Po co i dla kogo są specjalne strefy ekonomiczne?

W Polsce nie ma klimatu do rozwoju przedsiębiorczości - wysokie podatki, koszty pracy i biurokracja. To wszystko zniechęca potencjalnych inwestorów. A jednak w Polsce jest kilka miejsc, gdzie w teorii panuje odpowiedni klimat dla przedsiębiorców. Są to Specjalne Strefy Ekonomiczne.

Z drugiej strony panuje pogląd, że psują one rynek. Na konferencji w Krynicy, były minister finansów, Pan Janusz Steinhoff powiedział, że za jego kadencji czasami trzeba było blokować pewne inwestycje, bo nie mogło być tak, że jedna firma umiejscowiona w strefie byłaby zwolniona z podatku przez np. 10 lat, a jego konkurent nie.

Artur Malec, prezes Kostrzyńsko-słubickiej Specjalnej Strefy EkonomicznejJednak, teraz liczy się już nie tylko konkurencja regionów, ale całych państw. Specjalne Strefy Ekonomiczne to wyspy, gdzie dużym firmom po prostu opłaca się prowadzić działalność. W zasadzie ciężko jest znaleźć alternatywę dla nich i istnieje duże ryzyko, że przy tym poziomie opodatkowania, gdy skończą się strefy, skończy się także poważny biznes w Polsce.

Dużo mówi się o promowaniu small biznesu w Polsce, który stanowi klucz do rozwoju tego kraju. Jednak patrząc na najbogatsze kraje świata, trzeba stwierdzić, że prym wiodą tam szczególnie duże firmy. A te, w Polsce nigdzie nie będą miały lepiej, jak w specjalnych strefach ekonomicznych. Na pytania o tym jaka jest ich rola w gospodarce i jak ważne są one dla różnych regionów kraju, specjalnie dla Bankier.pl odpowie Pan Artur Malec, prezes Kostrzyńsko-słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, o której często i głośno mówi się, że jest to najlepsza tego typu strefa w Polsce.

Na wstępie proste pytanie - czym właściwie są specjalne strefy ekonomiczne i jaka jest ich rola w gospodarce regionu?

SSE to trafne połączenie potrzeb inwestorów z potrzebami poszczególnych regionów kraju, w których zostały utworzone. Strefy są narzędziem restrukturyzacji regionalnej, w którym niejednokrotnie swe nadzieje pokładają członkowie władz lokalnych. Specjalna strefa ekonomiczna ustanawiana jest w celu przyspieszenia rozwoju gospodarczego wybranej części terytorium kraju w szczególności poprzez: rozwój określonych dziedzin działalności gospodarczej, rozwój nowych rozwiązań technicznych, technologicznych, infrastrukturalnych oraz tworzenie nowych miejsc pracy.

Specjalnych Stref Ekonomicznych w Polsce jest 14, czym wyróżnia się Kostrzyńsko-Słubicka?

Co nas wyróżnia? Łączymy działalność misyjną stref z podejściem biznesowym, a biznes traktujemy nieco szerzej niż tylko zysk. Kostrzyńsko-Słubicka SSE zdecydowanie wyróżnia się pod względem komunikacyjnym. Nasze tereny leżą w samym centrum Europy. Dojazd do naszych terenów jest łatwy dla samochodów osobowych, jak i dla transportu ciężarowego. Zapewniają to drogi międzynarodowe, linia kolejowa Paryż - Berlin - Warszawa - Moskwa. Inwestorzy mogą też korzystać z blisko położonych pasażerskich i towarowych portów lotniczych w Babimoście, Goleniowie, Poznaniu, czy stolicy Niemiec. Położenie Strefy ułatwia dostęp do portów morskich w Szczecinie i Świnoujściu oraz portów rzecznych w Berlinie i Hamburgu. Koncentrujemy się na tym, aby zapewnić naszym inwestorom najlepsze warunki pracy i rozwoju. Indywidualne podejście do każdego przedsiębiorcy skutkuje w ten sposób, że dziś możemy się pochwalić, iż na terenie K-S SSE pracuje ponad 17,5 tys. osób.

Tereny inwestycyjne Kostrzyńsko-słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej


Jakie są zwolnienia, czy ogólnie potencjalne korzyści dla inwestorów, którzy przenoszą działalność do KS SSE?


