REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Orban: Trzeba powstrzymać Brukselę

2017-03-15 13:54
publikacja
2017-03-15 13:54

O konieczności "powstrzymania Brukseli" mówił w środę premier Węgier Viktor Orban podczas obchodów święta narodowego w rocznicę wybuchu powstania węgierskiego w 1848 roku. Podziękował też przybyłym na uroczystości Polakom.

fot. Laszlo Balogh / / Reuters

Orban oświadczył, że Węgrzy muszą odważnie rozegrać batalie w obronie swej niezależności i narodowej samodzielności. "Musimy powstrzymać Brukselę, musimy ochronić swoje granice" - powiedział.

"Być może dla Brukseli i międzynarodowego kapitału nie ma znaczenia ani przeszłość węgierskiego narodu, ani węgierska przyszłość, ale dla nas ma. Być może dla Brukseli i międzynarodowego kapitału nie ma znaczenia bezpieczeństwo Europejczyków, ale dla nas ma. Być może dla Brukseli i międzynarodowego kapitału nie ma znaczenia, czy pozostaniemy Węgrami, ale dla nas ma" oznajmił.

Jak podkreślił, trzeba zapobiec osiedlaniu imigrantów, a "sieć utrzymywaną z zagranicznych pieniędzy" należy uczynić przejrzystą. Nawiązał w ten sposób do planowanego projektu ustawy dotyczącego "organizacji agentów" finansowanych z zagranicy.

Orban zaznaczył, że Wiosna Ludów wybuchła, "ponieważ ówczesne mocarstwa odmówiły narodom prawa do transformacji systemu rządów, planowania własnej gospodarki i otwarcia swojej kultury na nowe idee" i "dziś w Europie wieją wiatry 1848 roku".

Jak zaznaczył, Bruksela powinna zrzucić "maski hipokryzji" i konieczna jest otwarta rozmowa oraz debata o przyszłości. "Dzisiaj mamy jeszcze możliwość utrzymania wyzwalającej energii buntu w konstytucyjnych ramach i przeobrazić głęboko, pokojowo i w uporządkowany sposób europejskie imperium" - ocenił.

Orban rozpoczął swe przemówienie od słów skierowanych do Polaków, którzy uczestniczyli w uroczystości. Na obchody po raz piąty przyjechali do Budapesztu przedstawiciele Klubów "Gazety Polskiej". "Z serca pozdrawiam przyjaciół przybyłych z Polski. To dla nas ważne, że tak jak w 1848 roku, tak samo dziś są tu z nami" powiedział Orban.

O Polakach wspomniał też wcześniej w swym przemówieniu burmistrz Budapesztu Istvan Tarlos. "Bóg przywiódł na dzisiejszą uroczystość naszych polskich przyjaciół i braci. My, Węgrzy, nie zapomnimy, ilu polskich bohaterów walczyło o węgierską wolność" -  oświadczył.

Pełniący posługę na Węgrzech o. Paweł Cebula, który pomagał węgierskim organizatorom podczas uroczystości, powiedział PAP, że bardzo się cieszy, iż na obchody przybyło wielu Polaków mimo "trudnej sytuacji i bardzo emocjonalnej atmosfery" po wyborze na szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, którego poparł także Orban.

"Nie można ulegać emocjom" ocenił o. Cebula. Jak zaznaczył, jedno wydarzenie, związane w dodatku tylko z jedną osobą, nie może przekreślić tysiącletniej przyjaźni w obliczu obecnych zagrożeń. "Tu chodzi o wojnę cywilizacji. Gdyby Polacy mieli teraz odwrócić się od Węgrów, czy nawet premiera Orbana, z tego będą się cieszyć tylko nasi wrogowie" powiedział.

Podczas uroczystości rozlegały się gwizdy zwolenników opozycji, zgromadzonych na apel partii Razem (Egyuett), która wezwała, by poprzez gwizdy "dać do zrozumienia, czego chce węgierski naród".

Osobno rocznicę powstania z 1848 roku świętowały partie opozycyjne. Szef Węgierskiej Partii Socjalistycznej Gyula Molnar ocenił, że na Węgrzech nie ma wolności, braterstwa i równości, zaś szef Koalicji Demokratycznej, były premier Ferenc Gyurcsany wezwał Węgrów, by mieli odwagę być wolni i by chcieli być Europejczykami.

Powstanie węgierskie z lat 1848-49 było wymierzone w absolutne rządy Habsburgów. Węgrzy domagali się m.in. wolności prasy i zniesienia cenzury, swobód obywatelskich i równouprawnienia wyznań religijnych, niezależnego od Wiednia rządu oraz wycofania z kraju obcych wojsk. Od sierpnia 1949 roku naczelnym wodzem armii węgierskiej był generał Józef Bem.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska

mw/ ulb/ ap/ pro/

Źródło:PAP
Tematy
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~batavus
UE ptrzetrwa jeszcze do 2020r. , najwyżej do 2021...
http://systemwkryzysie.blox.pl/2016/08/To-juz-koniec-Europejska-Apokalipsa-nadchodzi-UE.html
~pol
Polska powinn azrozumiec ,by handlowac z kim sie da by nasz narod zarabial mam na mysli wschod i olac Bruksele ich dyktat
~endi
moim zdaniem Orban jest wyjątkowo dwu ulicowym politykiem
~silvio_gesell
Co akurat nie jest złe, bo w końcu mamy dwa lica. To tych jednolicowych ideologów należy się obawiać.
~ziutek
nawet Orban poznał się na pisopatach
~Karol
Teraz Orban udaje przyjaciela Polski a co zrobił niedawno w Brukseli ,jednym słowem Judasz ,ale ta sytuacja pokazała jedną ciekawą rzecz,mianowicie Polska nie ma w Europie żadnych przyjaciół ,sojuszników
~StanRS
I widzicie po komentarzach na tym finansowym "portaliku" ile tu się polskojęzycznych żydów wpisuje udających Polaków, i innych mniejszości głównie niemieckiej i ukraińskiej.
~StanRS odpowiada ~plutarch
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Że nie pójdziesz trollować na ukraińskie fora, tylko swoją obecnością zasmradzasz tutaj.

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki