O sprawie piszemy od kilku dni. Przypomnijmy, że prokuratura sprawdza, jak doszło do zagarnięcia pięciu milionów złotych, które Dolnośląski Urząd Skarbowy przelał na fałszywe konto. Z naszych ustaleń wynika, że oszustwa dokonano przy pomocy kogoś, kto działał wewnątrz urzędu.
Numer fałszywego konta znalazł się na formularzu aktualizującym dane firmy. Do biura podawczego urzędu skarbowego może go zanieść ktokolwiek. W chwili składania otrzymuje tylko poświadczenie o przyjęciu druku. Nikt w tym momencie nie weryfikuje prawdziwości danych. Powinien to zrobić kolejny urzędnik. Ma na to miesiąc. Wzywa podatnika i każe przedstawić urzędowe dokumenty poświadczające zmiany. Dotyczy to nie tylko numeru konta bankowego, ale także adresu firmy czy jej udziałowców.
W tym przypadku formularz z fałszywym kontem złożono tydzień przed wpłynięciem prawdziwego wniosku o przelanie podatku VAT. O dziwo, już w tym samym dniu pieniądze wysłano na fałszywe konto. Prokuratura bada sprawę, a DUS-em kieruje tymczasowo Emilian Kowalski, wicedyrektor Izby Skarbowej we Wrocławiu.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
(agat, luk)


























