W pierwszej kolejności korzyścią prowadzenia działalności gospodarczej na terenie sse jest zwolnienie z podatku CIT lub PIT. Kolejno w pełni przygotowana działka pod inwestycje - jeśli ktoś chce budować poza strefą to najczęściej natrafia na teren bez planu zagospodarowania, a to utrudnia życie inwestorów i czasem nawet uniemożliwia inwestycję. Po trzecie zwolnienie od podatku od nieruchomości (na terenie niektórych miast i gmin).

Czy to nie jest trochę tak, że działalność stref ekonomicznych w rzeczywistości niekorzystnie odbija się na konkurencyjności firm, które nie znajdują się na jej terenie. W Polsce przynajmniej w teorii mamy wolny rynek, a tutaj zachodzi pewnego rodzaju dychotomia – z jednej strony widzimy, że strefa odnosi duże sukcesy, a z drugiej praktycznie brak innych inwestycji w regionie. Jaki ewentualnie niekorzystny wypływ na to, ma właśnie strefa ekonomiczna?

Działalność przedsiębiorstw poza sse nie jest w żaden sposób ograniczana, ani zagrożona. Doświadczenie pokazuje, że można prowadzić działalność na zasadach ogólnych (działalność opodatkowaną) i odnosić sukcesy. Teraz inwestorzy oczekują więcej niż kiedyś. Minęły czasy, kiedy inwestorzy kupowali tereny zielone w szczerym polu.

Często słyszy się opinie, że strefy ekonomiczne przyciągają inwestorów krótkookresowych, których interesują tylko preferencyjne warunki prowadzenia działalności na tym terenie. Gdy przestaną one obowiązywać, to szybko zamykają fabryki i przenoszą produkcję do innych krajów. Jak to właściwie wygląda w praktyce? Ile jest w tym prawdy? I przede wszystkim, co się stanie z gospodarką regionu, gdy ostatecznie KE doprowadzi do rozwiązania SSE?

Nasz kraj jest stabilny ekonomicznie i politycznie. Dzięki stabilności gospodarczej omija nas problem przenoszenia inwestycji do innych krajów. Do dnia dzisiejszego na terenie K-S SSE nie zanotowaliśmy ani jednego przykładu inwestycji „krótkookresowej”, która ze względu na kończące się przywileje podatkowe została u nas zakończona. Oczywiście zdarzają się przypadki rezygnacji z projektów inwestycyjnych, które zaplanowano kilka lat wcześniej, ale powody są całkiem inne. Konkurencja światowa o inwestycje zagraniczne zmusza kraje do podjęcia wzmożonych działań w celu utrzymania poziomu napływu BIZ. Nawet bliskie i długoterminowe relacje z naszymi Partnerami mogą nie wystarczyć, jeśli przyczynami tego stanu rzeczy stanie się osłabione tempo wzrostu gospodarczego. Planuje się przesunąć termin zakończenia działalności specjalnych stref ekonomicznych, przypadający na koniec 2020 roku, jeszcze o pięć lat.

 


Podstrefa KSSSE w Nowej Soli

Teoria to jedno, a praktyka to drugie - wszystko wskazuje na to, że strefy ekonomiczne są ważnym punktem w gospodarce regionu. Zatem proszę powiedzieć, firmy z jakich branż mają szanse na wejście do strefy?


Nie zamykamy się tylko na branże m.in.: papierniczą, drzewną, maszynową czy metalową co zakłada wydany przez Ministra Gospodarki plan rozwoju Strefy. Zależy nam bardzo na inwestycjach zaawansowanych technologicznie i wysoce innowacyjnych.

Czy w strefie działają jakieś spółki giełdowe notowane na GPW?

Oczywiście. Oto kilka przykładów: Arctic Paper Kostrzyn S.A. - producent objętościowego papieru książkowego oraz graficznego papieru wysokogatunkowego w Europie. Grupa produkuje wiele rodzajów niepowlekanego papieru bezdrzewnego oraz niepowlekanego papieru drzewnego dla drukarni oraz użytkowników końcowych z branży wydawców książek, czasopism oraz branży reklamowej. Grupa posiada cztery papiernie: w Kostrzynie nad Odrą, Munkedal i Grycksbo (Szwecja) oraz Mochenwangen (Niemcy). Największym akcjonariuszem Arctic Paper S.A. jest szwedzka spółka akcyjna Arctic Paper AB. W październiku 2009 roku akcje Arctic Paper zadebiutowały na GPW. Ich cena była wyższa o ponad 3% od ceny emisyjnej.

Grupa Barlinek jest jednym z największych producentów warstwowych podłóg drewnianych na świecie. Barlinek S.A. stoi na czele Grupy Kapitałowej. W jej skład wchodzą trzy spółki zależne: Barlinek Inwestycje Sp. z o.o., która działa w ramach Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (100 % udziału), Barlinek Ukraina Sp. z o.o. oraz AKRA Sp. z o.o.. Rocca S.A. - producent wyrobów z marmuru i granitu. Podstawowym profilem działalności Spółki jest obróbka kamienia naturalnego i produkcja wszelkiego rodzaju elementów kamiennych służących podniesieniu standardu wykańczanych obiektów budowanych z różnym ich przeznaczeniem. Akcje Spółki zadebiutowały na rynku giełdowym New Connect w październik 2008 roku.

Czy udało się ostatnio pozyskać jakiegoś dużego inwestora i jak do tego doszło?

Tak. Zakończyliśmy kilkuletnie negocjacje z firmą GREEN SOURCE POLAND Sp. z o.o.. To największa kapitałowo inwestycja w roku 2011. Realizacja projektu polegać będzie na budowie zakładu produkcji biokomponentów służących do wytwarzania biopaliw i wysoko przetworzonego komponentu do produkcji pasz - jako produktu ubocznego procesu produkcyjnego. Inwestor deklaruje poniesienie nakładów inwestycyjnych w wysokości co najmniej 730 mln zł oraz zatrudnienie co najmniej 100 pracowników.

Skoro już mowa o sposobach pozyskiwania inwestorów, to proszę powiedzieć na czym polega konkurencja pomiędzy poszczególnymi strefami?

Ani jej nie odczuwamy, ani też nie bierzemy w niej udziału. Instrumenty przyciągania inwestorów są podobne.

Ile osób pracuje dzięki SSE?

Na koniec II kwartału br. zatrudnienie stanowiło ponad 17,5 tys. etatów, z czego 12,5 tys. to nowe miejsca pracy (utworzone po dniu wydania zezwolenia).

Jak wygląda współpraca firm z SSE np. ze szkołami wyższymi, czy istnieją specjalne programy dla absolwentów?


Szkoły wyższe kształcą fachowców na światową skalę, którzy cieszą się uznaniem międzynarodowych korporacji. Do tej pory głównym „towarem eksportowym” byli znakomici informatycy. Absolwenci innych kierunków z zakresu techniki, technologii, automatyki nawet w najmniejszym stopniu nie ustępują miejsca swoim kolegom z innych krajów. K-S SSE współpracuje m.in. z Wyższą Szkołą Bankową w Gorzowie Wlkp., Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Gorzowie Wlkp., Wyższą Szkołą Zawodową w Kostrzynie nad Odrą, zamierzamy zacieśnić współpracę z Uniwersytetem Zielonogórskim.

Namawiamy inwestorów do wspólnego tworzenia kierunków kształcenia, tak aby wyposażyć absolwentów szkół wyższych w specjalistyczną wiedzę potrzebną w ich firmach. Inwestorzy z branż specjalistycznych nie chcą czekać kilka lat na wykształcenie się odpowiedniej kadry. Tam decyzje zapadają szybko i jeżeli nie ma odpowiedniego zaplecza kadrowego, szukają go w innych miastach, czy gminach.

Wypracowaliśmy wspólne projekty, których celem jest uzyskanie kadry o odpowiednich kwalifikacjach, a jednocześnie na tyle młodych, elastycznych i kreatywnych, by byli w stanie wykraczać poza przyjęte ograniczenia. Nasze uczelnie powinny szukać rozwiązań odpowiadających wyzwaniom rynku pracy.


Podstrefa w Kostrzynie nad Odrą

Zatem można przyjąć, że Kostrzyńsko-słubicka strefa stawia na młodzież. A skoro już o nich mowa, to nie wolno zapominać o innowacyjności i nowych technologiach. Czy w tym temacie również odnotowywane są sukcesy?

Wysoki poziom uczelni wyższych i kreatywność Polaków mają istotny wpływ na powstawanie nowoczesnych technologii. Choć wysoce innowacyjne są w większości inwestycje z kapitałem zagranicznym (co potwierdzają opinie jednostek naukowych). Przykładem takich inwestycji niech będą spółki: Hempel Manufacturing (Poland) Sp. z o.o., HJ Heinz Polska Spółka Akcyjna. Prowadząc przedsiębiorstwo nie wolno zapominać o wprowadzaniu innowacyjnych rozwiązań, choć polski system podatkowy w żaden sposób nie zachęca firm do inwestycji w prace badawcze i rozwojowe. Polska jako gospodarka nie znalazła chyba jeszcze swojego modelu poszukiwania innowacji.

A jak wygląda współpraca z niemieckim inwestorem? Jakie są korzyści związane z bliskim sąsiedztwem Niemiec. Do naszego sąsiada zza Odry trafia 1/4 całego polskiego eksportu, ale to stanowi zaledwie kilka procent importu tego państwa. Eksperci podkreślają, że spowolnienie gospodarcze w Niemczech o 1% powoduje spadek polskiego PKP o ok. 0,5%. Jak brak koniunktury u naszego sąsiada wpływa na działalność KS SSE?

Obecnie w K-S SSE niemieccy inwestorzy tworzą ponad 40% wszystkich miejsc pracy. Ponad 30% wszystkich nakładów inwestycyjnych na terenie K-S SSE pochodzi od inwestorów niemieckich. Spowolnienie gospodarcze w Niemczech wpływa w takim samym stopniu na inwestorów strefowych jak i pozostałych. Czy spowolnienie gospodarcze w Niemczech przekłada się wprost na rozwój i plany inwestycyjne firm? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jednak należy stwierdzić, że nie widać spowolnienia u naszych inwestorów. Wielu cały czas planuje dalszy rozwój. W zależności od branży inwestorzy strefowi mają swoich klientów w różnych krajach Europy i poza nią. To struktura klientów wpływa na to w jakim stopniu spowolnienie gospodarcze w danej branży lub kraju przekłada się na rozwój firmy i plany inwestycyjne. Aby to zagadnienie dokładniej przeanalizować należałoby przejrzeć dane finansowe firm z ostatnich lat, porównać je z planowanymi i dopiero wówczas można by się pokusić o wyciąganie jakichkolwiek wniosków.

Wszystko wskazuje na to, że przed nami jeszcze kilka lat działalności KS SSE owocnych w sukcesy. Jednak niewielu ludzi, a także przedsiębiorców, nawet tych, którzy teoretycznie byliby zainteresowani wejściem do strefy, po prostu nie wie jakie są z tego korzyści. To trochę tak, jakby KS SSE nie miała się czym chwalić, a przecież to nieprawda.

Oprócz korzyści już wcześniej wymienionych związanych z ulgami podatkowymi (w województwie lubuskim: 70 % dla małych firm, 60 % dla średnich i 50 % dla dużych) należałoby wspomnieć m.in. o dużym znaczeniu jakie ma bliskość granicy z Niemcami, gdyż otwiera ona potężny wewnętrzny rynek europejski i całkiem już niezła infrastruktura drogowa jest również mocnym argumentem.

Skoro była mowa o sukcesach, to niestety przyszedł czas na porażki. Czego nie udało się zrobić i jakie są plany, żeby to naprawić?

W naszym słowniku nie ma słowa porażka, jest refleksja, wnioski i działanie nad tym, co trzeba zmienić lub poprawić. Trzeba iść do przodu …

W KS SSE działa kilka dużych firm, jak układa się współpraca z ich kadrą zarządzającą? Czy cele strefy pokrywają się z celami przedsiębiorstw? Proszę podać przykład.

Tak, zwykle te cel się pokrywają. Wspieranie firm strefowych to jeden z priorytetów zarządzającego K-S SSE. Chcemy, by K-S SSE była jednym z najlepszych miejsc do lokowania inwestycji w Polsce. Przykłady ścisłej współpracy z kadrą zarządzającą można by mnożyć, oto kilka z nich: ICT Poland Sp. z o.o., Teleskop Sp. z o.o., Volkswagen Poznań Sp. z o.o., Faurecia Gorzów Sp. z o.o., Olsa Poland Sp. z o.o..

Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Panu dalszych sukcesów. Dziękuję za rozmowę.

