przyczynią się do zmniejszenia popytu na paliwa w Ameryce Północnej do poziomu 23,7 mln baryłek dziennie w 2011 r. Presję podaży na cenę benzyny częściowo wstrzymują obecne doniesienia dotyczące wysokiego stanu wody na rzece Mississippi, który może zakłócić przesył ropy do niektórych amerykańskich rafinerii. Jednak póki co sytuacja jest pod kontrolą.

Tymczasem znaczący wzrost odnotowały wczoraj ceny miedzi. Notowane w Nowym Jorku kontrakty na ten metal podrożały o 1,81% do poziomu 3,9760 USD za funt metalu. Ważnym wydarzeniem na tym rynku było wczorajsze podniesienie w Państwie Środka stopy rezerw obowiązkowych dla banków o 50 pkt. proc., które ma zacząć obowiązywać od 18 maja. Inwestorzy zinterpretowali tę decyzję pozytywnie, gdyż może ona opóźnić podniesienie w Chinach poziomu stóp procentowych.

Dziś rano na rynkach surowcowych przeważa siła byków. Około godziny 10.00 rosną ceny metali szlachetnych, kontraktów na miedź oraz ropę WTI. Wśród danych makro ważne będą m.in. popołudniowe infomacje dotyczące inflacji w USA.

Ropa: Strona popytowa nadal jest na tyle silna, aby nie dopuścić do trwałego spadku cen ropy poniżej wsparcie w okolicach 99-100 USD za baryłkę. Nadal jednak utrzymuje się na tym rynku presja niedźwiedzi, dlatego w najbliższych dniach możliwy będzie scenariusz konsolidacji w okolicach 100 USD za baryłkę.

Miedź: Notowania miedzi za sprawą korzystnych danych makro wędrują obecnie na północ, jednak już w okolicach 4,08 USD za funt czeka na nie ważny opór. Pokonanie go może być trudne, mimo że na wskaźnikach widać nieco większy optymizm.

Złoto: Drugie zniesienie Fibonacciego zadziałało jako wsparcie - obecnie notowania złota z powrotem znajdują się w okolicach pierwszego zniesienia Fibonacciego rozpoczętego w styczniu ruchu wzrostowego. Byki pokazały więc siłę, która może na jakiś czas powstrzymać ceny złota od silnego ruchu na południe.

Srebro: Strona popytowa jest na tyle silna, żeby powstrzymać ceny srebra od spadku poniżej poziom 34 USD za uncję. Byki wykazują jednak większą słabość niż na rynku złota, stąd ciężko będzie srebrnemu metalowi powrócić do wzrostów. Nie wyklucza to jednak kolejnego ataku na okolice 40 USD za uncję.

Kukurydza: Zgodnie z oczekiwaniami, okolice 665 USD za 100 buszli okazały się poziomem wsparcia i wczoraj powstrzymały większą wyprzedaż na rynku kukurydzy. Niemniej jednak, wskaźniki nadal pokazują przewagę niedźwiedzi, więc powrót do zniżek jest bardzo prawdopodobny.

Pszenica: Wczoraj notowania pszenicy naruszyły ważne wsparcie w okolicach 756 USD za 100 buszli. Jak pokazuje przykład lokalnego dołka z połowy kwietnia, powrót do wzrostów jest możliwy. Póki co większość wskaźników sprzyja jednak stronie podażowej.

Dorota Sierakowska

Analityk DM BOŚ
Źródło:
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki