Obniżka u nas, obniżka w USA
Stopy procentowe poszły nareszcie w dół. Cięcie o 150 punktów bazowych zaskoczyło troszkę rynek, gdyż (jak można zaobserwować na wykresie prognozy indeksu WIBOR 1m. - wykonanym metodą FORWARD) rynek tuż przed ogłoszeniem decyzji RPP oczekiwał obniżki stóp w granicach 75-100 punktów bazowych. Myślę, że to dobrze dla naszej gospodarki, iż nareszcie zdecydowano się na ten ruch. Niestety mam też i złą wiadomość. Złotówka pchana wysokim popytem na bony skarbowe oraz obligacje nadal może zachować wysokie loty. O atrakcyjności inwestowania w nasze papiery skarbowe nie decyduje bowiem sama rentowność naszych papierów, lecz różnica pomiędzy rentownością naszych papierów oraz papierów krajów zachodnich (Unia Europejska, USA, Anglia), a tam rentowność także spadła w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Zresztą wystarczy porównać krótkoterminowe stopy procentowe u nas i w USA. U nas spadły one o 3,5 punktu procentowego od początku roku, a w USA o 2,75 (wczoraj FED po raz szósty obniżył stopę krótkoterminowych pożyczek federalnych - tym razem o 25 punktów bazowych) punktu bazowego. Jak wspomniałem we wczorajszym wieczornym komentarzu z rynku walutowego u nas skala obniżki stanowiła 1/6 wyjściowego poziomu stóp, a w USA cięcie stóp wyniosło prawie połowę stawki wyjściowej. To tak jakby u nas stopę kredytu lombardowego obniżono z 23% do 12%. Stopa interwencyjna byłaby wtedy na poziomie 9-10% i na takim też poziomie znajdowałby się indeks WIBOR 1M. Jak wiemy teraz indeks ten jest o 7 punktów procentowych wyżej i oscyluje na poziomie 17%.
Zwróćmy jeszcze uwagę na oczekiwania amerykańskiego rynku lokat międzybankowych. Parę godzin przed obniżeniem przez FED stóp procentowych rynek oczekiwał obniżki w skali zbliżonej do owych 25 punktów bazowych. Dziś indeksy LIBOR wyliczane przez Reutersa ułożą się zapewne na innych poziomach. A za parę dni będzie można znowu określić oczekiwania uczestników rynku co do kolejnych ruchów stopami w wykonaniu FED. Problem w tym, że obecnie najbliższe posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku odbędzie się dopiero za dwa miesiące. Dlatego też bardziej realny obraz nastrojów panujących na rynku będzie można zaobserwować dopiero za kilka tygodni.
Tyle na dziś. Powoli rozkręcam się i wchodzę w rytm pisania komentarzy po błogim okresie odpoczynku nad Morzem Śródziemnym. Dziś wieczorem napisze krótki komentarz w dziale FINANSE OSOBISTE (pod-dział - FUNDUSZE).
(JM)


























