Z Arturem Malcem, prezesem Kostrzyńsko-słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, rozmawiał Łukasz Piechowiak.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 


 

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~andziks

Najlepsze jest to, że nieruchomości w strefach można normalnie przejmować - http://hale.jartom.com/nieruchomosci/Millenium-Logistic-Park-Bierun-Bierun-2737ahhw,61,hale,,w,0,,,2737a Po decyzjach o przedłużeniu okresu ich funkcjonowania, takie nieruchomości powinny mocno zyskać na wartości.

! Odpowiedz
0 0 ~Gość

To bardzo dobrze, że w Lubuskiem i nie tylko, jest ta inicjatywa. Dzięki temu poziom biedy jest skutecznie ograniczany poprzez istnienie miejsc pracy. Gdyby nie ksse pewnie wszelki już biznes wyprowadziłby się do Chin! Dobrze,ze są ludzie tacy jak Prezes Malec, że rozumieją,że w warunkach fałszywej globalizacji warto myśleć o rynkach lokalnych, bo My żyjemy w Polsce i tu pracujemy. Osobiście wprowadziłabym cła na wyroby z Chin. Przemysł zacząłby inwestować w Polsce a nie w Chinach, gdzie pracuje się za miskę ryżu. Linie technologiczne można umiejscowić gdziekolwiek- nie wymagają super wykwalifikowanej kadry w dobie komputeryzacji- ale My Europejczycy stajemy się coraz biedniejsi i pozbawieni pracy oraz dochodu. Fakt, cały kraj powinien być kssse a na granicy cła na wyroby z Chin. Inaczej za 20 lat będziemy pracować za miskę ryżu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~karkon

W Bieruniu dalej jest wolna hala w SSE, JARTOM ją ma, tak więc można fajnie zainwestować, kwestia tego czy rynek ma środki, bo jednak taka inwestycja to wymaga porządnego wkładu...

! Odpowiedz
0 0 ~jowisz_penetrator

Wschód jest dość atrakcyjnym rejonem do inwestowania, tylko ceny prądu i innych mediów niezbyt do tego zachęcają :/

! Odpowiedz
0 2 ~myślący

cala Polska powinna byc strefą ekonomiczną a nie sztuczne wyspy regulowane przez rząd

to jakaś quasi kapitalistyczno socjalistyczna mieszanka wolnego rynku i komunizmu

! Odpowiedz
0 0 ~Krzysiek1971

Firmy coraz częściej inwestują w Polsce i nie są potrzebne do tego specjalne strefy ekonomiczne. Branża IT najbardziej chyba lubi warszawę. zanox, który ma tam swoje biuro od niedawna zatrudnił ostatnio 10 nowych osób i nadal powiększa zespół. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej :)

! Odpowiedz
0 0 ~jowisz_penetrator

To podobno przez dziwne podejście którychś urzędów (pozwolenia, zezwolenia, koncesje, itp. "Nie macie swojego biura w Warszawie? Oo, to wam dowalimy.", takie coś słyszałem jakiś czas temu, dlatego niektórzy rejestrują firmy dla świętego spokoju pod byle jakim adresem warszawskim, a wszystko trzymają i tak we Wrocławiu, czy Rzeszowie. Przypomina mi to trochę konstrukcję: biura w wieżowcu na Manhattanie, a fabryki w Chinach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Marcin

Jeśli mowa o strefach ekonomicznych to polecam inwestycje w Grudziądzu.
http://www.biznes.grudziadz.pl/

! Odpowiedz
0 0 ~max london

Lukasz konkretnie wprowadzasz dezinformacje poniewaz tereny z twojej mapki posiadaja zbyt wysokie koszta inwestycji a pomijasz najpopularniejsza teraz sciane wschodnia w ktorej oplaca sie inwestowac majac zbyt na wschodzie..
Kraje starej unii sie wypalily wiec nie sa glownym odbiorca jakichkolwiek towarow.
Nikt madry dzis nie otwiera fabryki w poznaniu czy szczecinie bo to sie po prostu nie oplaca a koszty poniesione sa wieksze niz na polnocy UK gdzie masz infrastrukture lotnisk i portow morskich w tanich cenach.
PS.Gratuluje lobbingu scany zachodniej lecz dzis juz nikt na to sie nie nabierze..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 pluszaczek

a na wschodzie nie ma ?

!
Polecane
Najnowsze
Popularne