Jednym z takich rozwiązań są tzw. raje podatkowe, gdzie uciekają pieniądze bogatych ludzi (zarówno tych bogatych legalnie, jak i przestępców). Około 40 państw uznawanych jest za raje podatkowe, czyli kraje, w których podatki są bardzo niskie lub nawet zerowe, brak jest przejrzystości w sferze podatkowej, które nie wymieniają danych podatkowych z innymi państwami i gdzie można założyć fikcyjną firmę, służącą jedynie do transferów podatkowych. Są to takie egzotyczne miejsca jak np.: Antyle Holenderskie, Aruba, Bahamy, Bahrajn, Cypr, Dominikana, Gibraltar, Grenada, Kajmany, Mauritius, Jersey, Liberia, Malediwy, Panama, Samoa itp.
Azyle podatkowe kosztują krajowe budżety 225 mld USD rocznie |
|
| W dobie zataczającego coraz szersze kręgi kryzysu finansowo-gospodarczego, świat postanowił wydać o wiele skuteczniejszą niż do tej pory walkę rajom podatkowym, których obecnie jest ok. 40. |
Transferowane są tam olbrzymie pieniądze, z których podatki mogłyby być przeznaczone na przykład na przeciwdziałanie kryzysowi. Niedawno media dużo mówiły o skandalu z kontami, które zamożni Niemcy mają w Lichtensteinie – jednym z rajów podatkowych. Wyciek danych o kontach i ich posiadaczach doprowadził do kilku dymisji i wszczęcia postępowań karno-skarbowych, ale przecież w niczym nie zmieniło to sytuacji Lichtensteinu, którego władze wręcz obraziły się za niemiecką akcję. Wynikiem tej afery była zapowiedź, przygotowania przez Komisję Europejską nowelizacji dyrektywy, której celem jest walka z unikaniem opodatkowania poprzez przenoszenie oszczędności i dochodów do rajów podatkowych. Na razie jednak niewiele się w tej sprawie dzieje.
Skuteczne lobby
Prawda jest taka, że wiele rozwiązań neoliberalnego świata bardzo się rządzącym i lobbystom podoba i zrezygnują z nich chyba jedynie w przypadku, gdyby światowej gospodarce groziła kolejna Wielka (tym razem chyba Jeszcze Większa) Depresja. Na razie włodarze świata wierzą, że uratują globalną gospodarkę przed takim dramatem. Nie wspomina się nawet o wprowadzeniu podatku Tobina (podatek od transakcji na rynku walutowym), co przecież znacznie ograniczyłoby spekulację i zmienność na rynku walutowym. Trudno oczekiwać, żeby w tej sytuacji powstał poważny ruch zwalczania rajów podatkowych. Trzeba też zauważyć, że raje podatkowe są rozproszone po całym świecie i zmiana prawa UE niczego nie załatwi. Problem musiałby zostać rozwiązany globalnie i to w wielu przypadkach przez te osoby, które korzystają z udogodnień zapewnianych przez inkryminowane kraje.
Piotr Kuczyński Autor jest głównym analitykiem firmy Xelion. Doradcy Finansowi



























































